Śledzie Stanisława

Region 12 grudnia 2017 Wydanie 44/2017
Śledzie Stanisława

Stanisław Laskowski - „napływowy” mieszkaniec Głogoczowa, który po kilku latach spędzonych tutaj powiedział: - Jeśli już ktoś choć trochę wrośnie w tę ziemię, to nie znajdzie innych, jak tylko ciepłe słowa: To tu jest MOJE najpiękniejsze miejsce na Ziemi

W Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Głogoczowa reprezentuje grupę seniorów i często uczy młodsze pokolenie optymizmu, czerpania radości ze wspólnie spędzonych chwil oraz integracji międzypokoleniowej. Ostoja dobrej energii, nieprzebrane źródło anegdot oraz… inspirator przygód kulinarnych. Zaprezentowane kilka lat temu, w trakcie wigilijnego spotkania, śledzie z żurawiną skradły serca - poczynając od 3-letniej wówczas Lenki, do hmm…, może nie wypominajmy wieku pozostałych rozkochanych w tym daniu członkiń stowarzyszenia, z mamą Lenki włącznie.

Sładniki:

1. Płaty śledziowe - najlepiej matiasy, moczymy 1,5 godz. w zimnej wodzie, następnie 1,5 godz. w mleku

2. Robimy zalewę (mieszamy „na zimno”): olej rzepakowy tłoczony na zimno, biała i czerwona cebula pokrojona w drobną kosteczkę, pomidory suszone pokrojone w paseczki, namoczona wcześniej w niewielkiej ilości gorącej wody żurawina, zioła: czosnek niedźwiedzi, oregano, tymianek, koperek, świeżo mielony pieprz.

Wymoczone płaty śledziowe opłukujemy zimną wodą, kroimy na kawałki, kropimy sokiem z cytryny. Układamy w zalewie na min. 2 dni. Oczywiście wszystko trzymamy w lodówce.