„Stawiam na informatykę”

„Stawiam na informatykę”

Jerzy Cachel – od ponad 20 lat nauczyciel matematyki, a od szesnastu dyrektor Zespołu Szkół im. Andrzeja Średniawskiego w Myślenicach.

- Które z wydarzeń z historii szkoły miało pana zdaniem największy wpływ na jej rozwój?

- Myślę, że były to trzy wydarzenia: nadanie placówce imienia Andrzeja Średniawskiego w 1996 roku, zmiana nazwy szkoły w 2002 roku z Zespołu Szkół Rolniczych na Zespół Szkół im. Andrzeja Średniawskiego oraz oddanie do użytku nowoczesnej szkolnej hali sportowej w 2010 roku, w której nie tylko prowadzone są lekcje wychowania fizycznego, ale też odbywają się różne powiatowe wydarzenia. Jak widać, była ona potrzebna nie tylko szkole, ale też lokalnemu środowisku. Do tej listy ważnych wydarzeń dołączyło otwarcie podczas jubileuszu 80-lecia nowego szkolnego budynku z siedmioma pracowniami komputerowymi.

- Co według pana świadczy o wyjątkowości szkoły?

- Z pewnością pamięć o przodkach, która jest dla nas dużą wartością. Solidnie pracowaliśmy, aby na przestrzeni czasu wykorzystywać i rozwijać ich dorobek m.in. patrona naszej szkoły Andrzeja Średniawskiego i jej pierwszego dyrektora Jana Bujwida. Miarą tej pracy są sukcesy naszych uczniów w zawodach i konkursach oraz uzyskiwane przez nich dobre wyniki kształcenia. Podczas jubileuszowej gali jednemu z nich, tegorocznemu maturzyście Patrykowi Wypartowiczowi wręczyłem stypendium od premiera za najwyższą średnią w naszej szkole osiągniętą w ubiegłym roku. Patryk to bardzo zdolny matematyk, który może się pochwalić wieloma sukcesami m.in. w Powiatowych Zawodach Matematycznych.

- Jakie cechy miał pierwszy dyrektor szkoły Jan Bujwid, dzięki którym zajmuje tak ważne miejsce w jej historii?

- Jan Bujwid był przede wszystkim wszechstronnym człowiekiem - nauczycielem, sportowcem, i żołnierzem - walczył podczas II wojny światowej. Za swoje zasługi odznaczony został krzyżem Virtuti Militari. Co ciekawe, przyjaźnił się z Janem Pawłem II. Jego postać pozostawała do tej pory w cieniu Andrzeja Średniawskiego, zawsze mówiło się głównie o nim. Jubileusz był więc świetną okazją, by przypomnieć także postać Jana Bujwida.

- Jak ocenia pan jubileuszową galę?

- Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Jestem bardzo zadowolony z uroczystości. Nasz program spodobał się zaproszonym gościom, usłyszałem od nich wiele ciepłych słów. To cieszy tym bardziej, że prace nad galą trwały kilka miesięcy. W jej przygotowanie zaangażowała się cała szkolna społeczność - nauczyciele i uczniowie. Nie udała się tylko jedna kwestia. Chciałem, by na dzień jubileuszu nasza szkoła była już wyposażona w nowe komputery. Niestety, z powodu przedłużających się procedur przetargowych sprzęt nie dotarł do nas na czas. Komputery pojawią się w pierwszej połowie maja.

- Podczas jubileuszowych obchodów podkreślał pan, że wciąż chce rozwijać placówkę. Jakie działania zostaną podjęte w tym kierunku?

- Nie chciałbym zdradzać swoich najbliższych celów. Mogę powiedzieć jedynie, że będziemy stawiać na informatykę. Chcę, by była ona w naszej szkole wiodącym kierunkiem nauczania.

 

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).