Pół tuzina goli i kareta Kałata

Sport 13 września 2017 Wydanie 32/2017

Sobotni przeciwnicy Dalinu Myślenice, to drużyna która w pięciu kolejkach zdobyła tylko 1 punkt, ale zawodników z Kleczy Dolnej mogło tłumaczyć to, że do tej pory grali wyłącznie z drużynami ze ścisłej czołówki, a i tak w tych meczach na ogół nie tracili zbyt wielu bramek.

Dalin Myślenice - Iskra Klecza Dolna 6:0 (0:0) 1:0 Kałat 48, 2:0 Kałat 54 k., 3:0 Kałat 59, 4:0 Kałat 69, 5:0 Stelmach 85, 6:0 Malina 89

Dalin: Kipek - M. Mistarz (Tokarz 46), Stelmach, Senderski, Kościelniak (Malina 59) - Kawula, K. Mistarz (Idzi 46), Wojtan (Galas 72), Kałat - J. Górecki, Biel (Leśniak 67)

Sobotni przeciwnicy Dalinu Myślenice, to drużyna która w pięciu kolejkach zdobyła tylko 1 punkt, ale zawodników z Kleczy Dolnej mogło tłumaczyć to, że do tej pory grali wyłącznie z drużynami ze ścisłej czołówki, a i tak w tych meczach na ogół nie tracili zbyt wielu bramek. Pierwsza połowa meczu wydawała się potwierdzać, że Iskra może być zespołem trudnym do ugryzienia i wprowadzającym na boisku taki chaos, który sprzyja osiągnięciu wyniku bliskiego remisowi.

Po przerwie jednak pierwszy strzał zza pola karnego Dawida Kałata spowodował że rozwiązał się worek z bramkami, a goście ratowali się faulami przy próbach powstrzymania szarżujących dalinowców. To zaowocowało dwoma rzutami karnymi wykonanymi przez Dawida Kałata najpierw klasycznie, a potem na spółkę z drugim bohaterem spotkania Jakubem Góreckim.

Oprócz wspomnianej dwójki ze znakomitej strony pokazali się również Mateusz Kawula i autor pięknej bramki przewrotką Tomasz Stelmach. Po tym meczu Dalin jest już liderem, ale za dwa tygodnie zacznie się cykl jego niezwykle trudnych spotkań z potentatami rozgrywek - Hutnikiem, Górnikiem Wieliczka i Wiślanką Grabie, które zweryfikują prawdziwą wartość piłkarską Dalinu i jego trzecioligowych aspiracji.