Rekordowy Memoriał

Rekordowy Memoriał
Fot. R. Podmokły

Po raz szósty spotkaliśmy się na Memoriale Charytatywnym im. Stacha Cichonia i kolejny raz okazało się, że patron tej imprezy czuwa nad nami z góry, bo sport jeszcze raz połączył ludzi, a Myśleniczanie ponownie okazali się ludźmi hojnymi i o dobrych sercach.

Pięć lat mija już od pierwszej edycji Memoriału, który odbył się 8 marca 2015 ledwie kilka miesięcy po tym, jak dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci długoletniego redaktora naczelnego „Gazety Myślenickiej” Stanisława Cichonia. Tamten Memoriał był jednodniową imprezą, na którą składały się: turniej piłkarski, bieg happeningowy, mecz futsalowej reprezentacji Polski z oldbojami Dalinu oraz pokaz Zumby. Naturalnie nie zabrakło licytacji sportowych pamiątek, na której zebrano ponad 30 tysięcy złotych na szczytny cel. Od tamtej edycji Memoriał rozrósł się do wielodniowego widowiska sportowego, a rywalizowano w nim także w pływaniu, narciarstwie, siatkówce czy badmintonie.

Niezmienną rzeczą pozostaje szczodrość jego uczestników, którzy każdego roku nie szczędzą pieniędzy na rzecz ludzi dotkniętych przez jakąś ciężką chorobę. Tym razem zbieraliśmy pieniądze na Marysię Miąsko. Marysia Miąsko ma niespełna rok i cierpi na SMA - rdzeniowy zanik mięśni, jedną z najbardziej okrutnych chorób genetycznych, uderzającą nie tylko w mięśnie odpowiadające za ruch, ale także te, które pozwalają przełykać i oddychać. Od sierpnia Marysia przyjmuje lek, który pomaga zahamować rozwój choroby - spinrazę (nusinersen), jednak ratunkiem może być terapia genowa opracowana w Stanach Zjednoczonych – jedna dawka preparatu Zolgensma na całe życie. Zolgensma ma dostarczyć organizmowi Marysi kopię uszkodzonego genu i przywrócić jego funkcje, co zahamowałoby powolne umieranie mięśni. Lek niestety jest bardzo drogi, bo kosztuje 8 mln złotych, a czas nagli, bo można go podać tylko dziecku, które jeszcze nie ukończyło drugiego roku życia. Na szczęście możemy o tej zbiórce pieniędzy mówić już w czasie przeszłym, bo rodzicom Marysi i wszystkim osobom zaangażowanym w akcję udało się wymaganą sumę zgromadzić, również dzięki takim inicjatywom jak myślenicki Memoriał.

W tym roku sportowa rywalizacja obejmowała halową piłkę nożną, siatkówkę, strzelectwo, bieg Tropem Wilczym. Wydarzeniami związanymi z Memoriałem i akcją charytatywną były również: maraton Zumba w Małopolskiej Szkole Gościnności oraz spektakl „Misterium Męki Pańskiej 2020”. Jak zwykle flagową imprezą Memoriału jest turniej piłkarski. W tym roku wystartowały w nim 24 drużyny, a eliminacje w 4 grupach po 6 zespołów zaczęły się już tydzień przed Memoriałem. O tym, jak wysoki jest poziom tych rozgrywek i jak wyrównana bywa rywalizacja niech świadczy fakt, że w tym roku do ośmiozespołowej rundy finałowej nie zdołał awansować jej poprzedni tryumfator czyli Stomatologia Stupka. Pary półfinalistów natomiast tworzyły drużyny Lambada, Cavalieros i Byfa, które znaliśmy już z poprzednich edycji oraz Powiem ci w poniedziałek – debiutantów w tym turnieju.

W pierwszym półfinale Cavalieros dosyć łatwo ulegli 2:6 Lambadzie, a w drugim Byfa po niezwykle emocjonującej końcówce minimalnie przegrała z niepokonanym Powiem ci w poniedziałek. W meczu o 3 miejsce Cavalieros wygrali rzutami karnymi z Byfą, natomiast mecz finałowy przejdzie chyba do historii rozgrywek, bo tak fascynującego i trzymającego do końca w napięciu meczu nie było jeszcze w żadnej edycji Memoriału. Wystarczy powiedzieć że Powiem ci w poniedziałek prowadzili już 5:2, by w samej końcówce to prowadzenie stracić, a bramka na 5:5 padła dosłownie kilka sekund przed końcem regulaminowego czasu. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a w serii rzutów karnych większą odpornością nerwową wykazali się zawodnicy Powiem ci w poniedziałek.

W kadrach zespołów, które zajęły najwyższe miejsca mogliśmy zobaczyć zawodników Dalinu, Pcimianki czy Orła Myślenice i to właśnie zawodnikom na co dzień występującym w tych zespołach przypadły indywidualne nagrody. Najlepszym strzelcem turnieju został Karol Rak wyprzedzając o 1 bramkę Waldemara Luberdę. Najlepszym bramkarzem uznano Marka Pajkę, a MVP całego turnieju został Mark Ponomarenko. Tradycyjnym punktem Memoriału jest licytacja pamiątek sportowych, a w tym roku można było wylicytować m.in. koszulki Juventusu Turyn i Realu Madryt, Cracovii, Bora Hansgrohe z podpisem Rafała Majki, czy buty piłkarskie Marcina Wasilewskiego. Za rekordową cenę wylicytowano pakiet w postaci piłki podpisanej przez Zbigniewa Bońka i szalika z podpisem Roberta Lewandowskiego. Nie można również zapomnieć o pokazie niesamowitej akrobacji rowerowej autorstwa Dawida Wacławczyka i oprawie muzycznej, o którą tradycyjnie zadbali DJS Brothers. W turnieju strzeleckim podium wyglądało następująco: Kobiety: 1. Marlena Gielata, 2.  Katarzyna Orawin, 3.  Bożena Sikora. Mężczyźni: 1.  Oskar Kołkiewicz, 2.  Kamil Chrobot, 3. Krzysztof Serafin.

Rekordowa w historii Memoriału okazała się suma pieniędzy jaką zebraliśmy w trakcie imprezy - 81 023,41 zł oraz 2 euro i 5 eurocentów.

Memoriał jeszcze raz spełnił swoją szczytną funkcję, a jego patron znowu może być z nas dumny.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).