Planszówki zbliżają ludzi

Planszówki zbliżają ludzi

Spotkania w ramach Myślenickiego Klubu Miłośników Fantastyki to dowód na to, że gry planszowe przeżywają renesans i podobnie jak płyty winylowe świadczą o tym, że moda na retro nie minie

Wiele się mówi o tym, jakim problemem współczesnego społeczeństwa jest alienacja ludzi, którzy porozumiewają się ze sobą już w większości przez internet i telefonię komórkową, a jeśli biorą udział w jakichś grach to tylko za pośrednictwem sieci. Ten obraz to jednak w dużym stopniu stereotyp o czym świadczy renesans gier planszowych który podobnie jak płyty winylowe świadczą o tym że moda na retro nie minie.

Można się było o tym również przekonać 25 i 26 sierpnia w Miejskiej Bibliotece Publicznej gdzie Myślenicki Klub Miłośników Fantastyki zorganizował meeting dla wszystkich miłośników tej formy intelektualnej zabawy zatytułowany „GAME OVER”. Gry w które można było zagrać miały w sobie większy i mniejszy stopień wyrafinowania, jedne bardziej oparte na strategii, drugie na umiejętności szybkiego liczenia, a nie zabrakło i takich w których obok myślenia liczyła się również zręczność.

Wśród tych gier, które są stosunkowo łatwe do opanowania dla debiutantów można wymienić m.in. bardzo popularne „Potwory w Tokio”, czy „Pędzące żółwie”, wśród tych bardziej wyrafinowanych jest choćby gra „Zostań prezydentem” nawiązująca do wyborów z 2005 roku, jest gra na spostrzegawczość „Pamięć ‘39” będąca jedną z cyklu stworzonego przez Instytut Pamięci Narodowej, są wreszcie prawdziwe mega gry strategiczne typu „War of tanks” wywodząca się z komputerowego przeboju, czy też „Neuroshima Hex” albo „Osadnicy z Catanu”.

A jeżeli już kogoś zmęczy wysiłek intelektualny związany z tego typu grami w których sama instrukcja obsługi to lektura na kilkadziesiąt minut z pewnością świetnie będzie się bawił wyciągając klocki z niezwykle popularnej „Zengi” czyli gry polegającej na tym żeby usuwać poszczególne elementy pionowego bloku i stawiać je na najwyższym poziomie. Przegrywa ten któremu budowla przewróci się w trakcie tej operacji. Emocje gwarantowane i zabawa też.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).