Nie boję się ambitnych zadań

Nie boję się ambitnych zadań

O wyzwaniach jakie czeka starostwo powiatowe w ostatnich miesiącach mijającej kadencji, sytuacji w szpitalu, rezygnacji z budowy nowej siedziby, zmianach na drogach, przebudowie mostów na Rabie, budowie parku w centrum miasta, zbliżających się wyborach oraz kierunku w jakim powinien podążać powiat w przyszłości rozmawiamy ze starostą Józefem Tomalem

 

Budżet powiatu na 2018 rok opiewający na 106 mln zł dochodów i 114 mln wydatków nazwał Pan „budżetem rozwoju” mówiąc, że nie boi się wyzwań i ambitnych zadań. Jakie to będą wyzwania?

Co roku mamy wyższy budżet, a od 4 lat utrzymujemy tendencję rosnącą w zakresie inwestycji. W 2018 roku tylko na tego rodzaju wydatki przeznaczymy rekordowe 25 mln zł. Nie wynikają one - jak donosi prasa z tego, że mamy rok wyborczy, ale z naszej skuteczności w pozyskiwaniu zewnętrznych źródeł finansowania oraz determinacji w realizowaniu zadań związanych z poprawą infrastruktury. Ponadto największe nakłady – ponad 45mln. zł z budżetu powiatu dedykowane są na działalność oświatowo-wychowawczą. Do najważniejszych inwestycji w jednostkach oświatowych trzeba zaliczyć rozpoczęcie prac przy powstawaniu nowego budynku przy ZS im. Andrzeja Średniawskiego w Myślenicach, na który przeznaczymy 915 tys. zł w roku 2018 i drugie tyle w 2019 r. Chcemy zapewnić uczniom komfortowe warunki nauki, m.in. informatyki oraz innych przedmiotów. Będzie to możliwe dzięki nowo wybudowanym klasom, w których będzie możliwa nauka w mniejszych grupach.

Na inwestycje oraz utrzymanie i remonty dróg powiatowych przeznaczymy 19 mln zł. Największa będzie przebudowa dróg na odcinku od ul. J. Piłsudskiego do ronda im. Lecha Kaczyńskiego w Myślenicach, która będzie kosztować 10,7 mln złotych. Następnie prawie 5,6 mln zł. przeznaczymy na modernizację i przebudowę drogi do Gorzkowa, w miejscowościach Czechówka i Stojowice.

Kolejną sferą działań samorządu powiatowego jest rodzina i polityka społeczna. Koszt realizacji zadań w tym obszarze przekracza 18 mln zł. Powiat prowadzi trzy Domy Pomocy Społecznej oraz finansuje funkcjonowanie dwóch Środowiskowych Domów Samopomocy, placówki opiekuńczo-wychowawczej oraz placówki opiekuńczo-wychowawczej typu rodzinnego, a także wspiera rodziny zastępcze.

Od lat realizujemy również kompleksową modernizację kolejnych oddziałów w szpitalu powiatowym…

Przed uchwaleniem budżetu radni PiS zgłaszali uwagi dotyczące m.in. kwoty 3,5 mln zł przeznaczonych na budowę nowej siedziby starostwa. Proponowali, aby przełożyć to zadanie na 2019 rok, a pieniądze przeznaczyć na dofinansowanie… właśnie szpitala.

Podczas sesji budżetowej informowałem radnych o tym, że bardzo prawdopodobne jest uzyskanie dofinansowania na wnioskowane zadanie w zakresie modernizacji pomieszczeń SP ZOZ ze środków Unii Europejskiej. Przed rozmową z Panem otrzymałem potwierdzenie, że wniosek dotyczący szpitala został pozytywnie oceniony i skierowany do finasowania. Otrzymaliśmy maksymalną kwotę dofinansowania w wysokości 7,1 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020.

Za te pieniądze w 2018 i w 2019 roku rozbudujemy i zmodernizujemy pomieszczenia szpitala dla potrzeb Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz Centralnej Sterylizatorni z wyposażeniem i zakupem aparatury medycznej. Chcemy również zakupić tomograf do diagnostyki obrazowej.

W projekcie budżetu przewidzieliśmy również dofinansowanie modernizacji Oddziału Zakaźnego. Będziemy składać wniosek o dofinansowanie z rezerwy budżetu państwa, o której decyduje premier rządu. Już raz z tej rezerwy otrzymaliśmy wsparcie. Poseł Jarosław Szlachetka obiecał, że otrzymamy dodatkowe 3 mln zł. Łącznie na dofinansowanie inwestycji i zakupu sprzętu medycznego dla szpitala w budżecie zabezpieczone zostały środki w wysokości ponad 2 mln zł.

Dlaczego nie udało się rozpocząć budowy nowej siedziby starostwa w 2017 roku? Ta inwestycja znajdowała się wśród wymienianych przez Pana priorytetów na tą kadencję.

Pierwszy przetarg na budowę nowej siedziby nie przyniósł rozstrzygnięcia. Oferty złożone do drugiego zostały otwarte 10 stycznia. Pierwsza opiewała na kwotę 11,5 mln zł, natomiast druga była wyższa o 150 tys. zł. Zarząd powiatu postanowił, że odstępujemy od budowy siedziby przy oferowanych kosztach.

Warto podkreślić, że koncepcja nowej siedziby to nie jest moja zachcianka, a wynik realnych potrzeb mieszkańców. Mówiliśmy o niej z myślą o petentach, którzy niejednokrotnie podkreślali, że dzisiaj realizacja zadań związanych z działalnością starostwa napotyka na wiele przeszkód. Biura w których znajdują się Wydziały Komunikacji, Architektury i Geodezji oraz Gospodarki Mienia i Skarbu Państwa rozrzucone są po całym mieście. Co więcej, to wydziały przyjmujące największą liczbę osób. Na przykład budynek przy ul. Słowackiego nie jest w pełni przystosowany, brakuje tam windy, jest ciasno, nie ma parkingów.

Jeśli nadal będą istnieć powiaty, to kolejny starosta będzie musiał rozwiązać problem lokalowy związany z działalnością samego starostwa.

Dzisiaj nie jesteśmy w stanie zwiększyć przepustowości tych wydziałów w lokalach w których funkcjonują. W skali miesiąca tylko wydział komunikacji przy ul. Drogowców obsługuje tysiące osób, w poczekalni o kubaturze dziewięciu metrów kwadratowych nie ma miejsca na oczekiwanie przez większą liczbę osób, które codziennie korzystają z usług wydziału - mimo, że kilka lat temu dla usprawnienia obsługi oczekujących został uruchomiony elektroniczny system kolejkowy.

Nowy budynek miał powstać przy ul. Drogowców na ponad hektarowej działce, którą dysponujemy. Chcieliśmy przygotować go tak, aby w przyszłości możliwa była jego rozbudowa. Opozycja zarzuca, że w przyszłości może nie być powiatów, ale ja podkreślam, że realizowane przez powiat zadania nie znikną - nawet jeśli inny podmiot przejmie dane wydziały, będzie musiał zapewnić odpowiednie warunki pracy i obsługi mieszkańców. Jedna siedziba dawałaby również łatwiejszą kontrolę nad pracą urzędników i przepływem informacji.

Podkreślam jednak, że problem lokalowy nie zniknie i będzie musiała zmierzyć się z nim przyszła rada powiatu. W tym roku podejmiemy działania zaradcze, a na mocy porozumienia z Miastem i Gminą Myślenice postaramy się zapewnić miejsca parkingowe zarówno dla petentów jak i pracowników starostwa w najbliższym sąsiedztwie budynku na placu przy ul. Słowackiego (naprzeciwko „Carrefour”).

Czy na etapie planowania rozważał Pan przeniesienie na działkę przy ul. Drogowców całego starostwa, sprzedaż lub wynajem obecnych nieruchomości, a np. parter nowego budynku przeznaczyć pod działalność komercyjną - taką jak sklepy, usługi i gastronomia? Przenosząc wszystkie wydziały w to miejsce, można spodziewać się, że ta część miasta stanie się o wiele bardziej oblegana niż dotąd, jednocześnie upłynni się ruch w centrum Myślenic.

