Pierwsze koncepcje budowy kolei mają ponad 100 lat

Historia 13 września 2017 Wydanie 32/2017
Pierwsze koncepcje budowy kolei mają ponad 100 lat

Na przełomie XIX i XX wieku rozważano wiele koncepcji linii kolejowych przebiegających przez Myślenice np. od stacji Radziszów czy linię biegnącą doliną Raby od Bochni. W 1900 roku powstał m.in. plan budowy kolei z Podgórza (dziś dzielnica Krakowa) do Lubnia przez Świątniki i Myślenice

Wiek XIX to okres intensywnej budowy kolei na świecie i na ziemiach polskich. Do objętej austriackim zaborem Galicji kolej dotarła w 1849 roku jako linia Krakowsko-Górnośląska. 10 lat później została ona przedłużona jako Kolej Karola Ludwika na wschód do Lwowa. W 1878 roku oddano do użytku Kolej Tarnowsko-Leluchowską biegnącą przez Nowy Sącz i Muszynę. Ostatnią wielką inwestycją kolejową w naszym regionie była ukończona w 1884 roku Kolej Transwersalna, która biegła od Czech przez Żywiec, Suchą Beskidzką, Chabówkę i Nowy Sącz przez Karpaty ku wschodnim rubieżom. Kolej Transwersalna miała odnogę prowadzącą przez Skawinę do Podgórza na linii Karola Ludwika. Od tamtych czasów układ magistralnych linii kolejowych już się nie zmienił - niestety wszystkie omijały z daleka Ziemię Myślenicką.

Budowa linii kolejowej generowała zawsze gospodarcze ożywienie w okolicach przez które przebiegała. Dzięki obecności kolei mógł się rozwijać przemysł, gdyż miał zapewnioną dostawę surowców oraz możliwość dalszej sprzedaży swoich produktów. Zagęszczenie linii kolejowych było więc bardzo pożądane.

Plany budowy kolei w okresie zaborów

Rozwiązaniem mogły być linie lokalne, które budowano od 1880 roku dzięki specjalnej ustawie przyjętej przez parlament Austro-Węgier. Koleje lokalne był to rodzaj partnerstwa prywatno-publicznego. Po uzyskaniu koncesji prywatny inwestor mógł liczyć na korzystne kredyty na budowę, a linia kolejowa po odebraniu była obsługiwana przez tabor kolei państwowej. Na przełomie XIX i XX wieku rozważano wiele koncepcji linii kolejowych przebiegających przez Myślenice np. od stacji Radziszów czy linię biegnącą doliną Raby od Bochni.

W 1900 roku powstał plan budowy kolei z Podgórza (dziś dzielnica Krakowa) do Lubnia przez Świątniki i Myślenice. Kolej ta miała służyć przewozowi płodów rolnych, zwierząt, wytwórczości i drewna do Podgórza i do Krakowa, a w drugą stronę artykułów przemysłowych, nawozów i węgla. O ile na południe od Myślenic kolej biegłaby brzegiem Raby - zakładano nawet jej przedłużenie do Mszany - to największym wyzwaniem był odcinek przez górzyste tereny na północ od Myślenic. Zaplanowano więc kolej wąskotorową, tańszą w budowie i eksploatacji, a przy tym umożliwiającą prowadzenie ciaśniejszych łuków i większych pochyleń. W okolicach Świątnik plan zakładał budowę długiego na 480 m tunelu. Mimo poparcia lokalnych przedsiębiorców i polityków z księciem Kazimierzem Lubomirskim na czele, projekt ten został przez władze austriackie w 1906 roku odrzucony.

Inny projekt kolei, tym razem normalnotorowej, został zlecony przez Karola Czecza de Lindenwald - właściciela majątku w Bieżanowie. Ten wariant był przedłużeniem linii kolejowej prowadzącej z Bieżanowa do Wieliczki.

