Życzenia Wielkanocne

Polityczny proces pokazowy cz. 2

Polityczny proces pokazowy cz. 2
Władysław Mądro ps. „Huragan”, (ur. 1900 r.) mieszkaniec Krakowa, członek PPS, dowódca oddziału „Huragan” – skazany na karę dożywotniego więzienia

W dniach od 16 do 18 stycznia 1947 roku w Myślenicach byli sądzeni żołnierze oddziału ROAK dowodzonego przez Franciszka Mroza. Był to jeden z serii politycznych procesów pokazowych, które komuniści organizowali przed zbliżającymi się wyborami aby zastraszyć społeczeństwo polskie

Franciszek Mróz ze Skrzynki (obecnie gmina Dobczyce) już w czasie drugiej wojny światowej zorganizował oddział partyzancki o kryptonimie „Żółw”, który pochodził od konspiracyjnego pseudonimu Mroza. Oddział działał w ramach myślenickich struktur Obwodu „Murawa” Armii Krajowej. W czasie walk o Rzeczpospolitą Raciechowicką we wrześniu 1944 roku Franciszek Mróz został ranny w rękę. Ta niegojąca się rana uratowała go w styczniu 1945 roku przed wywózką na Sybir.

Po przejściu frontu Franciszek Mróz działał w Polskim Stronnictwie Ludowym, które było legalną organizacją polityczną, ale tak jak podziemne zwalczaną przez komunistów. Jak wielu działaczy stronnictwa Mikołajczyka był szykanowany przez władze. Do powrotu do konspiracji namówił go dawny dowódca ze struktur terenowych Armii Krajowej Juliusz Oczko, który po wojnie kierował wraz z Władysławem Radwanem myślenickimi strukturami Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Franciszek Mróz w czerwcu 1946 roku przyjął nowy pseudonim „Bóbr” i zorganizował po raz drugi oddział partyzancki - Ruch Obrony Armii Krajowej, który podjął walkę z reżimem komunistycznym. Nowa konspiracja przeciwstawiała się sowietyzacji kraju, organizowała samoobronę przed plagą bandytyzmu i samowolą komunistyczny działaczy. Oddział energiczne działania rozpoczął dopiero we wrześniu, kiedy jego szeregi zasilili żołnierze 6 Kompanii „Ognia”. Na polecenie Oczki przeprowadził szereg akcji odwetowych wymierzonych we współpracowników nowej władzy. Wielu z nich było wcześniej konfidentami hitlerowców. Wymierzano im kary chłosty i nakładano na nich konfiskaty. Kary dosięgły także nadgorliwych działaczach Stronnictwa Ludowego, organizacji będącej przybudówką Polskiej Partii Robotniczej, która powstała w celu rozbicia ruchu ludowego.

We wrześniu 1946 roku do konspiracji „Bobra” dołączyli żołnierze z oddziału sierżanta Władysława Mądro. Ten referent organizacyjny Oddziału AK Żelbet, w czasie referendum 1946 roku zorganizował i z własnych funduszy wyposażył oddział ROAK o kryptonimie „Huragan”. Dowodząc wspólnie ze Zdzisławem Lisikiem wyruszyli z Woli Duchackiej w Krakowie w kierunku Łapanowa. Tu, operujący na miejscu oddział „Salwy” rozbroił Krakusów i rozpuścił do domu, gdyż wszedł on w teren kontrolowany przez „Żandarmerię”.

Cześć żołnierzy wśród których był Zdzisław Lisik nie zniechęciła się tym nieudanym wypadem. Nawiązali kontakt z Grupą Operacyjną AK Józefa Kurasia „Ognia” i utworzyli na terenie Krakowa tzw. 6 Kompanię „Błyskawicy”. Ci konspiratorzy wsławili się akcją rozbicia więzienia św. Michała w Krakowie w dniu 18 sierpnia 1946 roku, w czasie której uwolnili kilkudziesięciu więźniów politycznych. Po „odskoku” w rejon Miechowa Lisik i część jego ludzi utraciła kontakt z oddziałami „Ognia”. Wówczas przez Celinę Drozdowicz nawiązali kontakt z Mrozem i dołączyli do jego oddziału. Drozdowicz była łączniczką „Bora”. Studiowała wówczas w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie i kursowała pomiędzy Dobczycami, gdzie miała dom rodzinny a Krakowem, gdzie spotykała się z Radwanem i Oczką. Dołączenie Lisika i jego grupy do oddziału „Bobra” zwiększyło operatywność partyzantów, którzy działali w kilku miejscach naraz. Było to spowodowane koniecznością pozyskiwania większych środków finansowych na działalność, gdyż partyzanci za nocleg i wyżywienie płacili ukrywającym ich gospodarzom.

Partyzanci nie mieli innej możliwości zdobywania funduszy jak tylko poprzez konfiskaty. Zgodnie z zasadami z lat wojny prowadzano je na aparacie okupacyjnym - w czasie wojny niemieckim, po wojnie - komunistycznym. Była to też podobnie jak chłosta, jedyna skuteczna i możliwa do wykonania kara za wysługiwanie się okupantom oraz szkodzenie działaczom konspiracji niepodległościowej. Inną możliwą karą były wyroki śmierci ale po tą ostateczną broń Mróz nie zdecydował się sięgnąć. Po jednej z takich akcji aprowizacyjnych, w listopadzie 1946 roku, która zakończyła się pościgiem Lisik i kilku innych żołnierzy oddziału zostali aresztowani. Skutkiem tego zatrzymania nastąpiła wsypa i w Krakowie aresztowano kolejne osoby w tym Władysława Mądro. 18 stycznia 1947 roku towarzysze broni spotkali się w sali kina Wisła aby wysłuchać wyroku. Obaj zostali skazani na kary dożywocia.

W procesie sądzono 26 osób, zapadło 8 wyroków śmierci, 3 skazano na dożywocie, 5 na karę długoletniego więzienia (powyżej 5 lat), 8 na krótsze kary więzienia, 2 uniewinniono.

Ziemowit Kalinowski