Odszedł tytan konfesjonału

Odszedł tytan konfesjonału
Fot. fot. Piotr Polek

W wieku 87 lat, zmarł śp. ksiądz prałat Stefan Kubień, były proboszcz parafii pw. Znalezienia Krzyża Świętego w Łazanach i penitencjarz w parafii Narodzenia NMP. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 30 stycznia w Myślenicach

Parafia żegnała ks. prałata mszą żałobną koncelebrowaną pod przewodnictwem ks. bp Jana Zająca, a obecni byli również księża infułaci: Stanisław Olszówka, Franciszek Kołacz, Jakub Gil oraz rzesza kapłańskich przyjaciół. Następnie trumnę z ciałem przewieziono na cmentarz do Wieliczki, gdzie spoczął w grobie obok swoich rodziców.

Ksiądz Stefan Kubień święcenia kapłańskie otrzymał w 1956 roku. Proboszczowie, z którymi współpracował, będąc już na emeryturze kapłańskiej w Myślenicach, nazywali go tytanem pracy kancelaryjnej i konfesjonału, w którym już teraz została tylko samotna, czerwona róża pozostawiona przez wdzięcznych parafian. Po 34 latach kapłańskiej posługi w myślenickiej parafii głównie jako katecheta i spowiednik, w czerwcu ubiegłego roku ks. Stefan zamieszkał w Domu Księży Chorych w Swoszowicach, gdzie zmarł.

- W imieniu własnym oraz mieszkańców Miasta i Gminy Myślenice chcę podziękować Bogu najwyższemu za te ponad 34 lata życia kapłańskiego, które ks. prałat spędził wśród nas, w naszej wspólnocie parafialnej. Najpierw dał się poznać jako gorliwy katecheta pracujący w „Jedynce”, a później poświęcając się posłudze niestrudzonego spowiednika. Ks. prałat przez wiele lat swoim charakterystycznym pismem prowadził zapisy kronik oraz ksiąg parafialnych, zapisując tym samym historię naszego miasta i parafii. Osobiście miałem zaszczyt poznać osobę ks. Kubienia, kiedy przez ponad 18 lat służyłem do mszy świętych, którym wielokrotnie przewodniczył ks. prałat. Pamiętam, że zawsze przychodził do kościoła jako pierwszy z kapłanów i wielokrotnie wychodził z niego jako ostatni - wspomina burmistrz Jarosław Szlachetka.

Spoczywaj w pokoju!