Jubileusz

Pierwsza liga pokaże na co nas stać

Sport 28 sierpnia 2018 Wydanie 30/2018
Pierwsza liga pokaże na co nas stać
Fot. Bartek Ziółkowski

Jako beniaminek będziemy się uczyć tej ligi i chcemy zająć miejsce w środku tabeli, ale rozgrywki pokażą na co nas stać. Wierzę w mój zespół. Jesteśmy dobrze przygotowani i wiem, że jesteśmy w stanie w każdym meczu dobrze się zaprezentować.

Będziemy występować zawodniczkami, które wywalczyły awans do pierwszej ligi. To nagroda dla nich i możliwość sprawdzenia się na wyższym poziomie oraz szansa dalszego rozwoju.

 – mówi Przemysław Senderski, trener Respektu Myślenice

 

Słysząc nazwisko Przemysław Senderski od razu przychodzą na myśl dwie nazwy – Dalin Myślenice i Respekt Myślenice. Zawodnik i trener…

Zgadza się. Jestem zawodnikiem Dalinu Myślenice i trenerem Respektu Myślenice. Od niedawna szczęśliwym tatą półrocznej Mai. Jestem ambitnym człowiekiem, który do swoich obowiązków podchodzi w pełni profesjonalnie. Zarówno jako zawodnik jak i trener chcę być zawsze przygotowany w stu procentach. Tylko wtedy można dać z siebie wszystko. Osoby, które mnie znają wiedzą, że jako zawodnik nigdy nie odpuszczam i gram do końca - tego samego wymagam od zespołów, które prowadzę.

Respekt Myślenice to…

Kobiecy klub piłkarski z Myślenic, który w tym roku awansował do I ligi. Respekt to drużyna w której panuje fajna rodzinna atmosfera.

Klub został założony 5 lat temu i w tym czasie osiągnął bardzo duże sukcesy. Od kiedy pracujesz z klubem jako trner? Co było najważniejsze na początku Twojej pracy w Respekcie?

W tym roku klub świętował pięciolecie swojego istnienia. W tym roku minęły też trzy lata od kiedy rozpocząłem pracę. Na początku obejmując drużynę musiałem poznać cały zespół, gdyż wcześniej nie miałem możliwości oglądania ich meczów i nie miałem poglądu na to, jakie mają umiejętności i jak to wszystko funkcjonuje. Po pierwszych treningach od razu można było zauważyć, że dziewczyny mają bardzo duży potencjał, który przy odpowiedniej pracy można z czasem rozwijać. Na pewno musiałem przekonać zespół do siebie i do nowych metod treningów. Drużyna musiała mi zaufać i zrozumieć, że to co będziemy robili przyniesie z czasem efekty.

Muszę powiedzieć, że od początku pracy było widać duże zaangażowanie. Pierwszą rzeczą, którą chciałem poprawić był styl gry, przy tych umiejętnościach, które posiadały zawodniczki chciałem żeby ta gra była poukładana, by czerpały z tego większą radość, by w grze było jak najmniej przypadku. Wiadomo, że do tego wszystkiego potrzeba czasu.

Respekt Myślenice to drużyna seniorek. Ile liczy zawodniczek, w jakim wieku rozpoczyna się ta kategoria? Jak wygląda praca i treningi z dziewczętami?

W tym momencie w kadrze seniorek znajduje się 18 zawodniczek, które mogą występować na poziomie pierwszej ligi. Przepis mówi, że w rozgrywkach pierwszej ligi można występować od 16 roku życia, dlatego też wiele naszych młodszych zawodniczek musi poczekać na możliwość gry.

Jeżeli chodzi o treningi, to nie różnią się one od treningów męskich drużyn. Robimy wszystkie elementy, które wykonują męskie zespoły, przecież to ta sama dyscyplina, wiec skupiamy się na technice, taktyce i motoryce, która wiadomo musi być odpowiednio dostosowana do indywidualnych możliwości i predyspozycji.

Oprócz zespołu seniorek Respekt to również młodsze drużyny. W jakich kategoriach grają młodsze dziewczęta w Respekcie? Jak wygląda praca z młodymi adeptkami piłki nożnej?

Zgadza się - w klubie trenują też młodsze zawodniczki, w przedziale wiekowym od 10 do15 lat. Biorą udział w turniejach, które są organizowane dla młodziczek i juniorek. W tym roku będą występować w rozgrywkach ligowych z chłopakami, by mieć możliwość systematycznej gry i rozwoju. W głównej mierze skupiam się tutaj nad rozwojem umiejętności indywidualnych, wynik schodzi na drugi plan. Za jakiś czas to one będą stanowiły o sile drużyny seniorek i wtedy przyjdzie czas na wyniki.

