Festiwal lata

Spotkanie na Mikołaju

28 sierpnia 2008 Wydanie 31/2008
Spotkanie na Mikołaju
Spotkanie na Mikołaju

Jak co roku 24 sierpnia Myśleniczanie spotkali się przy kaplicy na polanie Mikołaj. Okazja do spotkania była podwójna: zbliżająca się 69 rocznica wybuchu II wojny światowej i związane z nią wspomnienie tych synów naszej ziemi, którzy w walce o wolność Ojczyzny oddali życie oraz dziękczynienie za tegoroczne zbiory.

Chociaż rankiem pogoda była niepewna około południa zaświeciło słońce, dzięki czemu Eucharystia mogła się odbyć bez przeszkód. Przed rozpoczęciem uroczystości tradycyjnie wszystkich zebranych wierszem powitała Halina Bzowska, szefowa Koła Gospodyń z Górnego Przedmieścia. Następnie orkiestra odegrał hymn Mazurek Dąbrowskiego, przy dźwiękach którego na maszt wciągnięto polską flagę. O godzinie 15 rozpoczęła się Msza Święta celebrowana przez księdza kanonika Adama Pawickiego, proboszcza parafii świętego Brata Alberta (na zdjęciu).

W wygłoszonej homilii nawiązał do czytań mszalnych przypominając, że i nas Chrystus pyta jak uczniów o to, za kogo Go uważamy. Ksiądz przypomniał, że nie każdy może być członkiem Kościoła, lecz tylko ten kto przyjmie obowiązki ucznia Jezusa. Przypominając kataklizmy ostatnio nawiedzające Polskę oraz konflikt zbrojny w Gruzji ksiądz Adam zachęcił zgromadzonych do wrażliwości na potrzeby cierpiących oraz do mądrego niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebują.

Po homilii poświęcony został dożynkowy wieniec wykonany przez panie z Koła Gospodyń, będący symbolem wdzięczności za zebrane tego roku plony ziemi. Po Mszy świętej został on umieszczony w kościele parafialnym im. św. Brata Alberta. Oprawę uroczystości zapewniła orkiestra reprezentacyjna miasta i gminy Myślenice. Uczestniczył w niej też poczet sztandarowy OSP Górne Przedmieście. Po zakończonej Eucharystii każdy mógł skosztować bigosu i grochówki, przygotowanych przez niezawodne Koło Gospodyń oraz wziąć udział w loterii fantowej. Wiele osób pozostało na polanie Mikołaj, by miło spędzić czas w rodzinnym gronie. Często też można było usłyszeć słowa: „Za rok przyjdziemy tutaj znowu…”

Artur Czepiel