Życzenia Wielkanocne

Polityczny proces pokazowy

Polityczny proces pokazowy
Franciszek Mróz ps. „Bóbr”

Pod koniec stycznia 1947 roku odbył się w Myślenicach, w dawnym kinie „Wisła” (przedwojennym i obecnym Domu Katolickim), polityczny proces pokazowy. W tym specyficznym „teatrzyku grozy” sądzono 26 żołnierzy oddziału Ruchu Oporu Armii Krajowej. Komuniści starali się w inscenizowanym spektaklu zohydzić niepodległościowych działaczy i zastraszyć społeczeństwo w przeddzień wyborów

Późna jesień 1946 roku była wyjątkowo trudna dla żołnierzy oddziału ROAK pod dowództwem Franciszka Mroza ps. „Bóbr”. Ten około 30-40 osobowy antykomunistyczny oddział samoobrony, mający swoje bazy w okolicach Dobczyc, został praktycznie rozbity przez organy bezpieczeństwa. W dniu 31 października 1946 r. w czasie obławy UB na młyn Łazęckich w Skrzynce zginął śmiertelnie postrzelony Franciszek Mika ps. „Stalowy”. Następnie doradcy sowieckiemu UB Korotence, który faktycznie kierował działaniami Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Myślenicach, udało się wprowadzić w kręgi konspiracji Mroza agenta z Myślenic, Tadeusza Ambrożego ps. „Laska”. Te konfident doprowadził do aresztowania 15 listopada 1946 r. w Kędzierzynce: Stanisława Sudra, Mieczysława Chorabika, Stanisława Szewczyka, Mariana Surmę, Józefa Szewczyka. Dzień później fatalnie zakończyła się akcja aprowizacyjna, w efekcie której nastąpiły kolejne aresztowania.

Członkowie oddziału w celu pozyskania środków na prowadzenie działalności i jego wyżywienie przeprowadzili w dniu16 listopada 1946 r. akcję ekspropriacyjną w Fabryce Cukierków „Kryształ” na ul. Lwowskiej 30 w Krakowie (ulica boczna od ul. Limanowskiego i do ul. Na Zajeździe). Akcję spalił jeden z jej uczestników, który w nadmiarze emocji zaczął strzelać na widok swojego odbicia w lustrze. Ta strzelanina zainicjowała pościg. W jego wyniku, jak czytamy w raporcie PUBP w Myślenicach (pisownia oryginalna):

„W dniu 18.XI.1946 r. o godz. 2- giej wyjechaliśmy z Myślenic do gr. Niezdów gm. Gdów pow. Myślenice, gdzie mieliśmy przeprowadzić aresztowanie członków bandy NSZ, po przybyciu do gr. Niezdów postanowiliśmy podejść pod dom Kasprzyka Ignacego członka bandy NSZ „Bobra” po okrążeniu domu zarządziliśmy odemknięcia drzwi oświadczając się, że jesteśmy wojsko na co usłyszeliśmy głos kobiety z wewnątrz domu , że w nocy nikogo nie wpuszcza, w tym samym czasie dały się słyszeć szmery w mieszkaniu na co pracownik PUBP Ostafin Franciszek jako dowódca grupy zaświecił lampką do okna i zauważył bandytów szykujących się do ucieczki, dając, rozkaz do żołnierzy, którymi był obstawiony dom uwaga bandyci są w domu.

W tym samym czasie Ostafin w wraz z drugim pracownikiem tutejszego urzędu Starowiczem wyłamali drzwi wpadając do środka domu nie zastając już bandytów, natomiast zauważyliśmy w domu kurtki i buty bandytów oraz na ziemi leżał jeden pistolet kalibru 7/65 typu FN zaraz przeprowadziliśmy rewizje, gdzie w oborze pod krową znaleźliśmy właściciela domu Budzowskiego Stanisława , zona Władysława oświadczyła nam, że bandyci uciekli przez okno z obory, które było odemknięte , pod którym to oknem leżał automat angielski Sten, lecz ucieczka bandytów oknem była nie możliwa, ponieważ pod tym oknem stał jeden żołnierz.

Poczem zaczęliśmy przeprowadzać szczegółową rewizję w całym domu, w wyniku rewizji zauważyliśmy otwór w ścianie zamknięty szczelnie deską nad czym, zastanawialiśmy się w tej chwili usłyszeliśmy jakiś szmer pochodzący z tego otworu co świadczyło iż tam są bandyci w tej chwili wysunęliśmy się z tego mieszkania obstawiając okna aż daliśmy rozkaz odłożyć broń od siebie i wychodzić bo będziemy strzelać i palić dom, bandyci widząc, że nie ma miejsca do ucieczki a też kryjówka w której byli schowani odkryta zaczęli wychodzić trzymając ręce poddając się a to następujący osobnicy: Antoniewicz Eugeniusz, Jachimczak Stefan, Manterys Józef, Dziura Wiktor, Lisik Zdzisław, oraz Budzowski Stanisław, Budzowski Piotr, Budzowski Jan, Budzowska Władysława”.

Wszyscy aresztowani doświadczyli niezwykle brutalnego śledztwa połączonego z wymyślnymi torturami. Sinych od bicia podłączano do kabli elektrycznych a UB-ecy mówili im, że teraz będzie „słuchanie francuskiego radia”, po czym rażono ich prądem. Z sadyzmu szczególnie znany był funkcjonariusz przesłuchujący Józef Mielecki. Tymi metodami ujęci partyzanci byli przygotowywani do odegrania przypisanej roli w inscenizowanym procesie , w którym mieli się przyznać do „zbrodniczej działalności”. Musieli swoją walkę z Niemcami i późniejszą patriotyczną działalność przedstawić jako „bandycką i kryminalną”. Tak wyglądały fingowane procesy w których skazywano działaczy niepodległościowych na podstawie wymuszonych samooskarżeń.

W jesieni 1946 roku aresztowania uniknął dowódca oddziału ROAK Franciszek Mróz ps. „Bóbr” i nieliczni jego żołnierze, których aparat bezpieczeństwa usilnie poszukiwał.

cdn.

Ziemowit Kalinowski

Ziemowit Kalinowski Ziemowit Kalinowski Autor artykułu

Obywatel Miasta Myślenice (z dziada i pradziada). Historyk z wykształcenia i zamiłowania. Dawniej działacz antykomunistycznej, niepodległościowej opozycji. Badacz oporu antykomunistycznego na ziemi myślenickiej.