Potrącił pieszych na pasach i uciekł

Potrącił pieszych na pasach i uciekł
Przejście przez ul. 1 Maja w Sułkowicach. To tu doszło do tragedii Fot. Piotr Jagniewski

Dwudziestotrzylatek z Myślenic potrącił na pasach w Sułkowicach pięcioletnią dziewczynkę wraz z matką i odjechał z miejsca zdarzenia. Dziecko mimo niemal natychmiastowej pomocy ratowników medycznych zmarło w szpitalu. Mężczyźnie grozi od 9 miesięcy do 12 lat więzienia

To wydarzenie o którym mówi się nie tylko w Sułkowicach, ale w całym regionie. W środę 22 listopada kilka minut przed godziną 17 - zmierzając w kierunku ośrodka kultury, 39-letnia kobieta ze swoją 5-letnią córką weszły na przejście dla pieszych prowadzące przez ul. 1 Maja. Kiedy zbliżały się do chodnika, uderzył w nie nadjeżdżający od strony rynku ford mondeo. Siła uderzenia wyrzuciła dziewczynkę prawie 30 metrów dalej. Pierwszej pomocy pięciolatce udzielała matka. Sprawcy nie było już na miejscu.

Ulica 1 Maja w Sułkowicach to droga wojewódzka (nr 956), która przebiega przez centrum miasta. Przejście na którym doszło do wypadku znajduje się na jej długim i prostym odcinku między dawnym szkolnym internatem a Przedszkolem Samorządowym nr 2. W pobliżu znajduje się również ośrodek kultury, szkoła muzyczna, a kilkaset metrów dalej fabryka narzędzi. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, a przed pasami znajdują się zarówno znaki poziomie jak i pionowe informujące o przejściu. W trakcie dnia ruch w tym miejscu jest bardzo duży, zwłaszcza w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. W tym czasie oprócz samochodów, poruszają się tu przede wszystkim piesi, którzy korzystają z chodników znajdujących się po obu stronach jezdni. To przy jednym z nich rozegrała się walka o życie dziewczynki.

Kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku znajduje się siedziba Zespołu Ratownictwa Medycznego. Ratownicy stacjonują tu w godzinach od 7 do 23. O wypadku powiadomił ich jeden ze świadków. Na miejscu byli niemal od razu. Gdyby do zdarzenia doszło w innych godzinach, najbliższa wolna karetka musiałaby pokonać 10 km z Kalwarii Zebrzydowskiej lub 13 km z Myślenic, a w takich przypadkach czas odgrywa kluczową rolę.

Po tym jak ratownicy udzielili dziewczynce pierwszej pomocy, razem z matką, która doznała ogólnych potłuczeń zostały odwiezione do myślenickiego szpitala. Pomimo prób ratowania, dziecko zmarło na skutek odniesionych obrażeń.

Adrian Ł. – dwudziestotrzyletni myśleniczanin, który siedział za kierownicą forda mondeo po spowodowaniu wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia. Samochód zostawił w Skawinkach (gmina Lanckorona), a około godz. 19 w asyście ojca pojawił się w Komendzie Powiatowej Policji w Myślenicach. Zbadano go na zawartość alkoholu i narkotyków. Nie stwierdzono, aby był pod wpływem działania tych środków. Prokurator przeprowadził oględziny miejsca wypadku drogowego jak i samochodu, który został zabezpieczony do badań przez biegłego.

Jak informuje prokuratura, w piątek 24 listopada kierowcy przedstawiono zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Tłumaczył się, ze oślepiły go światła auta jadącego z przeciwka. Prokurator złożył do Sądu Rejonowego w Myślenicach wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi kara od 9 miesięcy do 12 lat pozbawienia wolności.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor, fotoreporter. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)