Stało się!

4 października 2007 Wydanie 37/2007
Stało się!
Wstęgę przecinają marszałek Województwa, pracownicy oraz prezes Larry Johnson, fot. Piotr Jagniewski

Firma Cooper Standard Automotive rozpoczęła produkcję w strefie przemysłowej na Dolnym Przedmieściu

- To już trzy lata odkąd pierwszy raz przyjechaliśmy do Myślenic rozmawiać o naszej inwestycji z burmistrzem. W przypadku tak poważnych projektów zawsze bierzemy pod uwagę kilka miast. Tak było i tym razem, a wśród nich znalazły się m.in. Myślenice.

Powodem dla którego postanowiliśmy zainwestować w tym mieście był Maciej Ostrowski i jego grupa, która stworzyła nam doskonałe warunki do współpracy. Ale przede wszystkim chciałbym podziękować ludziom, którzy zbudowali tę fabrykę, ludziom którzy pracowali dla nas w Bielsku i pracują tutaj. To właśnie dzięki wam i ciężkiej pracy udało się stworzyć to miejsce. Bez was nie byłoby tego ośrodka – podczas oficjalnego otwarcia zakładu mówił Larry Johnson, szef firmy.

Ściągnięcie zagranicznego inwestora do naszego miasta nie było łatwe, a okazji do tego, aby ośrodek mógł wcale nie powstać nie brakowało. Od pierwszych rozmów między władzami miasta a właścicielem fabryki minęły trzy lata. I choć wydawałoby się, że inwestycja początkowo miała więcej przeciwników niż zwolenników udało się wybudować fabrykę i zapewnić pracę niespełna 100 osobom (kolejne zatrudnienia wkrótce). Kluczowa dla inwestycji była sesja rady miejskiej, która odbyła się we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy to po kilkugodzinnej dyskusji i zapewnieniach zarówno ze strony prezesa Piotra Gąski, prawnika firmy jak i burmistrza, radni przystąpili do głosowania w sprawie wyrażenia zgody na dzierżawę działek dla Coopera.

Od tego momentu minęły trzy lata. Przez ten czas utworzono pierwszą strefę inwestycyjną wykupując grunty od ponad 40 prywatnych właścicieli. Udało się także doprowadzić do tego, że scalony teren został objęty Katowicką Strefą Ekonomiczną, a Cooper na mocy uchwały wszedł w posiadanie dzierżawionych ziem. – Nie ukrywam, że wolałbym dzierżawę, jednak takie rozwiązanie okazało się niemożliwe. Stanęło na tym, że zostaliśmy właścicielem działki, a fabrykę wybudowaliśmy na nasz koszt. Na szczęście na ostateczną decyzję miały wpływ inne czynniki – skomentował prezes firmy Piotr Gąska.

- Od pierwszej rozmowy z Larrym na temat wybudowania fabryki minęło już trochę czasu i przede wszystkim chciałbym przeprosić za szereg wpadek, jakie miały miejsce przez ten okres. Jestem naprawdę wzruszony, cieszę się, że się udało. To pierwsza fabryka jaką otwieram, więc powiem krótko: życzę powodzenia – podczas otwarcia mówił Maciej Ostrowski. W odpowiedzi usłyszał od Piotra Gąski, że: - Nie ma takich projektów, które idą bez żadnych zastrzeżeń. Następnie Gąska podkreślił, że firmie zdecydowanie służy atmosfera jaka panuje w Myślenicach, a to w biznesie bardzo ważne.

Choć produkcja ruszyła w myślenickim zakładzie już kilka tygodni temu, do oficjalnego otwarcia fabryki doszło w miniony piątek. Na uroczystości otwarcia oprócz kierownictwa zakładu pojawili się także przedstawiciele władz samorządowych na czele z marszałkiem Województwa Małopolskiego Markiem Nawarą. - Władze regionalne Województwa Małopolskiego bardzo mocno starają się wspierać korzystny klimat dla inwestycji. W najbliższych latach chcemy przeznaczyć 64 mln euro na rozwój gospodarczych stref. Nie tylko specjalnych stref ekonomicznych, ale także inwestycji które będą planowane przez samorządy lokalne – zapewniał. 

Zakład w Myślenicach, to 48 fabryka otwarta przez Cooper Standard Automotive. Firma jest wiodącym, światowym producentem uszczelnień gumowych i plastikowych do karoserii samochodowych. Zatrudnia obecnie ponad 20 tys. pracowników w 48 zakładach produkcyjnych na całym świecie. Jedyny jak do tej pory zakład produkcyjny w Polsce z siedzibą w Bielsku Białej zatrudnia blisko 600 osób. W myślenickiej siedzibie zajmującej na razie na 8 tys. m. kw. w tej chwili pracuje niespełna 100 osób. Według zapowiedzi w następnych miesiącach liczba ta ma wzrosnąć, a obok istniejącej hali powstanie kolejna. Jak zapewniał Piotr Gąska jeszcze w 2008 roku docelowo w Cooperze pracę znajdzie 500 pracowników, jednak przez okres pierwszych 3 miesięcy liczba ta nie przekroczy 250.

