Pomysł trafiony w dziesiątkę

Pomysł trafiony w dziesiątkę
Mecz Północ-Południe Fot. Rafał Podmokły

Strzelectwo tradycyjnie kojarzone ze śladową ilością widzów oglądających rywalizację, wcale nie musi tak wyglądać, zwłaszcza jeśli można je otworzyć na większą ilość odbiorców tak jak to zrobiono w sobotę 5 marca w hali sportowej na Zarabiu. Mecz Północ-Południe pomiędzy najlepszymi strzelcami w kraju okazał się strzałem w dziesiątkę

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać do tego, że są dyscypliny sportu bardziej i mniej medialne. Te pierwsze nie wymagają wielkiej popularyzacji, bo ze względu na dostępność, czy też długą tradycję po prostu bronią się same, te drugie potrzebują czasem nie lada pomysłowości, by przekonać szerszą publiczność o swojej atrakcyjności.

Strzelectwo tradycyjnie kojarzone ze śladową ilością widzów oglądających rywalizację, wcale nie musi tak wyglądać, zwłaszcza jeśli można je otworzyć na większą ilość odbiorców tak jak to zrobiono w sobotę 5 marca w hali sportowej na Zarabiu.

Mecz Północ-Południe miał wszystko to czego oczekujemy od imprezy sportowej, po zakończeniu której można powiedzieć że „powiało wielkim światem”. Do Myślenic zjechała elita polskich sportowców z medalistami Mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich na czele. Na trybunach zasiadały legendy trenerskie i zawodnicze, a atrakcyjna formuła rozgrywania tego nietypowego strzeleckiego współzawodnictwa ukazała strzelectwo w nowym wymiarze. Światła, muzyka, hostessy i odpowiednio „zadymiona” prezentacja jak przed meczem koszykówki, albo galą bokserską, to coś czego nie oglądamy w Myślenicach zbyt często.

Sama rywalizacja sportowa to 12 pojedynków zawodników północy i południa. Każdy taki pojedynek to 3 minuty i 40 sekund rywalizacji w czasie których zawodnicy mają możliwość oddania pięciu strzałów. Suma punktów decyduje o tym, kto wygrywa pojedynek i daje zarazem swojej drużynie duży punkt w rywalizacji drużynowej. Mecz rozpoczął się od dosyć niespodziewanego prowadzenia zespołu południa, który wygrał dwa pierwsze pojedynki.

Stopniowo jednak szala zwycięstwa przechylała się na korzyść faworyzowanego już przed meczem zespołu Północy. Owacja publiczności towarzyszyła jednak każdemu kolejnemu pojedynkowi, a jej śledzenie umożliwiała tablica informacyjna, która pokazywała wynik zawodnika ułamek sekundy po każdym strzale.

Nie brakowało trafień bliskich ideału, nie brakowało też pojedynków których wynik ważył się do ostatniego strzału. Wygrała Północ 9:3 i to jej przypadł okolicznościowy puchar, a sami uczestnicy zawodów podkreślili, że ta cenna inicjatywa powinna być kontynuowana.

Wśród zawodników mogliśmy zobaczyć m.in. srebrną medalistkę igrzysk w Londynie Sylwię Bogacką oraz trójkę zawodników, którzy wraz z Sylwią Bogacką wywalczyli cztery kwalifikacje na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. To Agnieszka Nagay, Beata Bartków-Kwiatkowska oraz Wojciech Knapik. Na trybunach natomiast wśród wielu znamienitych gości związanych ze strzelectwem mogliśmy dostrzec prezesa Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego Tomasz Kwietnia, wielokrotnego Mistrza Polski w strzelaniu do ruchomej Tarczy Łukasza Czaplę, ikonę tej dyscypliny sportu, dwukrotną złotą medalistkę Igrzysk Olimpijskich Renatę Mauer-Różańską oraz człowieka bez którego trudno sobie wyobrazić polskie strzelectwo - trenera reprezentacji Andrzeja Kijowskiego z którym udało nam się zamienić kilka słów.

Sam mecz był głównym punktem trzydniowych zawodów klasyfikacyjnych, które są z jednej strony elementem przygotowań olimpijskich dla kadrowiczów, a z drugiej okazją do przetestowania swojej formy tydzień po mistrzostwach Europy w Gyor. Swoją nietypową formułę oraz organizacyjny sukces myślenicka impreza zawdzięcza głównie operatywności pomysłodawców, czyli Jana Płaszowskiego i Eweliny Płaszowskiej z LKS Zarabie.

Była to bardzo udana próba „wyjścia do ludzi” ze strzelectwem i chociaż pewne elementy widowiska można usprawnić, by nabrało ono większej dynamiki, to jako całość; mecz północ-południe zdał egzamin, a sam Jan Płaszowski stwierdził na koniec: - Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie z zewnątrz odnośnie wszystkiego, co moglibyśmy w tym meczu poprawić, aby zyskał jeszcze na atrakcyjności.

 

Północ-Południe 9:3

Pojedynek 1: Joanna Tomala (Flota Gdynia)-Natalia Król (Śląsk Wrocław) - 45,8:46,8 (0:1)
Pojedynek 2 : Paula Wrońska (Lider Lębork)-Karolina Kowalczyk (Śląsk Wrocław)-48,5:49,6 (0:2)
Pojedynek 3: Wojciech Knapik (Zawisza Bydgoszcz)-Szymon Wojtyna (Śląsk Wrocław)– 47,8 : 47,8 (1:2)
Pojedynek 4: Maciej Wojtasiak (Legia Warszawa)-Tomasz Cygan (LOK Tarnów)-51,3:48,5 (2:2)
Pojedynek 5: Sławomira Szpek (Flota Gdynia)-Beata Bartków-Kwiatkowska (STŚ Tychy) - 46,4:38,5 (3:2)
Pojedynek 6: Agnieszka Nagay (Orzeł Łódź)-Sylwia Bogacka (Gwardia Zielona Góra)-50,3:51,2 (3:3)
Pojedynek 7: Tomasz Wawrzonowski (Flota Gdynia)-Tomasz Pałamarz (Śląsk Wrocław)– 48,5:46,5 (4:3)
Pojedynek 8: Rafał Łukaszyk (Zawisza Bydgoszcz)-Marcin Królikowski (Wisła Kraków)-49,9:48,7 (5:3)
Pojedynek 9: Klaudia Breś (Zawisza Bydgoszcz)-Agata Nowak (Świt Starachowice)-44,6:44,0 (6:3)
Pojedynek 10: Żaneta Iwaszuk (Kaliber Białystok)-Natalia Kochańska (Śląsk Wrocław)-50,3:49,2 (7:3)
Pojedynek 11: Rafał Błaszkiewicz (Legia Warszawa)-Jerzy Pietrzak (Wawel Kraków)-44,8:43,6 (8:3)
Pojedynek 12: Tomasz Bartnik (Legia Warszawa)-Łukasz Kotomski (Górnik Katowice) - 50,8:47,9 (9:3).

W pojedynku 3 o wyniku zadecydował lepszy ostatni strzał.

Trenerzy zespołu Północy: Wojciech Kulmatycki (Zawisza Bydgoszcz), Grzegorz Pietrzyk (Społem Łódź), Południa: Marek Ratajski (Świt Starachowice), Joanna Bublewicz (Śląsk Wrocław). 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).