Cieszy mnie to, że młodsze zawodniczki patrzą na starsze koleżanki i interesują się ich poczynaniami, na pewno je to mobilizuje do ciężkiej pracy. Uczymy je podstawowych zasad takich jak systematyczność, wzajemny szacunek, odpowiedzialność i rzetelne podchodzenie do swoich obowiązków. Są to wartości, które zostaną im na całe życie.

Sezon 2017/18 obfitował w takie wydarzenia jak wyjazd na Mistrzostwa Polski, różnorakie turnieje, wreszcie liga. I tutaj pojawia się znaczący sukces zespołu. W lidze jako drużyna pokazaliście pełną dominację. Jak wyglądał sezon ligowy z twojej perspektywy?

Z moich analiz i statystyk, które prowadzę wynika, że drużyna w każdym sezonie robi postępy. Udowadnia to, że rozwój dziewcząt zmierza w dobrym kierunku. Osiągnęliśmy bardzo duży sukces jakim jest awans do pierwszej ligi - bez starty punktu. Chyba nie udało się to jeszcze żadnej kobiecej drużynie. W każdym meczu zmagaliśmy się z drużynami ustawianymi defensywnie, musieliśmy wykazywać się przy tym sporą kreatywnością w ataku i dużą koncentracją w obronie, bo przeciwnicy liczyli na grę z kontrataku. Do końca sezonu było widać chęć odniesienia kompletu zwycięstw mimo wcześniejszego zapewnienia sobie awansu - to pokazuje jaki charakter jest w tym zespole…

Jak wspominasz Mistrzostwa Polski i czy dla zespołu wyjazd na północ Polski był potrzebny?

Ten wyjazd to fajne podsumowanie całego sezonu. Znaleźliśmy się w ósemce najlepszych drużyn w całej Polsce i mieliśmy możliwość rywalizacji z topowymi drużynami z Polski. Był to nasz drugi udział w finałach. Żeby się tam znaleźć musieliśmy przejść dwa etapy eliminacji i tam pokonać bardzo dobre zespoły. Takie wyjazdy dają nam możliwość zdobywania doświadczenia i pokazują w którym miejscu jesteśmy i nad czym mamy pracować, żeby stawać się jeszcze lepszym zespołem.

W zimę braliśmy udział w Mistrzostwach Polski w Futsalu rozgrywanych we Wrocławiu i w Tychach. W kategorii U-16 zdobyliśmy brązowy medal Mistrzostw Polski, a w kategorii U-18 zajęliśmy wysokie piąte miejsce. To duże osiągniecie, gdyż grały tam zawodniczki i zespoły, które regularnie grają w futsalu, a my jesteśmy drużyną, która bardziej nastawiona jest na rozgrywki na trawie. Dodatkowo na turnieje finałów można było sięgać po zawodniczki z innych klubów, tworząc mocniejsze drużyny, jednak my braliśmy udział całkowicie drużyną złożoną z zawodniczek z naszego klubu. To pokazuje, że możemy spokojnie rywalizować z najlepszymi. Kto wie może w przyszłości będziemy też brali udział w rozgrywkach ligowych w futsalu.

Na zakończenie sezonu i świętując 5-lecie istnienia klubu Respekt zorganizował na myślenickim Zarabiu turniej w dwóch kategoriach U14 oraz Seniorek. Pojawiło się na nim łącznie 18 drużyn. Jak z Twojej perspektywy jako trenera oceniasz ten Turniej?

Organizacja turnieju na najwyższym poziomie. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Zespoły dopisały, pogoda przez dwa dni była znakomita. Myślę, że drużyny, które się pojawiły będą mile wspominać ten turniej. Każdy klub otrzymał pamiątki, był poczęstunek i możliwość wymiany poglądów na tematy szkoleniowe.

Mecze dostarczały wiele emocji, wynik tego dnia nie był najważniejszy, ale każdy zespół chciał wygrać. W kategoriiU-14 zajęliśmy 5 miejsce a w kategorii U-18 drugie miejsce, przegrywając w karnych z Wandą Kraków. Osoby, które pracowały przy tym turnieju spisały się na medal.

W działalność Respektu zaangażowany jest cały sztab ludzi bez których trudno byłoby wyobrazić sobie działalność zespołu. Czy mógłbyś przedstawić pokrótce te osoby?

W klubie jest grono zgranych ludzi, którzy wzajemnie się uzupełniają, by zawodniczkom nie zabrało niczego i mogły spokojnie trenować. Prezesem jest Jan Dziadkowiec, który stara się zawsze wszystkiego pilnować. Magdalena Gorzelany-Dziadkowiec zawsze przed sezonem dopina wszystkie formalności związane z rejestracją zawodniczek i zajmuje się dokumentami. Kierownik drużyny Józef Topa pomaga w organizacji i dopinaniu formalności podczas meczów. Jarosław Szlachetka zawsze pomaga i doradza nam w różnych kwestiach związanych z działalnością. Jakub Madej jest fizjoterapeutą i dba o to, żeby dziewczyny mogły być przygotowane do odpowiedniego wysiłku. Renata Topa podczas meczów sprawuje opiekę medyczną. I oczywiście rodzice zawodniczek, musiałbym tutaj wymieniać i wymieniać, a bez nich byłoby bardzo ciężko o takie funkcjonowanie i to jest także ich sukces. Życzę każdemu trenerowi takiego sztabu ludzi, bo nie musimy się martwić o nic, możemy skupić się tylko na pracy.

