Festiwal lata

Pół tuzina goli na koniec sezonu

Pół tuzina goli na koniec sezonu
Fot. Paweł Biela

To wprawdzie nie był jeszcze ostatni mecz, bo ten myśleniczanie zagrają w sobotę na wyjeździe z Sosnowianką, ale było to pożegnanie z własną publicznością. Pożegnanie bardzo efektowne. Aż żal, że ten sezon się już kończy

Dalin Myślenice - TS Węgrzce 6:1 (3:1) 1:0 Kałat 19, 2:0 J.Górecki 21, 3:0 Wojtan 22, 3:1 Panek 31, 4:1 Wojtan 51, 5:1 Sroka 84, 6:1 Sroka 89
Dalin: Zając - Tokarz, M. Mistarz (Pilch 46), Senderski, Biel - Masłowski - Kościelniak (K. Mistarz 67), Wojtan, Kałat, J. Górecki - O. Górecki (Sroka 67).

Mecz rozpoczął się minutą ciszy ku pamięci ojca trenera Dalinu Roberta Czopka. Jego podopieczni zagrali jednak w taki sposób, że nieobecny na tym meczu szkoleniowiec może być z nich dumny. Z polotem, finezją i nadzwyczajną skutecznością. Zdarzało się w tej rundzie, że Dalin odpalał dopiero w drugiej połowie, a tym razem aż 3 gole zaaplikował rywalom między 19 a 23 minutą. Mogły się podobać składne akcje zawiązywane przez Michała Wojtana, rajdy Andrzeja Biela, czy też dryblingi Kuby Góreckiego.

I ten mecz przede wszystkim naprawdę dobrze się oglądało. TS Węgrzce to oczywiście nie jest mocarz czwartoligowy, ale tego meczu na pewno nie odpuścił, bo piłkarze spod Krakowa ciągle walczą o utrzymanie swojego bytu ligowego. Potrafili odgryźć się pięknym strzałem z rzutu wolnego Mariusza Panka, ale to było wszystko na co było ich stać tego dnia.

W drugiej połowie Dalin jeszcze przycisnął, co zaowocowało kolejnymi bramkami wyjątkowo skutecznego tej wiosny Michała Wojtana i mającego jeszcze kilka innych okazji do zdobycia bramki Filipa Sroki (bardzo efektowne wejście). Tym zwycięstwem Dalin przypieczętował swoją pozycję wicelidera na koniec sezonu.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).