Jeżeli w 2010 roku kosztorys na budowę siedziby dla całego starostwa wynosił 22 mln zł brutto (bez wyposażenia), to przy dzisiejszych cenach byłoby to ponad 30 mln zł. Mimo wszystko nie podniosę ręki za tym, bo mam wątpliwości, czy to będzie równie priorytetowe zadanie jak szpital, chodniki czy mosty, które są nerwem komunikacji. Planowałem przeprowadzić budowę etapami.

Myślenice to stolica powiatu, gdzie przyjeżdżają mieszkańcy wszystkich miejscowości. Działka przy ul. Drogowców to dobra lokalizacja – obok zjazdu z Zakopianki, ponadto z dala od centrum, co pozwoliłoby jak Pan zauważył wyciągnąć ruch na zewnątrz. Niestety przy tej inwestycji ograniczają nas koszty. Moglibyśmy sobie na to pozwolić biorąc większy kredyt, gdyż zadłużenie powiatu podkreślam nie jest wysokie i jesteśmy całkowicie wypłacalni.

Uwagi co do budżetu miał również Władysław Kurowski, który zwracał uwagę, że zadłużenie powiatu na koniec roku wyniesie 30 mln zł. Widzi Pan zagrożenia w tym względzie?

Absolutnie. W latach 2002-2006, kiedy Pan Kurowski był wicestarostą powiat nie wykonując inwestycji znajdował się bardzo wysoko w stosunku do innych powiatów w zestawieniu przedstawiającym poziom zadłużenia. Dzisiaj na ponad 370 samorządów znajdujemy się w połowie takiego rankingu. Kiedy w 2009 roku zostałem starostą, zadłużenie per saldo powiatu wynosiło prawie 17 mln zł. Na końcu roku 2018 może to być 26 mln.

Powiat terminowo obsługuje swoje zadłużenie, a biorąc pod uwagę indywidualny wskaźnik dla powiatu kształtuje się on na bezpiecznym poziomie, biorąc pod uwagę to, że przez cały okres dziesięcioletniej działalności stawialiśmy na rozbudowę i modernizację infrastruktury, a kredyty zaciągane były w kwotach poniżej wydatków na cele inwestycyjne. Równocześnie każda zainwestowana ze środków własnych złotówka umożliwiła pozyskanie znaczących dochodów ze źródeł zewnętrznych. Efekt tych działań można obserwować poruszając się po powiecie. Uważam, że środki zostały dobrze i racjonalnie spożytkowane.

Szpital, szkoły, drogi – wygląda na to, że priorytety starostwa są od lat niezmienne.

Warunki nauki i rozwoju naszej młodzieży są dla nas bardzo ważne. To ona kiedyś zdecyduje o kształcie powiatu. Dlatego staramy się inwestować we wszystkie prowadzone przez nas szkoły. To jak będzie rozwijał się powiat zależeć będzie od tego jak wyedukujemy młodzież.

Natomiast zmodernizowane drogi przekładają się na lepszą jakoś życia wszystkich mieszkańców. To nie tylko łatwiejsza trasa do pracy i do szkoły, ale i sprawniejszy transport towarów i większe bezpieczeństwo użytkowników. Nigdy nie oszczędzaliśmy na bezpieczeństwie naszych mieszkańców i nie zamierzamy tego robić.

Dowodem na to jest szpital w Myślenicach. Powiat to jedyny podmiot w regionie, który odpowiada za tę placówkę. Podobnie jak w latach ubiegłych, niezmiennie jest dla nas największym wyzwaniem. Rozważamy również złożenie wniosku o dofinansowanie modernizacji Oddziału Chirurgii Ogólnej. Mamy wstępny projekt funkcjonalno - użytkowy, a na ten cel możemy przeznaczyć kwotę w granicach 1,85 mln zł. Planujemy również przeznaczyć środki na zakup aparatury medycznej , wykonanie modernizacji terenów zielonych za oddziałem zakaźnym budując tam ścieżki i alejki oraz modernizację i rozbudowę parkingu.