Przed wami sezon w I lidze - na co jako trener zwracasz uwagę przed występami w rozgrywkach?

Musimy patrzeć w przód, bo inne drużyny też się rozwijają. Nie możemy zadowolić się tym, co zrobiliśmy do tej pory. Trenujemy trzy razy w tygodniu na obiektach Dalinu Myślenice. Odbyliśmy tygodniowy obóz dochodzeniowy, głównie skoncentrowaliśmy się na przygotowaniu fizycznym oraz nad poprawą w organizacji gry.

W I lidze są mocniejsze zespoły i nie zawsze będziemy skupiać się na ofensywie, dlatego każda z zawodniczek musi wiedzieć jak ma zachowywać się w danych strefach boiska i jak się ustawiać.

Wielokrotnie podkreślane jest, że sukces nie jest dziełem jednej osoby tylko całego zespołu. Czy ciężko jest utrzymać „w ryzach” taką grupę indywidualności. Bo przecież to dziewczęta dorastające, rozwijające się, często mające swoje zdanie…

W zespole panuje bardzo dobra atmosfera. Zawodniczki znają się od małego, trenują ze sobą już bardzo długo i lubią spędzać ze sobą wolny czas, a to tylko poprawia ich relacje. W każdej drużynie są różne charaktery i trzeba umiejętnie tym zarządzać. Wielokrotnie powtarzałem, że dla mnie tak samo ważna jest zawodniczka, która występuje w pierwszym składzie jak i ta, która czeka na swoją szansę, bo to ona wchodząc może przesądzić o losach meczu. Każda z nich jest bardzo ambitna i chce grać. Czasem zdarzy się niezadowolenie po słabszym meczu, jednak myślę, że jest to spowodowane dużą ambicją. Wtedy wymieniamy poglądy i zastanawiamy się jak to poprawić. Każdy z nas chce, żeby wynik był najlepszy. Praca z tymi zawodniczkami to duża przyjemność.

Czy w zespole pojawią się nowe twarze po awansie do I ligi?

Będziemy występować zawodniczkami, które wywalczyły awans do pierwszej ligi. To nagroda dla nich i możliwość sprawdzenia się na wyższym poziomie oraz szansa dalszego rozwoju. Oczywiście nie zamykamy się na nowe zawodniczki i jeżeli któraś tylko chce przyjść umożliwiamy to.

W poprzednim sezonie drużyna występowała w II lidze, obecnie będzie to I liga. Jak wygląda ta klasa rozgrywkowa?

Na pewno będziemy się uczyć tej ligi. Niektóre zespoły już znamy takie np. jak Tarnovię, Resovię, Rysy, Wandę, a z niektórymi przyjdzie nam zmierzyć się po raz pierwszy. Poziom w tej lidze będzie dużo wyższy, gra bardziej poukładana, tutaj już nie ma przypadkowych drużyn. Zapewne mecze będą wyrównane i czasem decydować będą detale.

Jeżeli chodzi o wyjazdy to będą porównywalne do tych, które mieliśmy ma poziomie drugiej ligi. Powiedziałbym nawet, że logistycznie dla nas będzie lepiej niż do tej pory. W gronie faworytów na pewno trzeba stawiać Tarnovię i Row Rybnik. Jednak liga pokaże na co stać zespoły. My w każdym meczu będziemy dawać maksimum i walczyć o zwycięstwo.

Do tej pory Respekt rozgrywał większość swoich spotkań na gościnnym boisku LKS Sęp Droginia. W tym sezonie wszystkie spotkania jako gospodarz rozegracie na głównej płycie boiska Dalinu Myślenice. Dlaczego taka zamiana? Czy w związku z awansem zwiększyły się „wymagania”?

Wymagania do otrzymania licencji są dużo większe w pierwszej lidze. Tylko boisko Dalinu je spełnia, dlatego od tego sezonu wszystkie mecze „u siebie” będziemy rozgrywać w Myślenicach. W Drogini zawsze mogliśmy liczyć na dużą przychylność, boisko było zawsze świetnie przygotowane za co dziękujemy ludziom związanym z Sępem.

Jaki cel jako trener stawiasz przed całą drużyną na sezon 2018/19?

Jako beniaminek chcemy zająć miejsce w środku tabeli, ale liga pokaże na co nas stać. Ja wierzę w mój zespół. Jesteśmy dobrze przygotowani i wiem, że jesteśmy w stanie w każdym meczu dobrze się zaprezentować. Jak będzie? Czas pokaże.

Rozmawiał: Paweł Biela