Sprawa dobrych obyczajów

Sprawa dobrych obyczajów

Na ostatniej sesji, obok dyskusji nad budżetem jeszcze dwa tematy wzbudziły kontrowersje. Pierwszy dotyczył głosowania radnej Grażyny Ambroży we własnej sprawie a drugi, gdzie, kto zajmuje miejsce w sali obrad. Niestety w komentarzach do sesji, jakie pojawiły się na lokalnych portalach internetowych, tylko ten drugi został nagłośniony

Pierwszy temat dotyczył głosowania nad uchwałą w sprawie wyrażenia zgody na wynajęcie lokalu w kamienicy Rynek 27 bez przetargu. Najemcą tego lokalu jest telewizja internetowa itv i chodziło o zgodę na przedłużenie dzierżawy. Wydawało się, że sprawa ta zostanie przegłosowana bez komentarza, jednak radna Grażyna Ambroży złożyła wniosek, aby nie głosować tej uchwały ale przekazać ją do ponownego rozpatrzenia przez komisje rady miejskiej.

Argumentowała, że wpłynęła inna propozycja na najem tego lokalu, która jest finansowo bardziej korzystna, jednak nie przyznała, że kontrofertę złożył jej mąż, prowadzący konkurencyjny do itv portal internetowy. Sprawa ta wypłynęła dopiero w dyskusji. Wówczas Mirosław Fita zwrócił uwagę, że radnym nie wolno występować we własnych sprawach i tego wniosku nie powinno się głosować na sesji.

W odpowiedzi Tomasz Wójtowicz poprosił żeby radna Ambroży wycofała wniosek, ale sam go za nią zgłosił. Przewodniczący rady miejskiej Jan Podmokły uznał, że w takiej sytuacji nie występuje konflikt interesu i radni mogą głosować wniosek Wójtowicza. Za wnioskiem głosowało 10 radnych, wśród nich Grażyna Ambroży. Jednak przeciw było 11 radnych i wniosek nie uzyskał akceptacji. Następnie głosowano zgodę na wynajęcie lokalu bez przetargu. Tym razem już 13 radnych opowiedziało się za tym aby lokal nadal był dzierżawiony przez telewizję itv, 6 radnych wstrzymało się od głosu, a 2 było przeciw - Grażyna Ambroży i Tomasz Wójtowicz.

O głosowaniu radnej w prywatnej sprawie nie napisały lokalne komunikatory natomiast drugi poruszany na sesji temat, gdzie kto siedzi przebił się na stronach portali internetowych. Sprawa ta dotyczy dobrych obyczajów, a konkretnie tego że dotychczas radni na sesjach zajmowali miejsca przy jednym stole. Drugi przeznaczony był dla burmistrza, urzędników magistratu, sołtysów i zaproszonych gości. W obecnej kadencji radni klubu Macieja Ostrowskiego zajęli miejsca właśnie przy tym stole i teraz przepychają się z urzędnikami a sołtysi nie mają przy nim miejsca. Przewodniczący rady Jan Podmokły zapewniał, że już próbował rozwiązać ten problem ale jeszcze raz podejmie działania w tej sprawie.

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG, od stycznia 2019 roku p.o. redaktora naczelnego. Przez wiele lat pracował m.in. w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, a w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)