Festiwal lata

Rachunek ze sklepu kolonialnego na cukier w głowach

Rachunek ze sklepu kolonialnego Józefa Święcha na m.in. cukier w głowach, pochodzący z grudnia 1931 roku

Jak czytamy w Encyklopedii Powszechnej autorstwa S. Orgelbranda z 1899 roku: „Na koniec produkcji cukier surowy oczyszcza się czyli rafinuje: cukier rozpuszcza się w małej ilości wody przy pomocy pary (topienie), poczem dodaje się węgla z kości i krwi zwierzęcej i ogrzewa się, aby się białko z krwi ścięło; ścięta masa wraz z proszkiem węglowym oddziela się na powierzchni w postaci gęstej piany. Wtedy następuje cedzenie za pomocą filtrów workowych Taylora i przecedzony jasny syrup gotuje się na cukier i poddaje krystalizacji w formach, opłókuje (za pomocą syropu) i suszy. Z form rafinadowych, czyli głów, otrzymywano dawniej przez piłowanie cukru w kostkach, który obecnie wyrabianym bywa za pomocą tłoczenia wilgotnej rafinady w specjalnych przyrządach. Z pominięciem rafinady wyrabia się również cukier w głowach, czyli melis, którzy przy starannej produkcji niewiele się różni od rafinady. Głowy używane były przez aptekarza Tadeusza Skowrońskiego do produkcji syropów, nalewek itp. a używane najprawdopodobniej ze względów ekonomicznych. Jednym z głównych celów jego stosowania jest oczywiście nadanie lekom słodkiego smaku - maskującego niekiedy niekorzystny smak substancji leczniczej. Często stosowany jest również jako substancja wypełniająca i wiążąca, która umożliwia uformowanie konkretnej postaci leku. W dużych stężeniach sacharoza posiada również właściwości przeciwbakteryjne - co wykorzystywane jest w syropach.

Materiał udostępnił Andrzej Skowroński - dziękujemy.