Pierwszym pracownikom na swoje stanowiska udało się załapać podczas pierwszej tury naboru, która była współfinansowana przez Fundusz Pracy i Europejski Fundusz Społeczny. W naborze pośredniczył myślenicki urząd pracy. Ta czterdziestka jak i pozostałe osoby również przy pomocy PUP-u składali dokumenty bezpośrednio do siedziby firmy. - Dla nas bardzo ważni są pracownicy, dlatego podkreślam, że to dzięki tym kilkunastu, a potem kilkudziesięciu osobom, które zaczęły z nami współpracę na samym początku udało nam się zbudować fabrykę. Naprawdę podziwiam ich za to, że przez parę miesięcy wstawali o 4 rano, aby dojechać do Bielska. Oni również wykonali dobrą robotę – o pierwszych zatrudnionych mówi Piotr Gąska.

Do tej pory o zarobkach w Cooperze najwięcej mówiło się poza fabryką. Wiadomo było tylko, że „tam można zarobić więcej”. Mimo braku potwierdzenia kogokolwiek z kierownictwa firmy, nieoficjalnie udało nam się ustalić, że najniższa  płaca w fabryce wynosi 1200 zł na rękę.

p.jag

 

O strefie i Cooperze rozmawiamy z Maciejem Ostrowskim – burmistrzem Miasta i Gminy Myślenice

Cooper już otwarty. Produkcja ruszyła. Jak udało się gminie pozyskać tak znaczącego dla regionu inwestora?

Nasza współpraca z Cooperem rozpoczęła się prawie trzy lata temu. Z firmą skontaktowała nas Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, której wówczas wysłaliśmy naszą pierwszą ofertę inwestycyjną. I tak po dwóch latach, od pierwszego spotkania, przekonaliśmy Coopera, że warto inwestować w myślenickiej strefie. To klimat, który wspólnie udało się nam stworzyć ale także i warunki jakie zaoferowaliśmy inwestorowi, który wybrał Myślenice spośród pięciu proponowanych lokalizacji. Nie ukrywam, że głównym czynnikiem, który przekonał Coopera do inwestycji było ściągniecie na nasz teren Specjalnej Strefy Ekonomicznej, dzięki której firma będzie mogła korzystać z ulg podatkowych, które gminie refundować będzie budżet państwa. To jedyna w powiecie Specjalna Strefa Ekonomiczna.

O taką strefę zabiegaliśmy wspólnie z posłem Markiem Łatasem już od roku, czyli od momentu podjęcia decyzji o lokalizacji Coopera w Myślenicach – i jak widać udało się. Jestem niezwykle wdzięczny za takie zaangażowanie posła.

Sukces ma z pewnością wielu ojców – w tym wypadku to pewnie cała rodzina.

Z pewnością nie jest to tylko i wyłącznie moja zasługa – nigdy nie przypisałbym tego sukcesu tylko i wyłącznie sobie. To cały sztab ludzi, którzy przez dwa ostatnie lata intensywnie pracowali nad projektem. Sama decyzja inwestora to nie wszystko – schody tak naprawdę zaczynają się później. Sprowadzenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej czy proces uzyskania pozwolenia na budowę prowadził cały sztab ludzi, którym dzisiaj serdecznie dziękuję. W szczególności Panu Markowi Nawarze, pracownikom Urzędu Miasta oddelegowanym do prowadzenia tej inwestycji, Starostwu Powiatowemu, prezesowi MZWiK wraz z pracownikami, Państwowej Straży Pożarnej, RZGW, wszystkim geodetom i architektom, którzy zaciskając kciuki pomagali i kibicowali tej inwestycji. Życzyłbym sobie zawsze takiej życzliwości i zaangażowania w to, co robimy.

Nie mogę w tej całej rodzinie pominąć właścicieli gruntów na Dolnym Przedmieściu, którzy zdecydowali się sprzedać gminie działki w terminie, który pozwolił nam przedstawić kompleksową ofertę Cooperowi. W scaleniu terenu pomógł nam bardzo radny tej dzielnicy – Edward Łapa, który był takim dobrym duchem naszej strefy. I za to mu bardzo dziękuję. Dużą rolę odegrała także firma Tele-Fonika, która zarekomendowała Myślenice.

Jaka będzie przyszłość Myślenickiej Strefy?

Już wkrótce „za siatką” Coopera swój kapitał ulokuje kolejna firma. Ponieważ nie doszło jeszcze do podpisania umowy nie chcę zdradzać szczegółów tej inwestycji. Wszystko jednak wskazuje na to, że strefę zdominuje rynek motoryzacyjny. Także i tym razem Ministerstwo Gospodarki dało nam zielone światło i kolejny inwestor zostanie objęty Specjalną Strefą Ekonomiczną. Także Katowicką.

Rozmawiał Stanisław Cichoń