Niecodzienna kulinarna podróż

Edukacja 22 stycznia 2019 Wydanie 03/2019
Niecodzienna kulinarna podróż

Uczniowie Małopolskiej Szkoły Gościnności na Zarabiu mogli uczestniczyć w niecodziennej podróży kulinarnej za sprawą dwóch energicznych i charyzmatycznych postaci, w osobach ojca i syna Makłowiczów, którzy podzielili się swoim doświadczeniem, wiedzą kulinarną i sommelierską

Mowa oczywiście o niezwykłym duecie - Robercie i Mikołaju Makłowiczach. O ile nestora rodu, Roberta Makłowicza nikomu nie trzeba przedstawiać, o tyle Mikołaj - sommelier, znawca wina, syn wybitnego dziennikarza i krytyka kulinarnego, dla wielu uczniów do spotkania pozostawał jednym spośród wielu. Szybko okazało się jednak, że młody Makłowicz jest wyjątkową osobowością i podczas jego barwnych opowieści pełna skupienia cisza przeplatała się z salwami gromkiego śmiechu.

Mało kto potrafi o trudach edukacji zawodowej, pobycie z dala od rodzinnego domu i pierwszych krokach w życiu zawodowym opowiadać w tak humorystyczny i bliski młodzieży sposób. Nawet najtrudniejsze doświadczenia mogą być potraktowane zarówno jako przygoda, jak i pouczająca lekcja. A Mikołaj Makłowicz ciekawych anegdot i historii przytaczać mógłby bez końca. Uczniowie mogli się dowiedzieć m.in., że ukończył studia wyższe Hotelarskie&Restauratorskie w Szwajcarii i posiada dyplom Court of Master Sommelier oraz Wine and Spirit Education Trust. Doświadczenie zbierał w restauracjach z gwiazdkami Michelin oraz w hotelach butikowych. Bardzo motywującą informacją okazało się, że wraz z przyjaciółmi ze studiów, wygrał międzynarodowy konkurs „Millésime EHL - Wine Tasting Contest”.

Pracownie gastronomiczne dla tych, którzy zgromadzeni byli w auli szkolnej na spotkaniu z Mikołajem Makłowiczem, wydawały się być oddalone o lata świetlne. Dwa różne miejsca, dwie różne postaci i dwie odmienne historie. Robert Makłowicz, który został w tym dniu okrzyknięty niekwestionowanym królem kurczaka w sosie curry przybliżał uczniom tajniki tajskiej kuchni. Egzotyczna podróż kulinarna swój finał miała na talerzach, które tylko chwilę były pełne.