Obecnie powstaje parking pod estakadą typu park&ride. W ostatniej rozmowie z nami burmistrz Maciej Ostrowski podkreślał, że kolejnym wyzwaniem dla miasta będzie budowa piętrowych parkingów. Również dostrzega Pan taką potrzebę?

Park&ride budujemy wspólnie z gminą. Burmistrz wcześniej nie zwracał się z prośbą o wspólną budowę parkingów piętrowych, ale ruch w mieście wzrasta i to widać gołym okiem. W centrum robi się ciasno, a dzisiaj po Myślenicach jeździ się zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Uporządkowanie ruchu to jedno z bieżących zadań z jakim przyjdzie się zmierzyć samorządowi. Od lat staraliśmy się go upłynniać za pomocą budowy rond lub przebudowując istniejące ciągi komunikacyjne. W tym roku mamy zamiar wykonać jeszcze rondo na skrzyżowaniu ul. Kazimierza Wielkiego i Cegielskiego wraz z przebudową ulicy Cegielskiego, gdzie oprócz chodnika powstaną dodatkowe miejsca parkingowe.

Dodatkowo koło Szkoły Podstawowej nr 2 znajdzie się zatoczka dla rodziców podwożących dzieci do szkoły. Będzie działać na zasadzie kiss&ride dając czas na bezpieczne pożegnanie się z dzieckiem i odprawienie go do szkoły bez blokowania ruchu.

Ważna dla upłynnienia ruchu w mieście będzie modernizacja ostatniego należącego do powiatu mostu nad Bysinką. Mam na myśli ten przy ul. Piłsudskiego i Słowackiego. Składamy wniosek do rezerwy budżetowej o dofinansowanie z wykonaniem w tym roku przebudowy mostu wraz z przylegającym do niego skrzyżowaniem, gdzie chcemy rozwiązać problem włączenia się z podporządkowanej ulicy Żeromskiego do ul. Słowackiego, który szczególnie widoczny jest w godzinach szczytu. Ulica Żeromskiego prowadzić będzie prosto z nakazem skrętu w prawo w ul. Słowackiego, natomiast na odcinku ul. Słowackiego wydzielone zostaną trzy pasy; do jazdy na wprost ze skrętem w lewo na most, drugi wyłącznie do jazdy na wprost i trzeci do skrętu w prawo.

Dodatkowo koło Szkoły Podstawowej nr 2 znajdzie się zatoczka dla rodziców podwożących dzieci do szkoły. Będzie działać na zasadzie kiss&ride dając czas na bezpieczne pożegnanie się z dzieckiem i odprawienie go do szkoły bez blokowania ruchu.

Natomiast odcinek ul. Żeromskiego, którym dzisiaj dojeżdżamy do Słowackiego oraz jego otoczenie zostanie zamienione w skwerek, gdzie powstanie strefa zieleni z alejkami, ławkami i bezpiecznym dojściem dla mieszkańców z pobliskich bloków.

W ubiegłym roku zapowiadał Pan modernizację mostów nad Rabą – uda się Panu zrealizować te plany?

Dużo walczyłem o to, aby nasze inwestycje w zakresie wymogów formalnych i technicznych zostały zakwalifikowane do dofinansowania w programie unijnym TEN (Trans-European Network). Na te inwestycje mamy już umowę finansową z Samorządem Województwa oraz wykonawcę wyłonionego w procedurze przetargowej. W przeciągu dwóch najbliższych lat wykonamy modernizację najdłuższych mostów na Rabie. Będzie to jedno z najważniejszych i najtrudniejszych w realizacji zadań. Porównałbym je do budowy Ronda w Śródmieściu.

Jako pierwszy, remont przejdzie most prowadzący na Zarabie i stanowiący przedłużenie ulicy Piłsudskiego. Dodatkowo modernizacja czeka ulicę Piłsudskiego i Zdrojową prowadzącą od Zarabia, aż do mostu osieczańskiego, który wykonany zostanie w 2019 roku.

