Nie jest to nasz wymarzony start

Sport 10 kwietnia 2018 Wydanie 13/2018
Nie jest to nasz wymarzony start

Zimą Orła opuściło z różnych przyczyn aż ośmiu zawodników, z czego sześciu grało w podstawowym składzie. Ponadto w pierwszych czterech meczach nie możemy skorzystać z Mikołaj Wyroby, który pauzuje za czerwoną kartkę. To nie jest nasz wymarzony start

- mówi trener Orła Myślenice Kamil Ostrowski

Jeden punkt w dwóch meczach to chyba nie był wymarzony początek wiosny dla Orła. Gdzie szukać przyczyn tego falstartu?

Oczywiście, że nie wymarzony… Zimą Orła opuściło z różnych przyczyn aż ośmiu zawodników, z czego sześciu grało w podstawowym składzie. Ponadto w pierwszych czterech meczach nie możemy skorzystać z Mikołaja Wyroby, który pauzuje za czerwoną kartkę. Te fakty mówią same za siebie.

Jak duży wpływ na waszą postawę ma fakt, że nie ma już w składzie Krzyśka Zająca?

„Kijo” był zdecydowanym liderem naszej formacji ofensywnej, co dosadnie pokazuje statystyka (38 spotkań, 23 bramki, 24 asysty). Takich zawodników w naszej okolicy nie ma wielu, ale musimy się nauczyć żyć bez niego. Krzyśkowi oraz wszystkim tym osobom, których w tej rundzie nie będzie z nami należą się z mojej strony podziękowania za dotychczasową wspólną pracę. Każdy z nich zostawił tu swoją część i każdemu życzę zdrowia i powodzenia.

Jak oceniłbyś znaczenie nowych zawodników w zespole pod kątem tego jak zaprezentowali się do tej pory i tego czego oczekujecie od nich w przyszłości?

Dołączyli do nas z wyjątkiem doświadczonego Kuby Burtana głównie młodzi ludzie, w których mocno wierzę i jak tylko będą odpowiednio podchodzić do swoich obowiązków, to jestem przekonany, że stale będą się rozwijać i tym samym podnosić poziom sportowy całej drużyny.

Start rundy wiosennej chyba zweryfikował trochę wasze plany sportowe. O co w tej chwili gra Orzeł Myślenice i jaki wynik zadowoliłby ciebie jako trenera oraz zawodników?

W ostatnim spotkaniu wystąpiło aż pięciu młodzieżowców, w tym po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce Wiktor Grochal z juniorów młodszych, od piątego roku życia trenujący w klubie. To efekt długoletniej pracy wielu trenerów Orła i szkółki Orliki Myślenice, z czego jesteśmy niezmiernie dumni, jednocześnie pełni pokory, bo seniorska piłka tego drugiego uczy najbardziej.

Patrząc na naszą pozycję wyjściową po pierwszej rundzie można uznać, że czwarte miejsce nie jest najgorsze. Jednak biorąc pod uwagę bardzo płaski układ tabeli uważam, że dopiero po pierwszych pięciu kolejkach zdefiniują się cele wielu drużyn w tym i naszej.

Czym różni się styl gry Orła Myślenice jesienią i wiosną? Czego mogą spodziewać się kibice waszej drużyny?

Każda drużyna bez względu na poziom rozgrywkowy na którym występuje, musi odczuć zmianę aż takiej ilości zawodników pierwszego składu. Jesteśmy cierpliwi, gdyż wiele aspektów taktycznych musimy układać od nowa i dać tej młodej drużynie czas na rozwój. O to też apeluję do naszych kibiców.

Czego wam życzyć na dalszą część rozgrywek?

Tego czego życzy się zawsze i wszędzie czyli zdrowia, bo w sporcie jak i w życiu ono jest najważniejsze. Dodatkowo tego, abyśmy jak najszybciej złapali jeden wspólny oddech drużyny Orła.