Strajkują do odwołania

Strajkują do odwołania

Święta nie przerywają protestu nauczycieli. Jak twierdzą przedstawiciele ZNP, strajk będzie trwał aż do skutku. Kolejna tura rozmów z przedstawicielami rządu zaplanowana jest tuż po świętach.

Należy podkreślić, że w powiecie myślenickim w strajku uczestniczą nauczyciele bez względu na przynależność związkową, mimo że oświatowa Solidarność porozumiała się z rządem i centrala ta nie uczestniczy w obecnym proteście (stanowisko NSZZ Solidarność w wywiadzie z Bogusławem Podmokłym poniżej).

– Jesteśmy zdeterminowani i będziemy protestować aż do skutku – mówi Anna Róg, szefowa ZNP w Myślenicach. Oczywiście rozmowy prowadzone są w Warszawie i my tu na dole nie mamy na nie wpływu, ale naszym zadaniem jest kontynuować protest, który tak wiele nas kosztuje.

Strajk odciska się nie tylko na uczniach i rodzicach, ale również na nauczycielach, zwłaszcza tych, którzy przystąpili do protestu. