Nie tylko o krasnoludkach…

Nie tylko o krasnoludkach…

W roku 1996 we Francji powstał i został zarejestrowany Front Wyzwolenia Krasnali Ogrodowych. Jego członkowie wykradali figurki krasnoludków, ozdabiających przydomowe ogródki, aby wypuścić je na wolność. Wypuszczenie odbywało się przez wynoszenie figurek do lasu. Zaalarmowana mnożącymi się skargami policja, aresztowała działaczy frontu. Sąd ich ukarał. Wyzbierane w lesie krasnoludki czekały w komisariacie na odbiór. Adwokat - obrońca zapytał w sądzie:

- Czy nigdy Wysoki Sąd nie słyszał żałosnych skarg krasnali marznących w ogrodzie?

Czysta prawda.

Trzydzieści lat temu, kiedy jeszcze były organizowane obowiązkowo (!) pochody pierwszomajowe, w jednym z ogródków, obok którego szedł przymusowy tłum z transparentami, stał jedyny w całym miasteczku krasnoludek. Jego twórca i właściciel wetknął mu w gipsową rękę czerwoną chorągiewkę. Jeszcze tego samego popołudnia krasnoludek i jego pan znaleźli się na komisariacie milicji obywatelskiej.

- To tak czcicie 1 Maja?! - krzyczał komendant. - Umniejszacie zdobycze światowego proletariatu. Kolegium się wam należy! Nie miał kto powiedzieć, że to gówno prawda!

Zima była jak w „Chłopach” Reymonta. Śnieg i mróz drwili sobie z ciepła. Pan Gierowski, który na wszystko miał zawsze radę i sposób, aby mu było cieplnej, rozbił… namiot w pokoju i przebywał w nim całe dni. Nie słyszałem zatem, co mówią jego krasnoludki, które na zimę zabrał z ogrodu i ustawił w karnym szeregu.

A mówiły zmarzniętymi słowami tak:

- Nasz Gierowski to ma śmietnik w brzuchu i śmietnik w głowie. Więcej grzeszy duszą i umysłem niż ciałem. Jak przeżyję tę zimę, to będę mu wlewał do uszu wiadra pełne wiatru.

- Nic mu nie zrobisz, bo założy na sobie pokrowce na uszy!

- A właśnie, że zrobię! Będę wyzwolicielem krasnoludków. Założę partię…

Emil Biela Emil Biela Autor artykułu

Pisarz, felietonista. Ukończył filologię polską w Wyższej Szkole Pedagogicznej (Kraków). Debiutował w 1962 r. na łamach tygodnika "Życie Literackie" jako poeta.