Policja złapała podpalacza

Region 23 października 2018 Wydanie 38/2018
Policja złapała podpalacza

Na 3 miesiące do aresztu trafił 43 letni męźczyzna, który podpalił dom w Tokarni. W więzieniu może spędzić resztę życia

Mieszkańcy domu przed przybyciem zastępów straży opuścili budynek. Do miejsca pożaru prowadziła wąska droga, poruszanie się po niej samochodami pożarniczymi było utrudnione. Strażacy zmuszeni byli zorganizować ruch wahadłowy do najbliższego źródła wody zlokalizowanego na jednym z potoków przy drodze powiatowej oddalonego od miejsca pożaru około 1500 m.

Gaszenie pożaru i prace rozbiórkowe trwały prawie do godziny 11. W akcji udział brali druhowie z gminnych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych oraz zawodowi strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Myślenicach. Przyczynę pożaru ustala policja.

W pomoc pogorzelcom włączyła się już miejscowa parafia, która na swoim facebookowym profilu napisała: Dzisiaj rano w pożarze spłonął budynek gospodarczy i dom mieszkalny Państwa Majerek z roli Polana. Zniszczenia są tak duże, że małżeństwo z dziećmi musi opuścić dom. Schronienie zaoferowała ich rodzina. Potrzebna jest pomoc duchowa i materialna naszym parafianom. Szczegóły podamy w niedzielę podczas parafialnych ogłoszeń. W tej chwili ustalamy listę najbardziej potrzebnych rzeczy. Liczymy na wsparcie całej parafialnej wspólnoty.

- Podjęte na miejscu czynności oraz pomoc świadków zdarzenia doprowadziły do natychmiastowego zatrzymania sprawcy podpalenia. Ze wstępnego śledztwa wynika, że mężczyzna podpalił dom z premedytacją. Sprawca przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Wczoraj usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa domowników - wyjaśnia Dawid Wietrzyk, rzecznik myślenickiej policji. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu kara pozbawienia wolności od lat 8 do 25 lat lub dożywocie.