Niemoc w ataku

16 grudnia 2010 Wydanie 48/2010
Niemoc w ataku
Niemoc w ataku

Dalinianki próbowały nawiązać walkę z wyżej notowanymi rywalkami, jednak nie dysponowały odpowiednią siłą ognia w ataku, praktycznie nie funkcjonował blok, a do niedysponowanych ze względu na urazy i kontuzje Janiczak (grała krótkimi momentami) i Świerczyńskiej dołączyła Wojtan (studia)

Dalin- Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:3 (19:25, 20:25, 21:25)
Skład: Kowalik, Sarlej, Filipek, Szlachetka, Prośniak, Gablankowska, Pietrzyk (libero) oraz Janiczak.

Dobrze się zaczęło dla myśleniczanek bowiem prowadziły dzięki skutecznym atakom głównie Szlachetki 8:5, przyjezdne wyrównały na 10:10, walka trwała jeszcze do 14:16, a potem już siatkarki z Tomaszowa wyraźnie „odjechały”  pewnie wygrywając seta. W drugiej partii trwał emocjonujący bój punkt za punkt 7:7, potem z lekką przewagą Tomasovii- 9:13, jednak myśleniczanki oddały pole na 12:20, zdołały się jeszcze podnieść i zapunktowały na 16:21, ale to już było wszystko co mogły zdziałać. Początek trzeciej odsłony podobnie jak poprzednie był równie zacięty i wyrównany od 2:6, przez 7:7, 11:9. 

Nadzieje dla Dalinu dawały ataki zwłaszcza Sarlej, dzięki temu myśleniczanki prowadziły 15:13. Znowu nie potrafiły utrzymać równej formy i dyspozycji, co pozwoliło przeciwniczkom wyjść na prowadzenie 15:19, 20:23, którego nie oddały do końca. Trener Jerzy Bicz: - O zwycięstwie przeciwniczek zadecydowała głównie nasza niemoc w ataku. Skuteczność Sarlej i jej dobra gra w obronie (wreszcie rozegrała taki mecz, jaki się od niej oczekuje), momentami także kapitan Szlachetki, to jednak było za mało. Inne zawodniczki zagrały poniżej swoich możliwości. Bez Świerczyńskiej i Janiczak nadal u nas nie funkcjonował blok, a przede wszystkim najbardziej irytujący był fakt, że traciliśmy seryjnie punkty np. w trzecim secie dziewięć pod rząd. Nie dysponowałem także drugą rozgrywającą, to wszystko spowodowało, że nie wykorzystaliśmy szansy na korzystny wynik w tym pojedynku.

Stanisław Cichoń