Pod Twoją obronę – cud nad Rabą

Pod Twoją obronę – cud nad Rabą
Matka Boża Myślenicka na pocztówce z początków XX wieku Fot. z archiwum M. Stoszka

Historia Myślenic jest ściśle powiązana z kultem i wizerunkiem Maryi. Studiując zapisy związane z lokacją, rozwojem czy innymi wydarzeniami związanymi z miastem, napotykamy na fragmenty mówiące o tych bliskich związkach.

Na przestrzeni wieków dowiadujemy się o wielu cudach – spektakularnych, jak chociażby ten związany z synem hetmana Koniecpolskiego, ale i o tych mniej znanych, niejednokrotnie osobistych, oczywiście równie ważnych, choć niejednokrotnie skrywanych przed światem. Śmiało można powiedzieć, że już sama historia związana z pojawieniem się obrazu Matki Bożej w Myślenicach jest cudem. Kaplica Matki Bożej Myślenickiej była świadkiem wielu łez, uśmiechów, próśb, dziękczynień, małych i wielkich nawróceń, wielkich i zwycięskich bitew toczonych z grzechem przy Jej wsparciu.

Historia Cudownego Obrazu to historia Myślenic. Z obecnością Myślenickiej Pani w naszym mieście i Jej przemożną opieką nad nami wiąże się zdarzenie, które miało tutaj miejsce w roku 1914 w czasie I wojny światowej.

Wydarzenie zwane potocznie „Cudem nad Rabą” przeszło do historii Wielkiej Wojny. Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że na przełomie listopada i grudnia roku 1914 ziemia myślenicka była areną zaciętych walk, które miały decydujący wpływ na przebieg dalszych losów frontu wschodniego I wojny.

Był dzień 29 lub 30 listopada. Rosjanom udało się dotrzeć do najdalej wysuniętego przyczółka w Drogini, weszli na nieistniejący już dzisiaj stary most osieczeński i zaczęli ostrzałem armatnim torować sobie drogę na Myślenice. Ostrzał armatni spowodował spore zniszczenia na Dolnej Wsi. Rosjanie, pewni swego, przygotowywali się już do marszu na Myślenice, gdy nagle po drugiej stronie Raby w oparach mgły i dymu z armat ukazała się świetlista postać kobiety z małym dzieckiem na ręku, rozpościerając szeroko płaszcz, jak gdyby zagradzała Rosjanom drogę do miasta. Po chwili zaskoczenia, planujący szturm Rosjanie zmienili kierunek marszu, kierując się na wschód. Nikt po dziś dzień nie ma w mieście wątpliwości, że to Matka Boża Myślenicka ocaliła miasto przed rosyjską nawałą i spustoszeniem. Oczywiście można powiedzieć, że mgły o tej porze roku nad doliną Raby i jej dopływami nie są niczym szczególnym. A jednak. Ten fakt opisany został w tak zwanym kalendarzu przemyskim, który zawiera relacje z pierwszowojennych działań w tym rejonie. Ukazanie się świetlistej postaci potwierdzają również jeńcy rosyjscy zgromadzeni wówczas na myślenickim rynku.

Oczywiście to tylko jeden z epizodów pierwszowojennych walk, toczących się na naszym terenie, niezależnie od tego, czy jesteśmy w stanie w to uwierzyć, czy nie, należy pamiętać, że Wielka Wojna przetoczyła się przez nasz region i odcisnęła swoje straszne piętno. Chociaż nie ma już mieszkańców, którzy pamiętaliby tamto zdarzenie, jednak pamięć o I wojnie światowej jest ciągle żywa w opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie i jest jednym z wielu dowodów na opiekę Myślenickiej Pani nad naszym miastem.

 

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Prezes myślenickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu.