Ruszyła kampania wyborcza!

Ruszyła kampania wyborcza!

Wystartowała z chwilą w której premier wyznaczył datę wyborów i z każdym tygodniem nabiera tempa. W jej pierwszych dniach w mediach największą mobilizację widać w obozie Prawa i Sprawiedliwości, który przedstawił kandydata na burmistrza i wójtów 4 gmin.

W Myślenicach walkę o fotel burmistrza zapowiada Krzysztof Halek i Jarosław Szlachetka, ale w kuluarach coraz głośniej mówi się o trzecim kandydacie

We wtorek 14 sierpnia premier Mateusz Morawiecki wyznaczył datę wyborów samorządowych, które odbędą się w niedzielę 21 października (dzień wolny od handlu). Tego dnia wybierzemy rady miast, gmin, powiatu i sejmiku wojewódzkiego, oddamy też głos w pierwszej turze wyborów na burmistrzów i wójtów.

Ponieważ wybory samorządowe muszą przypadać na dzień wolny od pracy, w grę wchodziły trzy terminy: 21 i 28 października oraz 4 listopada. Z kolei dwa tygodnie później, bo 4 listopada odbędzie się druga tura. Wybór terminu wzbudził dyskusję na ogólnopolskiej scenie politycznej na temat frekwencji (udział w wyborach samorządowych deklaruje ok. 70% wyborców, natomiast w 2014 roku do urn wybrało się 47%) i tego, komu przyniesie największą korzyść.

Jedno jest pewne - nie ma czasu do stracenia, a do wyborów pozostało 59 dni co oznacza krótką, ale bardzo intensywną kampanię wyborczą, którą komitety mogą prowadzić oficjalnie od tygodnia. Pierwszym zadaniem jakie przed nimi stoi jest zawiadomienie o swoim powstaniu, na co mają czas do 27 sierpnia. To ważne, bowiem tylko zarejestrowane komitety będą mogły wystawiać kandydatów na burmistrzów, wójtów i radnych.

Batalia o Myślenice

W naszym regionie kampania nabiera tempa z każdym dniem. Jak dotąd w działaniach przedwyborczych na Ziemi Myślenickiej w medialnych przekazach przoduje Prawo i Sprawiedliwość. Na cztery dni przed wyznaczeniem przez premiera daty wyborów poseł Jarosław Szlachetka ogłosił, że będzie reprezentował partię w wyborach na stanowisko burmistrza Miasta i Gminy Myślenice. Decyzja zaskakująca z tego względu, że tydzień wcześniej zapowiadał w audycji Radia Kraków, że „W Myślenicach rozmawiamy od dłuższego czasu o dwóch kandydaturach innych niż ja”, co wykluczało jego udział.

Co więcej od kilku miesięcy obserwatorzy lokalnej sceny politycznej spekulowali nad kandydatem z obozu Prawa i Sprawiedliwości wskazując na jego reprezentantów z Rady Miejskiej. Jednak czerwcowa decyzja burmistrza Macieja Ostrowskiego o tym, że nie będzie ubiegał się o reelekcję (wystartuje do Rady Powiatu lub Sejmiku Województwa Małopolskiego) otworzyła nowe możliwości przed aktorami lokalnej sceny politycznej.

Przypomnijmy, że w poprzednich wyborach bój o stanowisko burmistrza rozegrał się właśnie między Jarosławem Szlachetką a Maciejem Ostrowskim na którego w 2014 roku mieszkańcy oddali 9696 głosów (55,3%), natomiast kandydaturę Jarosława Szlachetki poparło 7827 osób, co stanowiło 44,7%.

W kwietniowej rozmowie z nami poseł jako osoba odpowiedzialna za przygotowanie kampanii wyborczej dla Prawa i Sprawiedliwości w Małopolsce nie ukrywał, że dla niego „(…) bardzo ważne jest odbicie Myślenic, przejęcie władzy w powiecie i wprowadzenie jak najliczniejszej reprezentacji PiS w poszczególnych radach”. - Zależy mi także na dobrym wyniku do Sejmiku Województwa Małopolskiego, który pozwoli na zmianę koalicji rządzącej PO-PSL”– mówił. Stawka jest na tyle wysoka, że ponownie zdecydował się na start w wyborach, mimo że od trzech lat sprawuje mandat posła.

- Tu się urodziłem, wychowałem z tą ziemią jest związane całe moje życie. Stąd zostałem wybrany na posła i nigdy nie zapomniałem kogo jestem reprezentantem - kto mi zaufał, kto mnie wybrał i dla kogo chcę ciężko pracować. Dlatego nie widziałem innej możliwości. Jestem dumny z Myślenic, jestem dumny z historii tego miasta, ale nie jestem dumny z władz naszej gminy, z władzy, która traktuje nasze miasto jak prywatny folwark. Widzę dużo niegospodarności, widzę dużo niesprawiedliwości. Samorząd powinien służyć ludziom, wspólnocie wszystkich mieszkańców - uzasadniał podczas przedstawienia swojej kandydatury 10 sierpnia.

Jego kontrkandydatem będzie Krzysztof Halek rekomendowany przez Macieja Ostrowskiego i radnych z jego komitetu. - Mam pełne przekonanie, że zapewni dalszy, stabilny rozwój Miasta i Gminy Myślenice. Tak samo jak ja, potrafi łączyć ludzi różnych środowisk o różnych orientacjach politycznych. W ciągu ostatnich 15 lat wielokrotnie, zwłaszcza w tych trudnych okresach kampanii wyborczych obdarzaliście mnie Państwo zaufaniem i dzisiaj proszę o to, abyście to zaufanie skierowali na Pana Krzysztofa Halka, który może prowadzić naszą gminę ku dalszemu rozwojowi – przekonywał Maciej Ostrowski.

Z kolei Krzysztof Halek powoływał się na wieloletnie doświadczenie samorządowe (m.in. pełnił funkcję wicestarosty, dzisiaj jest radnym powiatowym) zapowiadał swoją działalność na rzecz miasta i gminy Myślenice, a jako swój atut wymieniał doświadczenie w zarządzaniu, które chciałby wykorzystać pracując jako burmistrz. Za priorytetowe w rozwoju miasta i gminy uznał zdanie mieszkańców i zapowiedział, że będzie się starał dotrzeć do każdego z osobna z ankietą w której zapyta o potrzeby i pomysły na zmiany.

- Wizja rozwoju miasta i gminy Myślenice powinna być oparta na Państwa głosie, bo to Państwo i my tutaj zgromadzeni będziemy tworzyć jej przyszłość. Będę burmistrzem, który łączy różne opcje, burmistrzem bezpartyjnym funkcjonującym ponad podziałami dla dobra wszystkich, burmistrzem otwartym na krytykę, ale realizującym Państwa pomysły i potrzeby - mówił podczas czerwcowej konferencji prasowej Krzysztof Halek podkreślając, że będzie kandydatem ponadpartyjnym.

Będzie trzeci kandydat?

Mieszkańcy miasta i gminy Myślenice w październiku wybierać będą między tą dwójką, ale czy Krzysztof Halek i Jarosław Szlachetka zamykają listę kandydatów? W kuluarach mówi się o jeszcze jednym kandydacie, a często nawet kandydatce – jednak niezależnie od tego, kto jeszcze będzie chciał sięgnąć po władzę w Myślenicach nie powinien zwlekać, ponieważ na prezentację pozostaje mu niewiele czasu.

Komitety wyborcze na zawiadomienie o swoim powstaniu mają czas do 27 sierpnia i tylko zarejestrowane komitety będą mogły wystawiać kandydatów na burmistrzów, wójtów i radnych. Do 16 września (do godz. 24) należy zgłosić listę kandydatów na radnych, odrębnie dla każdego okręgu wyborczego dla wyborów do rad gmin, powiatów, sejmików województw. Z kolei 26 września (do godz. 24) mija termin na zgłaszanie gminnym komisjom wyborczym kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Maraton wyborczy

Kadencje wszystkich ciał samorządowych kończą się 16 listopada 2018 r. Jesienne wybory samorządowe rozpoczną wyborczy maraton, bowiem 21 października wybierać będziemy prezydentów, burmistrzów i wójtów oraz radnych. Natomiast w przyszłym roku w maju czekają nas wybory do Parlamentu Europejskiego, a na jesieni, do Sejmu. O ile wybory samorządowe zdecydują o układzie sił w regionach, to ich wynik może przełożyć się na czekające nas wybory parlamentarne, które zadecydują o kształcie Polski na kolejne cztery lata. To jeszcze nie koniec, bowiem w 2020 roku czekają nas wybory prezydenckie, co oznacza, że przed nami prawie dwa lata nieprzerwanej kampanii wyborczej.

Nowe zasady

Wybory odbędą się według nowych zasad, które w kodeksie wyborczym na początku roku wprowadził rząd. Wśród największych zmian należy wymienić wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, których wybierać będziemy nie jak dotąd na 4, a na 5 lat. Dwukadencyjność liczona będzie od tegorocznych wyborów.

W gminach do 20 tys. mieszkańców obowiązywać będą jednomandatowe okręgi wyborcze, natomiast w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców stosowany będzie system proporcjonalny, tak jak podczas wyborów w 2010 roku.

W lokalach wyborczych działać będą dwie komisje. Jedna odpowiedzialna będzie za prawidłowy przebieg wyborów, natomiast druga – za liczenie głosów. Początkowo nowa ustawa miała zapewnić internetową transmisję wideo z lokali wyborczych, jednak po jej nowelizacji wykreślono ten zapis.

 

 

 

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)