Pierwszy wpis w CV

Felieton 3 września 2019 Wydanie 32/2019
Pierwszy wpis w CV

Ostatni weekend sierpnia to właściwie najlepszy czas na to, żeby odpocząć po wakacjach. Jedni odpoczywają po wielu intensywnych podróżach, a inni po pracy.

Praca wakacyjna cieszy się wśród młodzieży niesłabnącą popularnością. Najczęściej wybieranym sektorem są usługi turystyczne. Dlatego rzesze nastoletnich kelnerów, bileterów i doręczycieli ulotek pojawiają się na rynku pracy. Tylko co poza oczywistymi korzyściami finansowymi z tego wynosimy?

W internecie na początku lata masowo pojawiają się artykuły ostrzegające przed oszustwami i niebezpieczeństwami. Ponieważ mogę oprzeć się tylko na własnym doświadczeniu, nie będzie to jeden z nich.

Praca wakacyjna to może być bardzo dobre doświadczenie, jeżeli tylko odpowiednio się do niej podejdzie. Moim zdaniem lepiej do tego podejść, jak do doświadczenia, nie szukać na przymus i wybrać coś, w czym naprawdę poczujemy się dobrze. Można poszukać czegoś co pozwoli nam podszkolić się w jakiejś dziedzinie. Na przykład jeśli chcemy otworzyć się na mówienie w językach obcych poszukajmy pracy, w której będziemy mieć kontakt z obcokrajowcami.

To dobra okazja do tego, żeby poznać nowych ludzi i sprawdzić się w zupełnie nowych sytuacjach. Przez miesiąc zobaczyć jak to może wyglądać po szkole. Każdy inaczej zapamiętuje to wydarzenie, które potwierdziło mu, że pójście do pracy to była dobra decyzja. Dla mnie było to uczucie kiedy wróciłam do domu, byłam zmęczona i mogłam bezkarnie usiąść i obejrzeć serial, a w roku szkolnym z tym samym uczuciem jeszcze przez trzy godziny odrabiałam pracę domową.

Z pracy wakacyjnej wynosimy również ten pierwszy wpis CV. I to jest moim zdaniem bardzo ważnie. Podjęcie na tyle mądrej decyzji, aby naprawdę do tego CV coś wpisać. Wybrać miejsce, w którym oprócz tego, że zarobimy, to nauczymy się czegoś nowego, najlepiej nadającego się na dobrą anegdotę. Bo to właśnie tam trafia najczęściej pierwsza wakacyjna praca do opowiadanych między znajomymi anegdot po tym jak dostanie się już pracę na serio.

Emilia Ćwierz