Obraz myślenickiego pracownika

10 lipca 2008 Wydanie 24/2008
Obraz myślenickiego pracownika
Odpowiedzi na pytanie, czy na co dzień liczysz się z możliwością utraty pracy?

Myślenicka Agencja Rozwoju Gospodarczego wraz z firmą szkoleniowo-badawczą Nowe Motywacje sporządziła raport „Diagnoza popytu i podaży zasobów pracy w powiecie myślenickim” dotyczącego lokalnego rynku pracy. Dzisiaj przyglądamy się myślenickiemu pracownikowi

- Do tej pory prezentowaliśmy wycinki raportu oraz rozmowę z prezesem MARG – Danielem Piskorskim

- Tydzień temu rozpoczęliśmy charakterystykę głównych uczestników lokalnego rynku pracy. Bohaterem poprzedniego numeru był bezrobotny. Dzisiaj przyglądamy się myślenickiemu pracownikowi

Według uczestników biorących udział w badaniu, w powiecie myślenickim wciąż tworzonych jest zbyt mało miejsc pracy. Ludziom bardziej opłaca się dojeżdżać do Krakowa, niż pracować w naszym powiecie.

Najgorzej jest w mniejszych miejscowościach gdzie nadal ciężko jest znaleźć pracę. Tam o nowy etat bardzo trudno, a nowe pojawiają się o wiele rzadziej niż w Myślenicach. Wśród pracowników panuje powszechne przekonanie, że na lokalnym rynku; owszem można znaleźć pracę, jednak trudno o taką, która odpowiada wymaganiom, nie mówiąc już o płynącej z niej satysfakcji. Mimo to od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej pracowników cechuje coraz większy optymizm i wiara we własne możliwości. Pomału zaczynają odkrywać, że współczesny rynek pracy staje się rynkiem pracownika, nie jak dotąd pracodawcy.

Narzekania pracownika

Przede wszystkim pracownicy narzekają na podejście właścicieli firm. Według pracowników ich przyszli szefowie szukają głównie osób z minimalnym doświadczeniem na danym stanowisku. To w teorii i ogłoszeniach. W rzeczywistości sprawa wygląda inaczej: można znaleźć pracę, jeśli posiada się nie tylko doświadczenie, ale wykształcenie kierunkowe do wykonywania pracy na konkretnym stanowisku.

Oceniając obecną sytuację w swoim zakładzie pracy 60% pracowników określa ją jako dobro. Co dwudziesty pracownik jest niezadowolony z atmosfery i sytuacji w jakiej znajduje się jego zakład pracy. Co trzeci zatrudniony w naszym powiecie nie potrafi udzielić odpowiedzi na to pytanie.

W pozytywne zmiany w firmie nie wierzy 61% badanych pracowników. Średnio co trzeci widzi szansę poprawy, natomiast co dziesiąty uważa, że sytuacja ta jeszcze bardziej się pogorszy.

Przynajmniej raz pracował na czarno

Pojęcie „czarnej strefy” nie jest obce myślenickim pracownikom. Większość badanych przynajmniej raz w życiu podejmowało pracę „na czarno”. Co więcej, nielegalne zatrudnienie powszechnie funkcjonuje w świadomości i nikogo nie dziwi, że wielu pracodawców w celu obniżenia kosztów pracy uzgadnia z kandydatami, iż część pensji dostaną do ręki za plecami fiskusa.

Zmieniając pracę lub szukając nowej, mieszkańcy powiatu najczęściej korzystają z pomocy znajomych. Cenne kontakty przekładają się ponad Urząd Pracy, czy ogłoszenia o zatrudnieniu. Cechą charakterystyczną lokalnych społeczności jest siatka znajomości. Nie boją się jej wykorzystywać mieszkańcy, którzy w procesie rekrutowania pracowników na nowopowstałe miejsca pracy, stosują polecenie po znajomości. Najlepiej jest znaleźć pracę z polecenia osoby bliskiej, która sama pracuje u danego pracodawcy, zna właściciela lub firmę poszukującą kandydatów na dane stanowisko.

Ciąża = niepewność

W społeczeństwie panuje przekonanie, że mężczyźni zawsze lepiej poradzą sobie na tym samym stanowisku pracy. Dla kobiet poza wysokością pensji liczy się również czas dojazdu do pracy, co w przypadku mężczyzn nie odgrywa już tak wielkiej roli. Kobiety czują się niepewnie idąc na urlop macierzyński, mimo, że pracodawcy zapewniają, że nie stanowi to dla nich problemu. Mężczyzn strachem napawa dłuższa nieobecność w pracy związana np. z chorobą. Po dłuższej nieobecności nasila się wśród nich poczucie strachu przed utratą stanowiska i zajęcia go przez kogoś innego, zgodnie z powiedzeniem, że „nie ma ludzi niezastąpionych”.

Co piaty zatrudniony dopuszcza do świadomości możliwość utraty pracy, 7% bardzo poważnie bierze to pod uwagę, podczas gdy 14% raczej się z tym liczy. Ważne jest, że wielu pracowników nie żyje w tak niekorzystnym stanie niepewności i w 58% wskazuje, że utrata pracy jest mało prawdopodobna, bądź raczej w ogóle nie bierze jej pod uwagę.

p.jag

Pieniądze motywują najbardziej - za tydzień o tym ILE ZARABIA MYŚLENICKI PRACOWNIK, ile jego szef i osoba bezrobotna