Jako pierwszy, remont przejdzie most prowadzący na Zarabie i stanowiący przedłużenie ulicy Piłsudskiego. Dodatkowo modernizacja czeka ulicę Piłsudskiego i Zdrojową prowadzącą od Zarabia, aż do mostu osieczańskiego, który wykonany zostanie w 2019 roku. Inwestycja obejmuje przebudowę zjazdu do strefy przemysłowej, która znajduje się tuż przed rondem Lecha Kaczyńskiego. To zadanie kosztować będzie 10,7 mln zł z czego 6,2 mln pokrywa Unia Europejska, a 4,5 mln pochodzić będzie z budżetu powiatu.

Trudno nie zapytać na progu roku wyborczego - czy w jesieni podda się Pan weryfikacji wyborców i zgłosi swoją kandydaturę na radnego powiatowego?

Na pewno będę starał się o mandat radnego powiatowego. Chciałbym mieć ogląd na sytuację i to co będzie się działo w powiecie w przyszłości. Na tę chwilę tyle mogę powiedzieć na temat moich planów związanych z polityką. Ponowne ubieganie się o fotel starosty nie jest moją główną ambicją. Atmosfera wokół samorządów jest coraz gorsza. Ze strony władz centralnych jesteśmy traktowani podejrzliwie. Mam również wrażenie, że zmieniająca się ordynacja wyborcza po raz kolejny zmierza w kierunku ograniczenia autonomii samorządu.

Co w Pana ocenie będzie największym wyzwaniem dla przyszłego samorządu, który wybierzemy jesienią?

Największym wyzwaniem od lat był i niezmiennie będzie szpital dla którego powiat jest organem prowadzącym. Problem nie będzie polegać na zabezpieczeniu funkcjonowania jednostki poprzez modernizację i zakup odpowiedniego sprzętu, bowiem to wykonaliśmy przez ostatnią dekadę w 80%. Prawdziwym wyzwaniem będzie sytuacja na rynku pracy, na którym dzisiaj brakuje lekarzy, specjalistów i pielęgniarek. To braki kadrowe i finansowe będą spędzać przyszłym samorządowcom sen z powiek.

Leczenie będzie coraz droższe, a pacjenci mają prawo domagać się dostępu do usług medycznych na najwyższym poziomie, nawet w szpitalach powiatowych. Nie ukrywam, że zadłużenie szpitala jest spore - trudno sobie z nim poradzić, jeśli przez lata jego działalność była przez system niedofinansowana.

Wśród wyzwań znajdzie się infrastruktura drogowa, bo po uporządkowaniu komunikacji w mieście przyjdzie czas na gminy wiejskie, gdzie mieszkańcy coraz głośniej sygnalizują swoje potrzeby. Takim przykładem są mieszkańcy Krzyszkowic, którzy pisali do mnie prośbę o partycypację przy budowie tunelu pod Zakopianką, gdzie droga powiatowa ma wlot w drogę krajową.

Przez reformę edukacji wprowadzoną w ubiegłym roku przez rząd - 1 września 2019 do szkół średnich pójdą dwa roczniki – to uczniowie ostatniej klasy gimnazjum i ósmej klasy szkoły podstawowej. O ile w Dobczycach poradzimy sobie z podwójnym rocznikiem, to w Myślenicach problem wystąpi w ZSTE i w szkole im. A Średniawskiego.

Jeśli nadal będą istnieć powiaty, to kolejny starosta będzie musiał rozwiązać problem lokalowy związany z działalnością samego starostwa.

Przyszłością zarówno dla Myślenic jak i powiatu będą starania o wykonanie drogi zachodniej, ale ta może zostać zrealizowana wyłącznie przy wsparciu zewnętrznym. Po wybudowaniu węzła na ul. Sobieskiego i do strefy przemysłowej, ta droga będzie naturalnym kierunkiem do rozwoju. Powiat mógłby partycypować w jej wykonaniu, a wspomniana droga nie tylko pozwoli na wyprowadzenie z centrum ciężkich samochodów, ale także uporządkuje ruch w mieście i da nowe możliwości rozwoju.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)