Sceniczne walki i historia w tle

Sceniczne walki i historia w tle

III edycja Międzynarodowego Przeglądu Walk Scenicznych jaka odbyła się w WDK Głogoczów potwierdziła, że tego typu pojedynki to już niemal odrębna dziedzina sztuki filmowej i teatralnej

Ci, którzy widzieli poprzednie edycje przeglądu mają pewnie jeszcze świeżo w pamięci kapitalne sceny z „Pana Wołodyjowskiego”, albo „Janosika”, czy „Rob Roya”. Tegoroczna edycja odbywająca się pod hasłem „Szranki i konkury na przestrzeni epok” również pełna była takich objawień i perełek. Mimo iż w dużym stopniu skład osobowy grup, które wzięły udział w tej rywalizacji był podobny co rok temu, w żadnym razie nie miało się wrażenia, że gdzieś to już widzieliśmy. Być może stało się tak również z powodu zmiany formuły tego konkursu, który tym razem był podzielony na trzy kategorie: Antyk-Średniowiecze, Renesans-Oświecenia i Freestyle.

Uczestnicy do tych kategorii podeszli z wielką pomysłowością i poczuciem humoru. Oglądaliśmy w tym roku zatem już nie odwzorowania słynnych scen filmowych, ale zabawne trawestacje i nawiązania często tyczące się różnych symboli kulturowych ze świata literatury, sztuki, filmu etc. W scence „Miłosne opętanie” występowała chociażby wiedźma łudząco podobna do postaci z legendarnego horroru „Krąg”, a w urzekającym lekkością „Uroczym wieczorze” mogliśmy się przekonać jak dwoje utalentowanych ludzi potrafi w formie walki na szpady strawestować sceny, czy też treść filmu „La La Land”.

Wszystkie scenki, czy minispektakle scenicznej walki jakie widzieliśmy na przeglądzie zostały zrobione z przymrużeniem oka, choć na takim „Miłosnym opętaniu” autentycznie można było się przestraszyć. Podobnie jak rok temu niezwykle żywiołowym i dynamicznym przedstawieniem wykazali się goście ze Słowacji z Bańskiej Bystrzycy, których pamiętamy z ubiegłorocznego „Janosika”. Jedną z gwiazd wieczoru, chociaż nie wziął udziału w żadnej walce, był również boski Neron. O atmosferę muzyczną odpowiednią dla opisywanych epok zadbał Andrzej Chorabik, który jak to już kiedyś napisaliśmy, jest jednoosobową orkiestrą, bo potrafi grać na czterech bardzo nietypowych instrumentach i na dodatek jego repertuar obejmuje utwory z najprzeróżniejszych stylistyk i epok muzycznych.

W przeglądzie wzięli udział: Małopolska Zgraja Sarmacka, Contra Omnes Polonica Schola Secata, Cassanowa - Społeczność Wesołych Szermierzy z Bańskiej Bystrzycy, Fencing Arts oraz Teatr Walki. Małopolska Zgraja Sarmacka zaprezentowała spektakle: „Prawdziwa miłość Nerona”, „Co by było gdyby Helena Bohuna dopuściła” oraz „Miłosne gierki”. Contra Omnes Polonica Schola Secata wystapiła z „Awanturą o wybranka” oraz „Pojedynkiem dam”. Cassanowa – Społeczność Wesołych Szermierzy z Bańskiej Bystrzycy pokazała „Opowieść o wyborze kobiety” i „Kobieta nigdy nie ma woli”. Fencing Arts oczarował publiczność „Uroczym wieczorem”, zaś Teatr Walki przeraził nie na żarty „Miłosnym opętaniem”.

Jury miało dylemat, kto powinien otrzymać najwyższe wyróżnienia, ale ostatecznie zadecydowano że I nagrodę w kategorii Antyk-Średniowiecze otrzymała „Prawdziwa miłość Nerona”, w Renesansie i Oświeceniu górą byli Słowacy z „Opowieścią o wyborze kobiety”, we Freestylu nie miał sobie równych Teatr Walki z „Miłosnym opętaniem”, zaś Grand Prix, które w tym roku było przyznawane przez publiczność przypadło Fencing Arts za ich „Uroczy wieczór”.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).