Nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa

Nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa
Fot. Paweł Biela

Przed sezonem wielu typowało Dalin Myślenice jako jednego z głównych kandydatów do awansu do III ligi. Po rundzie jesiennej trzeba było te oceny zweryfikować, bo drużyna zajmowała 5 miejsce, a strata do dwójki liderów (Hutnika i Wiślanki) sięgała 8 punktów.

Na wiosnę tej różnicy nie udało się odrobić, co więcej do tryumfatora rozgrywek Hutnika na koniec sezonu strata sięgała już… 16. Czy w tej sytuacji można uznać sezon 2017/18 za zmarnowany? W żadnym razie!

Hutnik jak Bayern

Hegemonem tych rozgrywek została przecież drużyna, która w całym sezonie zdobyła 81 punktów na 90 możliwych. Żeby rywalizować z takim zespołem w zasadzie nie można przegrywać częściej niż raz na rundę, a w bezpośrednich starciach wychodzić chociaż na remis. Dalin na tle zespołu z Nowej Huty nie wyglądał jakoś szczególnie źle, ale oba mecze przegrał (0:1 i 1:3). Ponieważ do awansu Dalinowi było daleko, można odnieść wrażenie że sezon 2017/18 niewiele różnił się od poprzedniego. Tym większe jest zaskoczenie, gdy policzymy ile punktów Dalin zgromadził wtedy i teraz. Piąte miejsce jakie zajął w poprzednich rozgrywkach uzyskał dzięki zdobyciu 47 punktów, w obecnych zakończył sezon z 65 punktami. Taki dorobek rok temu oznaczałby zaciętą rywalizacje o awans z Wiślanami Jaśkowice (70 punktów), więc jednak myśleniczanie zanotowali znaczący postęp.

Kryzys w środku rundy

Jedno wszelako się nie zmieniło. Dalin dosyć często po kilku kolejkach od inauguracji rundy notuje dziwną zapaść i tak było również tej wiosny. Cztery mecze z kompletem punktów, a potem bezbramkowe remisy u siebie z Jutrzenką, Olkuszem i wyjazdowa porażka z Hutnikiem. Tym razem zespół szybko się pozbierał i końcówka sezonu była bardzo dobra, szczególnie wygrana nad bardzo niewygodnym rywalem jakim jest Beskid Andrychów musiała cieszyć i kanonada z Węgrzcami (6:1) w ostatnim meczu na własnym boisku.

Rutyniarze z domieszką młodych wilków

Trzon składu Dalinu Myślenice to zawodnicy w okolicach trzydziestki, albo nieco starsi. Nie oznacza to jednak, że nie pojawiają się w składzie przedstawiciele znacznie młodszego pokolenia. Bardzo udanie do zespołu wprowadził się Oliwier Górecki, w kilku spotkaniach błysnął Filip Sroka, a Rafał Kościelniak całkiem obiecująco wypadał w roli zmiennika. W tej sytuacji można żałować, że kariery takich talentów jak Patryk Makusek czy Konrad Malina nie potoczyły się tak jak sobie wymarzono w Dalinie, bo klub miałby już całkiem dobre zaplecze kadrowe w perspektywie najbliższych lat. Do tego grona możemy przecież jeszcze dorzucić Dawida Masłowskiego.

Huśtawka formy

A jak zagrali ich starsi koledzy? Pomijając fakt, że Dawid Kałat stracił sporą część jesieni przez kontuzję, a druga strzelba w drużynie - Michał Górecki z urazami zmagał się praktycznie przez całe rozgrywki, to trudno się do czegoś przyczepić. Przemysław Senderski bardzo dobrze dyrygował blokiem obronnym który długo miał tylko jednego gola po stronie strat. Mateusz Kawula, którego uznaliśmy piłkarzem jesieni nie obniżył lotów, a Dawid Kałat nawet jeśli mniej widoczny - potrafił zmienić wynik meczu jednym dotknięciem. Całkiem udany okazał się eksperyment z Andrzejem Bielem na boku obrony na której mógł wykazać się pełnią swoich możliwości szybkościowych i dryblingu, nie schodził poniżej pewnego poziomu Jakub Górecki, a Michał Wojtan pod koniec sezonu rozstrzelał się tak jakby swoją przeszłość wiązał ze środkiem ataku.

Wybór na piłkarza rundy obejmuje jeszcze jednego zawodnika i to na niego postanowiliśmy postawić – Mateusz Zając, bramkarz który trafił do Dalinu tej wiosny, wszedł od razu do pierwszej drużyny i trzeba powiedzieć że ten chłopak ma potencjał na granie na znacznie wyższym szczeblu rozgrywkowym. Pewny na przedpolu, wygrywający sytuacje sam na sam, broniący w sytuacjach beznadziejnych i świetnie dyrygujący grą defensywną zespołu.

Perspektywy 2019

Ten sezon pokazał, że Dalin w walce o awans nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Drużyna wprawdzie może uchodzić za wiekową, ale to w tej klasie rozgrywkowej wcale nie taka rzadkość, że dominują gracze z wieloletnim ligowym doświadczeniem. Jeśli uda się utrzymać ten skład, a rutyniarze jeszcze raz znajdą motywację, aby powalczyć o coś więcej, to przy dwóch - trzech wzmocnieniach wiosna 2019 może okazać się dla myśleniczan bardzo radosna. Tym bardziej, że Hutnik w barażowym starciu pokonał Barciczankę i awansował do III ligi.

Na spotkaniu z zawodnikami po ostatnim meczu z Sosnowianką powiedzieliśmy sobie, że przy obecnej kadrze cel na przyszły sezon może być tylko jeden - awans. Żałuje, że nie będę miał okazji poprowadzić drużyny w przyszłym sezonie

w rozmowie z nami mówi były już trener Dalinu Robert Czopek

DALIN statystycznie sezon 2017/2018

Bramkarze: Mateusz Zając – 14 meczów/13 w pełnym wymiarze czasowym, Konrad Kipek – 14/13, Jakub Przała – 3/2

Obrońcy: Szymon Tokarz -24/7, Tomasz Stelmach - 21/17,4 gole, Tomasz Pilch 19/9,2 gole, Przemysław Senderski – 28/28,1 gol, Tomasz Idzi – 16/4,1 gol, Michał Mistarz – 25/11, Andrzej Biel – 27/17, 3 gole

Pomocnicy: Mateusz Kawula -26/23, 7 goli, Kamil Mistarz - 21/3,1 gol, Oskar Mistarz -15/5, Dawid Kałat – 20/16,14 goli, Michał Wojtan – 29/9 , 9 goli, Rafał Kościelniak – 20/4,3 gole, Dawid Masłowski - 17/4, Krystian Galas -10/0, 1 gol, Damian Leśniak -3/2, Michał Romaniak -1/0, Filip Rak -1/0

Napastnicy: Jakub Górecki – 26/18,12 goli, Michał Górecki - 15/7,13 goli, Oliwier Górecki – 9/1, 3 gole, Konrad Malina – 6/0,1 gol.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).