Rafał Majka cierpiał i walczył

Rafał Majka cierpiał i walczył

Po pierwszym tygodniu rywalizacji wydawało się, że to może być dla Rafała Majki najlepszy Tour de France w jego karierze. Niestety, okazało się, że dwa upadki na etapie do Roubaix kosztowały go więcej zdrowia niż się początkowo wydawało

Gdy przyszły etapy alpejskie kolarz z Zegartowic coraz mocniej odczuwał skutki poturbowania na brukowanej drodze „piekła północy” i tracił minuty do najlepszych zawodników. W połowie wyścigu stało się jasne, że Rafał nie powalczy już o wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej, a marzenia o nawiązaniu do wyczynów Zenona Jaskuły z 1993 roku będzie musiał odłożyć co najmniej do następnego roku.

Ale Rafał Majka to niezwykle waleczny kolarz, który nie potrafi ot tak sobie przejechać wyścigu nawet, gdy wie, że najważniejszy cel mu uciekł. Atakował zatem i był bardzo widoczny aż na trzech etapach: na 15 etapie do Carcassonne, gdzie po ponad 30 km ucieczce doścignęła go grupa siedmioosobowa w której przeważali sprinterzy i Rafał Majka zajął na etapie 8 miejsce; na 17 etapie Saint-Lary-Soulan gdzie śmiałą ucieczkę zainicjował razem z późniejszym zwycięzcą etapowym Quintaną i sam zajął 11 miejsce oraz na 19 etapie do Laruns gdzie uciekał z wszystkimi najlepszymi kolarzami „wielkiej pętli” i zajął 5 miejsce.

Podsumowując zatem cały wyścig z pewnością wypadł on zdecydowanie poniżej oczekiwań samego Rafała, chociaż w klasyfikacji generalnej nigdy nie był on tak wysoko jak teraz czyli na 19 miejscu. Poprzednie 4 starty w Tour de France to były miejsca: 44 (2014), 28 (2015), 27 (2016) i nieukończony wyścig w 2017 roku z powodu upadku na jednym z etapów. Rozczarowaniem dla Rafała Majki musi być również fakt że nie wygrał żadnego etapu i nie powalczył tym razem również o koszulkę najlepszego górala którą wygrywał w przeszłości dwukrotnie, ale i tu wynik jest trochę lepszy niż ogólne wrażenie po wyścigu, bo Rafał w tej kategorii zajął w tym roku 3 miejsce ustępując tylko Julienowi Alaphilippowi i Warrenowi Barguilowi.

Mając na uwadze wszystkie perturbacje przez które Rafał Majka przeszedł w tym wyścigu można uznać, że wynik który osiągnął nie jest wcale tak zły, a to że on sam pewnie nie jest z niego specjalnie zadowolony świadczy o tym jak wysoko mierzy i ile znaczy w światowym peletonie. I to się pewnie nie zmieni również za rok kiedy ponownie zobaczymy go na trasie Tour de France i wielu innych wielkich wyścigów.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).