Festiwal lata

Stanisław Łukasik i 24 Krzyże Walecznych dla myśleniczan

Stanisław Łukasik i 24 Krzyże Walecznych dla myśleniczan
Stanisław Łukasik prawdopodobnie w latach 50. XX wieku Fot. Domena Publiczna

Mówi się, że liczby rządzą światem i to nie tylko w ekonomii, ale i w naszym codziennym życiu. W kulturze bo mieliśmy film „Siedmiu wspaniałych” nominowany do Oskara w 1961 roku, a w sporcie kiedy wspominamy „złotą jedenastkę” Górskiego. Dla nas, myśleniczan powodem do dumy może być liczba 24 (a może i większa) Krzyży Niepodległości.

Jest to bowiem liczba odznaczeń przyznanych przeszło 100 lat temu młodzieży myślenickiej – harcerzom (skautom), gimnazjalistom – za walkę niepodległościową rozpoczętą w wieku 18, 17, 16, a nawet 15 lat… W grupie tej znajduje się młodzież wstępująca w 1914 roku do legionów, ale także i ta, która rozpoczynając udział w POW (Polskiej Organizacji Wojskowej), uczestniczyła w późniejszym odtwarzaniu granic II RP na wschodzie, południu, północy, Śląsku…

Odznaczenie Krzyża i Medalu Niepodległości wprowadzone zostało w celu uhonorowania, jak też wyróżnienia w społeczeństwie II Rzeczpospolitej tych, którzy swoją postawą, walką, a nierzadko daniną krwi i życia przyczynili się do odzyskania niepodległości w 1918 roku. Warto mieć świadomość, że wśród tej grupy na równi traktowani byli późniejsi lekarze, adwokaci czy oficerowie z szewcami, rolnikami czy woźnymi ze szkół. W dotychczasowych moich poszukiwaniach udało mi się zidentyfikować 24 Krzyże Niepodległości przyznane dla młodzieży myślenickiej i jestem pewna, że niewiele jest miast, które taką liczbą mogą się szczycić.

Jednym z odznaczonych, którego przedstawię w tym artykule, jest Stanisław Łukasik. W 1918 roku dobrze znany myśleniczanom ppłk. Jana Dunin-Brzezińskiego nazwał go „sprężyną organizacji” POW, tworzącej się wówczas w Myślenicach. Jak trafne jest to przedstawienie jego energii, wytrwałości i zmysłu organizatorskiego, potwierdziło całe życie tego bohatera.

Urodził się w 1897 roku w Dolnej Wsi. Był uczniem profesora Elińskiego i dyrektora Pardyaka – maturzystą gimnazjum myślenickiego, harcerzem pierwszej myślenickiej drużyny harcerskiej. Czy był to zastęp Lisy, Kruki, a może Jastrzębie – trudno to dzisiaj określić, ale z pewnością wówczas musiały już być widoczne cechy jego charakteru. 16 sierpnia 1914 roku, wraz z grupą gimnazjalistów wstąpił do legionów organizowanych w Krakowie i we wrześniu tego roku wyruszył na front w składzie 14. kompanii 2. pułku piechoty. Uczestniczył w kampanii karpackiej II Brygady. Szczególnie ciężkie boje pod Rafajłową, Zieloną, Mołotkowem oraz bardzo ciężkie warunki zimy 1914-1915 zmieniły myślenickie dzieci w mężczyzn.

W stopniu kaprala, dowódcy sekcji już w tzw. „myślenickiej” 9. kompanii, wziął udział w kolejnych kampaniach – besarabskiej i wołyńskiej. To właśnie tam, w 9. kompanii, późniejszy profesor Tadeusz Staniewski poznał myślenicką młodzież. Czy było to powodem, że w następnych latach rozpoczął pracę w naszym gimnazjum? Na to pytanie także trudno dziś odpowiedzieć.

