Realny wzrost

Realny wzrost

Po burzliwych obradach na komisjach Rady Miejskiej wydawało się, że uchwała na temat Budżetu Obywatelskiego podzieli radnych, którzy podejmowali decyzję w tej sprawie na ostatniej sesji w dniu 25 marca. Tak się jednak nie stało. Dyskusja dotyczyła tylko technicznych szczegółów, a samą uchwałę poparło 12 radnych, 9 wstrzymało się od głosu.

Spór na komisjach, pomiędzy radnymi z klubu Macieja Ostrowskiego a burmistrzem Jarosławem Szlachetką dotyczył wysokości stawki w budżecie obywatelskim. Uchwalona na koniec poprzedniej kadencji stawka 50 zł na osobę, zdaniem burmistrza Szlachetki rozłoży budżet gminy. W poprzednich latach obowiązywała stawka 15 zł i kiedy radni klubu PiS wnioskowali o podwyższenia tej kwoty na 17 zł, wówczas zwolennicy ówczesnego burmistrza argumentowali, że stawka w takiej wysokości nie jest do udźwignięcia przez budżet gminy. Jednak już po wyborach samorządowych zmienili zdanie i drastycznie podnieśli stawkę przeliczeniową, na której opierają się działania obywatelskie. To spowodowałoby, że kwota zarezerwowanych środków w budżecie gminy na inicjatywy społeczne przy stawce 50 zł wzrosłaby o 1,5 mln złotych. Ostatecznie zawarto kompromis.

Na sesji radni głosowali projekt przedłożony przez burmistrza Jarosława Szlachetkę, który zakłada stawkę w wysokości nie niższej niż 18 zł w przeliczeniu na mieszkańca, czyli wzrost o 3 złote na osobę, w porównaniu do poprzednich lat, kiedy obowiązywała stawka 15 zł. Jak zapewnił włodarz miasta, w miarę możliwości finansowych gminy będzie rosła pula środków przeznaczonych na realizację inicjatyw zgłaszanych przez mieszkańców. Nowa uchwała oprócz sprawy ustalenia wysokości stawki przeliczeniowej, porządkuje kilka technicznych kwestii, m.in. przywróciła możliwość głosowania w formie tradycyjnej (papierowej), na co szczególnie skarżyli się inicjatorzy zadań skierowanych głównie do starszych mieszkańców, którzy słabiej posługują się internetem. Zadania inwestycyjne, realizowane w ramach budżetu obywatelskiego, będą mogły być wykonywane na terenach należących do gminy lub innych, gdy gmina zawrze porozumienie z ich właścicielami. Chodzi tu głównie o tereny które należą np. do wspólnot czy spółdzielni mieszkaniowych, klubów lub stowarzyszeń czy parafii. W tym wypadku, przed uruchomieniem procedury zbierania poparcia dla wniosku konieczna będzie zgoda właściciela terenu, w formie umowy użyczenia lub dzierżawy z gminą.

 

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG, od stycznia do sierpnia 2019 roku p.o. redaktora naczelnego. Przez wiele lat pracował m.in. w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, a w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)