Orędownicy bibułkowego piękna

Orędownicy bibułkowego piękna
Wystawa pokonkursowa „Kwiaty polskie”, Miejski Dom Kultury, 1978 rok. Fot. Stanisław Zapart.

Oczywista to prawda, że o kulturze estetycznej każdego narodu i każdego społeczeństwa decydują twórcy i odbiorcy kultury; artyści tworzący swoje dzieła oraz widzowie - odbiorcy poddający się ich magicznemu i urokliwemu działaniu

Zdobnictwo bibułkowe wydaje się być tą dyscypliną sztuki ludowej, która w wyjątkowy sposób pobudza rytm serca wszystkich ludzi bez względu na wiek i profesję, bez względu na ich wrażliwość i doświadczenia estetyczne, bez względu też na geograficzną szerokość z której pochodzą.

W okresie swojej działalności zawodowej spotykałem się i to wielokrotnie z niespotykaną wręcz skalą spontanicznych zachowań i zachwytów ludzi poddających się urodzie bibułkowych kwiatów i ozdób.

Jean Pierre Druelle w swojej korespondencji zatytułowanej „Kurioza sztuki ludowej - Kwiaty Polskie” tak oto radził czytelnikom paryskiego „Le Figaro” (1983): „Jeżeli kiedykolwiek będziecie podróżować po górzystych drogach południowej Polski wstąpcie do Myślenic i pobliskich osiedli, by zobaczyć tam fascynujący i jedyny w Europie świat płóciennych malowanek, dywanów, obrazów i papierowych kwiatów. Jest ich tak wiele i są tak zdumiewająco piękne i kształtne, że aż trudno pojąć i uwierzyć, że wyrosły spod strudzonych rąk wiejskich kobiet…”. Andrés Ortega reprezentujący Ministerstwo Kultury Wenezueli po obejrzeniu pokonkursowej wystawy „Kwiaty Polskie 1992” zanotował w księdze pamiątkowej MDK następującą myśl: „Te piękne girlandy, rozety i bukiety sztucznych kwiatów, to nie tylko krzyk ludowej prostoty, ale wspaniała finezja i mistrzostwo twórczych palców. Jak widzę i czuję… Przemawiają one ludzką serdecznością i dobrocią… Są szczere, a więc prawdziwe… I to jest największą wartością tej sztuki. To również stanowi o Waszej kulturowej odrębności”. Praktykanci paryskiej Sorbony (jednego z dwu najstarszych uniwersytetów świata) przebywający na kilkudniowej praktyce w myślenickim Domu Kultury zauważyli: „Wszystko, co najlepsze i najpiękniejsze w Europie i na świecie, w tej sztuce zostało wyrażone. To naprawdę piękne, fascynujące i znakomite! Pielęgnujcie tę tradycję, bo to jest Wasze i wyjątkowe!” (1988).

W tym duchu wyrażali swoje opinie i zachwyty turyści i mieszkańcy m.in. Lipska i Krakowa, Berlina i Myślenic, Sztokholmu i Przytocznej, Seinajoki i Rzeszowa, Lüdenscheid i Miechowa, Natasho i Nowego Sącza, Ostrawy, Sydney a także mieszkańcy Południowej Afryki…

Przepiękne i wspaniałe - to tylko niektóre przymiotniki, którymi wyrażali swój stosunek do kwiecistej tradycji. I nic dziwnego… Albowiem kryje się w niej niepowtarzalne piękno, które prosto i zwyczajnie daje się przetłumaczyć na każdy język świata.

Zapewne dzieje się tak, bo jest to ta dziedzina sztuki ludowej, która od stuleci odwołuje się do odwiecznego symbolu piękna, kwiatów komponowanych iście fantazyjnie, kolorowo i z rozmachem. A to wszystko przywodzi na myśl spokój, szczęście, układa się w kolorowy, radosny i uporządkowany świat. Jaskrawość bibuły, znamienne uproszczenia bądź bogacenia kształtów mówią nam, że znajdujemy się w kręgu ludowej wyobraźni, z jej soczystą ornamentyką i swoistą wesołością. Jest to więc świat nie tylko radujący, ale też zachęcający do życia i pracy.

Tokarnia, Skomielna Czarna, Wiśniowa, Lipnik i Wierzbanowa to w obecnej chwili główne ośrodki pielęgnujące starą tradycję ludowego zdobnictwa. Jak sobie radzą twórcy naszego regionu w owej sztuce tworzenia tradycyjnych, papierowych ozdób i kwiatów przekonaliśmy się w ub. roku oglądając w siedzibie MOKiS pokonkursową wystawę pt. „Tradycyjne ozdoby z bibuły i słomy” stanowiące część programową kolejnej „Myślenickiej Jesieni Folklorystycznej”. Warto ją było obejrzeć nie tylko ze względu na niewątpliwe walory plastyczno-estetyczne prezentowanych ozdób ale i też z innych powodów… O tym jednak w następnym odcinku…

Jan Koczwara Jan Koczwara Autor artykułu

Pasjonat, kolekcjoner i baczny dokumentalista lokalnych - i nie tylko - wydarzeń społecznych, kulturalnych oraz artystycznych. Człowiek o fenomenalnym dorobku naukowym i artystycznym pełen skromności i kultury osobistej.