W lutym 1918 roku Stanisław Łukasik – w stopniu plutonowego i z trzema medalami za waleczność – przebywał na urlopie w Myślenicach. Nie zdążył wrócić na czas do swojej „żelaznej” II Brygady, która przekraczała front i stała się częścią 2. Korpusu Polskiego w Rosji generała Józefa Hallera. Organizował, szkolił, a następnie został komendantem POW na powiat myślenicki i południową cześć powiatu wielickiego. Z początkiem listopada 1918 roku, po rozbrojeniu Austriaków, prowadził na rozkaz gen. Roji grupę 120-130 myśleniczan na odsiecz Lwowa. W ich liczbie znajdowała się grupa kilku dziesiątek Jana Chromego z Górnej Wsi oraz młodzież gimnazjalna ze wspomnianym wcześniej Tadeuszem Staniewskim. W składzie 6. kompanii 5. pułku myśleniczanie brali udział w walkach o Lwów. Śnieg i mrozy ponownie zahartowały młodych myśleniczan. Podczas próby zdobycia wsi Soroki Lwowskie Stanisław Łukasik został ranny w lewe kolano i po rehabilitacji w szpitalu nie wrócił już do grupy myśleniczan. Wraz z 1. pułkiem piechoty legionów oraz 33. pułkiem piechoty brał później udział w walkach o Wilno i w „cudzie nad Wisłą”.

Sześć lat na wojnach zakończył w stopniu podporucznika z imponującą liczbą czterech Krzyży Walecznych. Interesujące jest, że w wydanych w międzywojniu trzech monografiach jednostek, w których służył Stanisław Łukasik, wspominane jest jego nazwisko, a w publikacjach tych poza nazwiskami dowódców wspominano jedynie nazwiska tych, którzy swoją postawą i czynami na to zasługiwali.

Wróćmy jednak do roku 1918. Stanisław Łukasik, idąc na wojnę, nie zakończył swojej edukacji. Po maturze w 1918 roku rozpoczął studia na filologii romańskiej i filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, które ukończył stopniem doktora w 1926 roku i późniejszą habilitacją. Studiował również we Francji w Dijon. Po studiach przez długie lata pracował jako nauczyciel francuskiego, był też lektorem języka rumuńskiego na UJ. Prowadził wykłady w Szkole Handlowej w Krakowie o gospodarce rumuńskiej, a także brał udział w opracowaniu pierwszego w Polsce słownika języka rumuńskiego. Zaangażował się w działalność Związku Legionistów w Krakowie, będąc przez kilka lat jego prezesem oraz czynnym członkiem. W tym okresie był też redaktorem naczelnym wydawanego okresowo pisma Związku Legionistów w Krakowie pt. „Legion”, które w późniejszych latach stało się pismem o zasięgu krajowym Związku Legionistów.

I znów przeskakując w czasie... – 6 listopada 1939 roku wraz krakowskimi profesorami UJ został aresztowany w ramach Sonderaktion Krakau i wysłany do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen koło Oranienburga. Jednak po raz kolejny wyszedł cało z tego niebezpieczeństwa. W lutym 1940 roku powrócił do Krakowa i pracował jako nauczyciel języka niemieckiego oraz uczestniczył w tajnym nauczaniu. Cały czas działał. Pomagał Tadeuszowi Staniewskiemu, dyrektorowi liceum uciekającemu z Wejherowa do Krakowa przed aresztowaniem i niechybną śmiercią, który potem również zaangażował się w tajne nauczanie.

Nastał rok 1945. Zakończyła się wojna, lecz nadzieja ludzi na spokojne życie trwała krótko. Stanisław Łukasik nie pasował kolejnemu reżimowi. Ze swoją przeszłością, wcześniejszą pracą i walką niepodległościową przeszkadzał reżimowi komunistycznemu w budowaniu nowej, „wolnej” Polski. Nasz bohater został odsunięty od nauczania studentów i wykluczony z życia akademickiego na UJ, gdzie formowanie młodych Polaków przebiegało odmiennie od standardów wypracowanych w wolnej, przedwojennej Polsce. Jego energia życiowa, wewnętrzna „sprężyna”, którą zauważył Jan Dunin-Brzeziński trzydzieści lat wcześniej, nie miała w sobie już tyle zmagazynowanej energii. Zastanawiam się, czy to był znak upływu czasu, czy miał na to wpływ wiatr nowej, polskiej historii. Do emerytury, na którą przeszedł w 1951 roku, pracował jako nauczyciel francuskiego i angielskiego. Stanisław Łukasik zmarł 22 czerwca 1962 roku. Pozostaje w pamięci UJ jako aresztowany profesor, a w Myślenicach w zapomnieniu.

Do dziś. Warto przypominać bohaterskie postaci naszych rodaków. Bądźmy z nich dumni, mówmy o nich, szukajmy śladów, bo to oni dali nam wolną Polskę.

Aleksandra Wysocka dd. Kubiczek