Powracająca fala

Powracająca fala
Manifestanci podczas pożegnalnego zdjęcia (pomimo braku zgody na przeprowadzenie pochodu)

Podobnie jak dwa lata temu członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego przyjechali do Myślenic uczcić kolejną rocznicę „najazdu na Myślenice” dokonanego przez Adama Doboszyńskiego w 1936 roku.

Informacja o „Marszu na Myślenice” na internetowym forum dyskusyjnym ONR pojawiła się już 12 czerwca. Zapowiadała zbiórkę na myślenickim dworcu 30 czerwca o godz. 15:00. To właśnie stamtąd około 50 osobowa grupa ogolonych na łyso mężczyzn oraz kobiety mimo braku zgody na manifestację ze strony władz miasta, przeszła ulicami na Rynek. Manifestanci wykrzykując hasła „Tu jest Polska, nie Izrael!” i „Polska dla Polaków!” zatrzymali się przy figurze św. Floriana. Następnie odczytali swoją odezwę, czym uczcili 71. rocznicę „najazdu na Myślenice” Adama Doboszyńskiego, przedwojennego działacza SN, związanego z obozem narodowym, który na czele bojówki w nocy z 22 na 23 czerwca 1936 r. na kilka godzin opanował Myślenice rozbrajając posterunek policji i zrywając kable telefoniczne. W znajdujących się na rynku sklepach żydowskich na jego rozkaz stłuczono szyby wystawowe, a pochodzące z nich towary zostały złożone na placu rynku i podpalone. Na jego polecenie podjęto też próbę podpalenia synagogi.

-Rok temu nie udzielono nam zgody na manifestację. W tym były podobne problemy, a mimo wszystko brnęliśmy do przodu. Cały czas do przodu mimo, że wiatr wiał nam w twarz. My jesteśmy Polakami wolnymi i mamy tak samo prawo głosić nasze poglądy i będziemy to robić póki żyjemy. Będziemy tu w przyszłym roku, za dwa lata i w latach kolejnych - podczas przemówienia krzyczał jeden z uczestników manifestacji.

Tegoroczny marsz członków ONR nie wzbudził takich emocji (zwłaszcza w mediach) jak dwa lata temu. Zainteresowanie manifestacją było znikome w porównaniu do poprzedniego „najazdu” ONR sprzed dwóch lat.

- Chcieliśmy uczcić wielką postać, jaką jest Adam Doboszyński, człowiek, który przyczynił się do rozwiązania niesprawiedliwości społecznej, jaka miała miejsce w Myślenicach, kiedy to polscy kupcy byli dyskryminowani przez starostę i kupców żydowskich. Prym wiodła wszechobecna korupcja, której właśnie przeciwstawił się Adam Doboszyński - można było usłyszeć w dalszej części przemówienia.

Na koniec manifestanci odśpiewali „Rotę” kończąc ją wersem. „Nie będzie Żyd pluł nam w twarz!”, po czym pod eskortą policji udali się w stronę dworca.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Z gazetą związany w latach 2006-2018. W latach 2014-2018 pełnił funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)