Niezwykły sezon i zakończenie

Sport 16 czerwca 2020 Wydanie 22/2020
Niezwykły sezon i zakończenie

Dla UKS Zarabie ten sezon byłby nietypowy i historyczny nawet gdyby nie było pandemii. Rozgrywki wprawdzie nie zostały dokończone, ale to, czego dokonali tenisiści stołowi z Myślenic do momentu ich przerwania każe stawiać ich w gronie sportowych bohaterów tego roku.

Przypomnijmy, UKS Zarabie w swojej historii już dwa razy awansował do drugiej ligi, ale za każdym razem były to jednoroczne epizody i ten poziom rozgrywkowy dosyć szybko weryfikował możliwości Myśleniczan, którzy mieli dużo problemów, żeby w tych meczach w ogóle zapunktować. W tym sezonie było już inaczej. Zespół nie tylko dość pewnie się w tej lidze utrzymał, w każdym niemal meczu podejmował rękawicę i stawał jak równy z równym z rywalami, z którymi kilka lat temu nawet nie pomyślałby o wyrównanej walce. O to, jak się udało odnieść ten sukces zapytaliśmy trenera UKS Zarabie Bogdana Czyżyckiego.

Przed sezonem przyszedł do drużyny Damian Magulski. Spodziewałeś się, że zespół aż tak się wzmocni dzięki temu transferowi?

Że będzie mocniejszy, to nie miałem wątpliwości i wiedziałem, że pojawia się szansa na utrzymanie się, ale wynik odrobinę przerósł moje oczekiwania, bo myślałem, że będziemy o ligowy byt walczyć na „żyletki” i do samej mety, a w sumie osiągnęliśmy to relatywnie spokojnie.

Czemu to zawdzięczamy?

Bardzo wyrównanemu zespołowi, w którym każdy z zawodników mógł wziąć na siebie ciężar zdobywania punktów, nawet jeśli potencjalni liderzy byli akurat w słabszej formie. Bardzo dobrze sportowo i mentalnie wpasował się do naszej drużyny wspomniany Damian Magulski, ale spory postęp dało się również dostrzec u Dominika Zakrzyńskiego. Cały czas równą formę zachowywał Piotrek Światłoń, a jak do tego dochodziła wysoka dyspozycja zawodnika o takim potencjale jak Adam Gdula, to mieliśmy zespół, który przed nikim nie pękał.

Czy to najlepszy sezon w historii klubu?

Z całą pewnością. Najlepszy sezon i najlepszy mecz, jaki rozegraliśmy z Rzeszowem– to był nasz najwspanialszy mecz w dziejach drużyny. Zremisowaliśmy z zespołem o takim potencjale, że nie byłoby dziwne, gdyby wygrali z nami 10: 0, a mogliśmy to spotkanie nawet wygrać. Dodatkowo druga drużyna awansowała w tym sezonie do trzeciej ligi więc sukces jest udziałem większej liczby osób niż tylko czterech seniorów z podstawowego składu.

Jak obecnie, w dobie pandemii trenujecie?

Ponieważ szkoły są jeszcze zamknięte, a zatem zamknięta jest również sala gimnastyczna szkoły podstawowej nr 4 na Zarabiu, z której korzystamy dzięki uprzejmości Ewy Leśniak. Trenujemy zatem w Dobczycach dwa razy w tygodniu, ale oczywiście nie w pełnym składzie osobowym, bo trenują tylko zawodnicy z podstawowego składu, a UKS Zarabie to sportowa społeczność licząca około trzydziestu osób.

Co wiemy na dziś o nadchodzącym sezonie II ligi?

Wiemy tyle, że ma się zacząć we wrześniu, a ligowa stawka to razem z nami będzie dwanaście drużyn. Dla nas natomiast oznacza to tradycyjnie poszukiwanie sponsorów, bo druga liga to już nie przelewki, a jak wspomniałem poważne wyzwania sportowe i organizacyjne czekają również drugą drużynę.

Drużyna UKS Zarabie zajęła 10 miejsce w tabeli gromadząc 7 punktów w 12 meczach. Przebieg sezonu 2019/2020 do momentu przerwania rozgrywek i uznania ich wyników za ostateczne: Płomień Limanowa 2:8 (dom), Gorce Nowy Targ 1:9 (wyjazd), Kolping III Jarosław 3:7 (d), Villa Verde II Olesno 5:5 (w), AZS Politechnika Rzeszów 5:5 (d), MOSIR Karpaty Krosno 0:10 (w), Spektrum Karpol Słopnice 4:6 (d), MOSIR Dukla 4:6 (w), Witmar Podwawelski 2:8 (d), Bronowianka Kraków 6:4 (w), Villa Verde II Olesno 5:5 (d). Bilans zawodników: Dominik Zakrzyński -13 zwycięstw/11 porażek, Damian Magulski – 11/13, Piotr Światłoń – 7/17, Adam Gdula – 5/19. W kadrze pierwszej drużyny byli również Bogdan Czyżycki i Waldemar Kuzio.