Za Wieliczką miał powstać kilometrowy tunel pod Sierczą, następnie tor miał biec wzdłuż doliny rzeki Wilgi, wspinając się w górę, ominąć łukiem Raciborsko (najwyższy punkt trasy) aby zbiec łagodnie w kierunku Dobczyc. Dalej już wzdłuż doliny rzeki Raby przez Myślenice, Pcim i Lubień kolej miała biec do Mszany i tam łączyć się z Magistralą Transwersalną. Cała trasa liczyłaby 56 km długości.

W 1908 roku do projektu Karola Czecza dołączył książę Kazimierz Lubomirski. Razem przedstawili go do rozważenia przez władze kolejowe. Tym razem wniosek został rozpatrzony pozytywnie. W 1909 roku udało się uzyskać państwowe gwarancje, ale pojawił się sprzeciw ze strony zarządu Wielickiej Saliny. Otóż tor wybiegający ze stacji Wieliczka musiałby biec przez tereny kopalni, a ta na żadne wywłaszczenia nie chciała przystać. Ostatecznie spór udało się zażegnać dopiero w 1912 roku poprzez zmianę przebiegu torów. Po ostatecznym dopracowaniu projektu budowa linii kolejowej Wieliczka - Dobczyce - Myślenice - Mszana miała się rozpocząć latem 1914 roku. Jednak wybuch wojny uniemożliwił realizację tego planu.

Plany budowy kolei w dwudziestoleciu międzywojennym

Po wojnie wszystkie niedoszłe projekty kolei przejęło Ministerstwo Komunikacji Rzeczpospolitej Polskiej. Jednak po odzyskaniu niepodległości priorytetem było scalenie odrębnych do tej pory systemów kolejowych. Na budowę lokalnych linii nie było środków finansowych.

Koniunktura zmieniła się dopiero w latach 30. Wtedy to zaplanowano budowę nowego połączenia kolejowego z Krakowa do Zakopanego - cieszącego się coraz większą popularnością kurortu. Pociągi jeździły do niego okrężną trasą przez Suchą Beskidzką na co potrzebowały aż 3,5 godziny. Przy udziale Izby Przemysłowo-Handlowej stworzono projekt liczącego 53 km połączenia z Płaszowa przez Świątniki i Myślenice do Mszany. Miała być to kolej elektryczna, znacznie sprawniej pokonująca górski profil trasy. Zelektryfikować planowano też istniejącą trasę z Mszany do Zakopanego, tak aby pociąg na całej relacji poruszał się o trakcji elektrycznej. Projekt ten był gotowy w 1939 roku, znaleziono zagranicznego inwestora, a prace miały się rozpocząć już jesienią 1940 roku. Niestety znów wojna uniemożliwiła realizację planów...

Plany budowy kolei po II wojnie

W latach powojennych kolej była intensywnie wykorzystywana, zwłaszcza w przewozach towarowych, ale żadnych nowych linii nie budowano. Koncepcje nowych połączeń pojawiły się dopiero w latach 70. i później. Powstało wówczas kilka koncepcji połączeń z Krakowa na południe. Ogólnie można je podzielić na dwa warianty: myślenicki i szczyrzycki. Wariant pierwszy miał prowadzić przez Myślenice do Mszany, wariant drugi z Podłęża przez Szczyrzyc do okolic Kasiny i Tymbarku. Przeprowadzone analizy wykazały na przewagę drugiej koncepcji (znanej również jako linia Podłęże-Piekiełko). Oprócz skrócenia drogi z Krakowa do Zakopanego zapewnia ona bowiem również skrócenie międzynarodowej drogi kolejowej przez Nowy Sącz i Muszynę na Słowację. Projekt ten po latach zastoju uległ ostatnio przyspieszeniu. Po przeprowadzonych konsultacjach społecznych udało się wybrać wariant trasy. W 2016 roku projekt został przesunięty z listy rezerwowej na główną i ma szansę na realizację. Nie oznacza to jednak, że koncepcja korytarza myślenickiego jest stracona.

Sławomir Węgrzyn

www.upadektechnikikrakowa.blogspot.com