Trzemeśnia: Trwa remont kościółka

Trzemeśnia: Trwa remont kościółka

Jedyny w gminie drewniany kościółek sprzed ponad 230 lat wymaga już gruntownego remontu. Kościół objęty jest opieką konserwatora zabytków, więc wszystkie prace muszą być konsultowane przez specjalistów, wykonywane pod ich kierunkiem i z materiałów odpowiednich do epoki, w której powstał

Dlatego remont wymaga bardzo dużych nakładów, ale dzięki niemu nasza drewniana perełka architektury będzie ocalona i zostanie jej przywrócony pierwotny blask. W związku z takimi realiami remont musi być wykonywany etapowo. W tym roku rozpoczęto go od dachu. W miejsce obecnego eternitu kładziony jest - zgodnie z pierwotnym wyglądem - gont. Konieczna jest wymiana ok. 70% więźby dachowej, gdyż stara jest już przegnita. Dach zyska nowe okucia, rynny i rury spustowe. Remont dachu obejmuje także poddasze wraz z wymianą podłogi na strychu oraz przegnitych legarów.

Wraz z dachem wyremontowane zostaną wieża i sygnaturka, ale to już dalszy zakres robót - jak informuje ks. proboszcz Andrzej Caputa. Kolejnym etapem będzie wymiana desek modrzewiowych na ścianach zewnętrznych. Będą to naturalne deski, które z czasem będą ulegały patynowaniu wskutek działania warunków atmosferycznych. Następne prace będą dotyczyły naprawy fundamentów oraz podmurówki, także modernizacja systemu przeciwpożarowego i instalacji elektrycznej. Po tych pracach remont obejmie otoczenie kościoła wraz z dzwonnicą oraz montaż iluminacji. Nasadzone zostaną nowe lipy. Planowany remont wewnątrz kościoła to naprawa i wymiana posadzki, impregnacja ścian wewnętrznych przeciw grzybom i drewnojadom, renowacja polichromii ścian i sufitu. Obecny plan remontu nie obejmuje jeszcze ołtarza, rzeźb i obrazów.

Jak widać, jest to zamiar wieloletni, a jego koszt należy liczyć w milionach. Zakończenie obecnego etapu planowane było na listopad, ale prace się przeciągają, w miarę jak odkrywany jest stan faktyczny dachu. W trakcie remontu wychodzą na jaw nowe sprawy, wymagające uzupełnienia zakresu prac. Wykonawcą jest firma Rob-Gont Roberta Bielaka z Podsarni na Podhalu.

Kościół św. Klemensa miał już w swojej historii poważny remont na początku XX wieku, a prowadził go, jak podaje kronika parafialna, ks. Aleksander Brożek, który już wtedy pisał, że stan obiektu jest katastrofalny. Później przeprowadzony został remont wież i polichromii.

Obecny etap remontu kościoła finansowany jest z trzech źródeł: darowizny od anonimowego darczyńcy, dotacji od fundacji Orlen Lotto (75 tys. zł) i fundacji Banku Gospodarstwa Krajowego w ramach patriotycznego programu ratowania dziedzictwa narodowego i małej ojczyzny ogłoszonego na 100-rocznicę odzyskania niepodległości. Remont dachu opiewa na kilkaset tysięcy zł.

Kwotą 180 tys. zł wsparł remont Urząd Miasta i Gminy w Myślenicach. Jak deklaruje burmistrz Jarosław Szlachetka, gmina w dalszym ciągu będzie wspierała remont kościoła, podkreślając, że jest to jedyny taki zabytek w naszej gminie. Proboszcz zaznaczył, że kościółek wciąż służy parafianom, gdyż są tam odprawiane msze w czasie letnim, nabożeństwa różańcowe za zmarłych, a okazjonalnie także śluby i pogrzeby. Kościółek jest też ważnym punktem na mapie atrakcji turystycznych naszej gminy.

Z kart historii:

Drewniany kościół p.w. Świętego Klemensa i Matki Bożej Pocieszenia w Trzemeśni z 1780 r. jest jedynym zabytkiem drewnianej architektury sakralnej w gminie Myślenice. Zbudowany został przez okolicznych cieśli pod kierunkiem Antoniego Wacławika.

Miejsce wybudowania kościoła i jego podwójne wezwanie nie są przypadkowe. Pierwszy kościół w tej miejscowości wzmiankowany jest w latach 1335-1377. Był to kościółek drewniany na Krowiej Górze pod wezwaniem św. Łukasza Ewangelisty, a parafia została erygowana w 1440 roku. Najprawdopodobniej niedogodne położenie tego kościoła, lub jakaś katastrofa stała się przyczyną wybudowania drugiego, także drewnianego kościoła po drugiej stronie rzeki Trzemeśnianki. Patronem tego kościoła został św. Klemens papież i męczennik. Także i ten kościół uległ zniszczeniu w czasie powodzi w 1753 r., a fale wzburzonej Trzemeśnianki wyrzuciły na brzeg obraz Matki Bożej Pocieszenia. W tym to miejscu w 1780 r. wybudowano nowy drewniany kościół, stojący do dzisiaj. Nie uległ on zniszczeniu ani podczas I ani II wojny światowej.

Jest to jednonawowy, orientowany kościół drewniany o konstrukcji zrębowej. Prezbiterium jest mniejsze od nawy, zamknięte trójbocznie z dużą zakrystią z dawną lożą kolatorską na piętrze i kapliczką ogrojca z 1839 r. na zewnątrz na osi. Z boku nawy piętrowa kaplica, zamknięta prostokątnie o kalenicy niższej od nawy. Wieża konstrukcji słupowej od frontu, o pochyłych ścianach ku górze z kruchtą w przyziemiu i zwieńczeniem w postaci blaszanego hełmu baniastego. Dach jednokalenicowy, z wieżyczką na sygnaturkę, zwieńczoną baniastym hełmem blaszanym z latarnią. Wewnątrz stropy płaskie. Chór muzyczny wsparty na dwóch słupach z barokowym parapetem wybrzuszonym w części środkowej. Polichromia z 1910 r. Główny ołtarz rokokowy. Ołtarze boczne i chrzcielnica późnobarokowe. Dwie kropielnice: kamienna z 1728 i rokokowa drewniana. Z kościoła pochodzi jeden z najstarszych obrazów malarstwa sztalugowego MB z Dzieciątkiem z ok. XIV w. Obecnie przechowywany jest w zbiorach muzeum Narodowego w Krakowie.

Obok kościoła została wymurowana dzwonnica typu arkadowego.

 

Ryszard Sobkowicz Ryszard Sobkowicz Autor artykułu

Nauczyciel i reporter, który ostatnie 25 lat poświęcił na relacjonowanie życia lokalnych społeczności - szczególnie funkcjonowania Ochotniczych Straży Pożarnych. (HISTORIA, WYDARZENIA, SAMORZĄD, KULTURA)