Akcja

Pokazali, że warto im pomóc

Sport 18 czerwca 2019 Wydanie 22/2019
Pokazali, że warto im pomóc
Fot. fot. sport-sokol

Sokół Borzęta wygrał rywalizację w myślenickiej pierwszej grupie klasy B i awansował do myślenickiej klasy A. To historyczny sukces klubu, który powstał w 2011 roku. Co ważne, klub osiągnął tak wiele grając na obcych boiskach. Tak też będzie w kolejnym cyklu rozgrywkowym, ale w kolejnych piłkarze chcieliby zaprosić kibiców już do własnej miejscowości.

Ale po kolei. Sokół nie jest pierwszym klubem z miejscowości Borzęta. Działał tam klub Bor, który z powodzeniem rywalizował w klasie B i C. Boisko, jakim dysponował było krótkie i grząskie, ale Bor podejmował na nim rywali.

Gdy zawiesił działalność, teren został bardzo zaniedbany i nie da się tego boiska doprowadzić już do stanu używalności, Położony jest zresztą na bagiennym podłożu, więc inwestowanie w niego pozbawione jest sensu. Sokół, którego prezesem od początku jest Andrzej Pilch, najpierw wynajmował obiekt ze sztuczną nawierzchnią na Zarabiu, potem korzystał z płyty w Osieczanach, teraz najmuje stadion w Winiarach, gdzie jeszcze niedawno grała Sparta (klub zawiesił działalność).

- W pierwszych sezonach graliśmy w klasie C, gdy wygraliśmy te rozgrywki, to Podokręg Myślenice zlikwidował ten szczebel rozgrywkowy i w klasie B graliśmy przez cztery sezony. Budowa solidnej drużyny musiała potrwać, pozyskaliśmy kilku graczy z Halniaka Zawada, który zawiesił działalność, potem doszło do nas kilku byłych graczy Dalinu i Wrzosów Osieczany, dlatego naszym celem stał się awans, który uzyskaliśmy w niezłym stylu – mówi trener Janusz Gruchacz.

Dokładnie tyle samo, ile lat zespół spędził w klasie B, trwały negocjacje z miastem w sprawie budowy nowego boiska. Koszt jego budowy to około 800 tysięcy złotych. Inwestycje obiecywał poprzedni burmistrz, obecny, po przejęciu obowiązków stwierdził, że takich środków w budżecie nie ma. - Wiemy jednak, że Jarosław Szlachetka chce nam pomóc. Dlatego zbieramy pieniądze przez internet, zwróciliśmy się do sponsorów i fundacji. Jeśli uzbieramy znaczną część kwoty, burmistrz obiecał nam pomóc i dołożyć resztę. Chcielibyśmy, by inwestycja ruszyła jeszcze w tym roku, by za rok móc już grać w Borzęcie – mówi trener Sokoła.

Paweł Panuś