Parkowanie na Szpitalnej

Parkowanie na Szpitalnej
Fot. M. Stoszek

Zarówno Myślenice, jak i okoliczne miejscowości leżące w naszej gminie, bardzo szybko się rozrastają. Przybywa mieszkańców, a co za tym idzie również samochodów. Widoczne jest to szczególnie pod instytucjami, które odwiedzane są z dużą częstotliwością, chodzi rzecz jasna o szczególnie uciążliwe kłopoty z parkowaniem.

Do takich miejsc niewątpliwie należy bezpłatny przyszpitalny parking na ulicy Szpitalnej.

Na problem z parkowaniem w tym miejscu zwraca uwagę Nadkomisarz Krzysztof Grzybek, Naczelnik Ruchu Drogowego myślenickiej Policji. Wyjaśnia, że podejmowane były próby, aby oprócz wyznaczonej zatoki, samochody mogły również parkować wzdłuż ulicy, jednak brak miejsca wykluczył taką ewentualność. Jak podkreśla naczelnik, praktycznie codziennie myślenicka policja otrzymuje informacje o nieprawidłowym i utrudniającym ruch parkowaniu na tej ulicy. Problem ten zgłaszali również mieszkańcy za pomocą programu „mapa zagrożeń”. – Przyjechałem na rehabilitacje, robię już siódmą rundę, żeby gdzieś zaparkować, muszę znaleźć miejsce, bo mam problemy z chodzeniem, tak jest codziennie, ręce opadają – skarży się jeden z pacjentów myślenickiego szpitala.

Jak w każdym przypadku, również i w tym, przyczyn uciążliwości jest kilka. Podstawowa to oczywiście duży ruch, ale są też inne. – Proszę pana ja wychodzę do pracy ok. 6.30, widzę podjeżdżające samochody. Wracam ok. 16 to te same samochody dalej stoją, tu połowa to na darmowy parking podjeżdża – żali się jedna z mieszkanek, druga dodaje: – Widzi pan ten samochód? Ten Pan dzień w dzień tu stoi, podjeżdża i idzie w stronę rynku, zwróciłam mu uwagę to mi awanturę zrobił.

Kierowcy wykorzystujący parking jako darmową alternatywę są uciążliwi również dla osób prowadzących działalność, ci żalą się, że przez brak możliwości parkingowych niejednokrotnie tracą klientów.

Problem jest i niestety można się spodziewać, że będzie się nasilał. W obecnej chwili nie ma możliwości zwiększenia liczby miejsc parkingowych z uwagi na brak miejsca na ewentualną przebudowę parkingu lub poszerzenie ulicy.

Zarówno policja jak i moi rozmówcy są zdania, że podobnie jak ma to miejsce na parkingu administrowanym bezpośrednio przez szpital, sprawę poprawiło by wprowadzenie parkomatów, tak jak w rynku i przyległych ulicach. Opłata zdyscyplinowałaby użytkowników, którzy traktują to miejsce jako całodzienny bezpłatny parking, a jak podkreślają moi rozmówcy, jest ich sporo. Wniesienie opłat wprowadziłoby zdecydowanie większą rotację, a z parkingu korzystaliby ci, którzy rzeczywiście mają coś do załatwienia w szpitalu lub jego najbliższej okolicy.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Prezes myślenickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu.