Festiwal lata

Podglądacz

Podglądacz

W pełni nasycony światłem zaglądał w nasze okna. Powodował bezsenność. Wreszcie wszedł na iglicę wieży, pozując na dziecięcego lizaka. Wysunął języki cieni na ulice miasta. Ociekały rosą jak ślinką, ostrząc sobie kubki smakowe.

Wreszcie uwolnił się i wpadł do parku, gramolił swą krągłość, poruszał gałęziami, wzniecił wiatr.

Powoli wylazł na granat. Jak srebrny ufo - talerz płynął po czaszy, przygwożdżonej gwiazdkowo do nieba.

Na moment zatrzymał się na wzgórzu, za którym zszedł w dolinkę. W cieniu zostawił sen.

Co jakiś czas odwiedza nasze okna. Wścibsko odwiedza nasze okna. Lepi się do szyb. Jest jak srebrny medal za wspólne lata.

Zdawał się mówić:

że

niebo wisi na włosku

kto wie

czy nie na ostatnim

kto ma oczy - niech patrzy

kto ma uszy - niech słucha

kto ma rozum - niech ucieka

z kim

i dokąd

o, to jest pytanie!

Nie lubię księżyca, podglądacza. Wiem, gdy świeci, to niektórzy ludzie skłonni są do samobójstwa. Szkoda o tym mówić, co myślę, ale przykładów mam wiele… To są nekrologi, a nie przepisy Gisele d«Assaillyego:

Kobieta winna mieć:

3 rzeczy białe: skórę, zęby, ręce

3 rzeczy czarne: brwi, rzęsy, oczy

3 rzeczy czerwone: wargi, policzki, paznokcie

3 rzeczy długie: ciało, włosy, ręce

3 rzeczy krótkie: zęby, uszy, stopy

3 rzeczy szerokie: klatkę piersiową, czoło, odstęp między brwiami

3 rzeczy wąskie: usta, talię, kostkę

3 rzeczy tłuste: ramiona, uda, łydki

3 rzeczy delikatne: palce, włosy, wargi

3 rzeczy małe: głowę, podbródek, nos.