Sezon nadziei, sezon przełomu

Sezon nadziei, sezon przełomu
Juniorzy i seniorzy SUMKS Jedynka Fot. Rafał Podmokły

Mamy za sobą koniec roku szkolnego, jest to zatem chyba najlepszy moment na podsumowanie tego, co się w tym czasie wydarzyło (w obchodzącym czterolecie zespole piłkarzy ręcznych UKS Jedynki czyli klubu, który słowo uczniowski ma w nazwie. Sezon 2018/2019 zaznaczył się dla podopiecznych Władysława Piątkowskiego kilkoma znaczącymi zmianami.

Po pierwsze zyskali sponsora, co w oczywisty sposób powinno pozytywnie wpłynąć na funkcjonowanie klubu. Po drugie w nazwie klubu pojawiła się dwie nowe litery bo UKS Jedynka stał się SUMKS Jedynka co oznacza, że jest stowarzyszeniem oraz, że jego zasięg obejmuje już więcej niż jedną szkołę. Wreszcie po trzecie Jedynka wkroczyła w sportową dorosłość, bo na wiosnę zadebiutowała w rozgrywkach seniorskich. Wprawdzie jeszcze nie pod kuratelą Związku Piłki Ręcznej Polskiej, ale zawsze.

Jak wypadł ten debiut ? Zaczęło się więcej niż obiecująco, bo myśleniczanie wygrali dwa pierwsze spotkania, w tym z bardzo mocną ekipą Bochni. W siedmiu następnych meczach wygrali wprawdzie tylko raz, ale w którymś momencie musiało wyjść to, że w drużynach naszych rywali grają o wiele bardziej doświadczeni zawodnicy, a akademickie drużyny z Krakowa czy Rzeszowa, z którymi przyszło potykać się Jedynce, to bardzo mocne ekipy poskładane na potrzeby studenckich rozgrywek z wyróżniających się zawodników z różnych klubów. Na tle żadnego z tych zespołów jednak SUMKS Jedynka nie wyglądała jak ubogi krewny i jeśli przegrywała, to po walce, nigdy nie był to pogrom albo porażka świadcząca o tym, że nasi rywale to jakiś inny poziom, a przecież podopieczni Władysława Piątkowskiego to w całości ekipa juniorska, jeszcze z tego sezonu rozgrywkowego.

To przyśpieszone dojrzewanie przebiegło zatem całkiem udanie, a tym bardziej należy je docenić, jeśli przypomnimy, że przed sezonem odeszło czterech zawodników, nierzadko kluczowych, a w trakcie sezonu kontuzji doznał Szymon Róg i stracił możliwość debiutu wśród seniorów. Ten zespół, w przyszłości wzmocniony najzdolniejszymi przedstawicielami juniorów młodszych, nieraz jeszcze zadziwi i sprawi, że o myślenickiej piłce ręcznej będzie głośno. O których handballistach najgłośniej? Nietrudno zgadnąć – Kacper Bała i Marcin Skałka, to już dzisiaj sportowcy, którym można wróżyć największy rozgłos, a czy będzie on miał wymiar regionalny, krajowy czy międzynarodowy to zależy od nich samych, ale oczywiście nie tylko.

Jak na tle starszych kolegów wypadli w takim razie juniorzy młodsi? Bardzo obiecujący ubiegły sezon sugerował, że w tym roku młodzi piłkarze ręczni mogą powalczyć nawet o najwyższe miejsca w rozgrywkach regionalnych i awansować do rozgrywek ogólnopolskich, co oznaczałoby walkę o medale mistrzostw Polski. W takim ujęciu wynik jaki osiągnęli na zakończanie sezonu musi rozczarowywać. Zaledwie 8. miejsce, dosyć chimeryczna gra i tendencja do przesypiania początku spotkań, a potem próba gonienia wyniku – to bardzo charakterystyczny obrazek obecnych rozgrywek. Drużyna, która aż kipiała od talentu, często nie dawała sobie rady z własnym potencjałem. O ile seniorzy wykorzystywali swój arsenał niemal w stu procentach, to oglądając juniorów młodszych, często miało się wrażenie, że mnóstwo pary idzie w gwizdek. Potrafili wygrać z Piastem Skawina 44:11, ale i przegrać z Krakowiakiem czy Tarnowem ponad 20 bramkami, czyli różnicami stanowczo zbyt dużymi w stosunku do różnicy w potencjałach kadrowych zespołu, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że myśleniczan przez cały sezon nie oszczędzały kontuzje. Nie zmienia to faktu, że juniorzy młodsi mają w swoich szeregach zawodników, których po prostu dobrze się ogląda, bo mają smykałkę do tej dyscypliny sportu i naturalne predyspozycje do jej uprawiania. Olek Łatas czy Rafał Piwowarczyk, to pierwsze dwa nazwiska jakie się nasuwają, ale ręka świerzbi, żeby wymienić jeszcze ze czterech następnych. Poprzestańmy na nich jednak, żeby nie wywołać u reszty odruchu tzw. „wody sodowej”.

W nowy sezon SUMKS Jedynka wkroczy już z jednym sezonem doświadczeń na szczeblu seniorskim, sztabem trenerskim, który od kilku miesięcy został poszerzony o Mariana Gawędę, prawdopodobnie większymi możliwościami treningu na pełnowymiarowej hali oraz młodymi ambitnymi zawodnikami, dla których piłka ręczna jest życiową pasją i którzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Trudno im nie kibicować.

Juniorzy młodsi zajęli 9. miejsce w rozgrywkach z 10 punktami, bramki 352 -429

Bramkarze: Rafał Piwowarczyk (17 meczów - 5 goli), Wiktor Pitala (16 - 0)

Zawodnicy z pola: Eliasz Bała (16-30), Wojciech Bałucki (17-30), Mikołaj Bujas (17-36), Aleksander Łatas (14-58), Robert Chmielarczyk (9-34), Patryk Dziatkowiec (15-36), Antoni Kopera (8-3), Bartosz Dyczkowski (12-43), Adrian Kuc (15-10), Filip Paruch (14-11), Bartłomiej Grabski (6-1), Szymon Łypik (9-1) Jakub Kowalcze (13-52).

Seniorzy zajęli 8 miejsce w rozgrywkach z 9 punktami, bramki 226-256

Bramkarze : Jakub Ajchler (9 meczów – 0 goli), Rafał Piwowarczyk (8-0), Mateusz Kurowski (1-0)

Zawodnicy z pola: Kacper Bała (9-63), Patryk Bieniek (7-3), Mikołaj Bujas (7-5),Robert Chmielarczyk (6-6), Bartosz Dyczkowski (4-3), Patryk Dziatkowiec (6-5), Jakub Koloch (8-14), Jakub Kromka (7-14), Aleksander Łatas (1-2),Hubert Przała (6-4), Marcin Skałka (9-75), Dominik Suder (9-4), Wiktor Wiechniak (8-2), Dawid Wykrętowicz (7-22)

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).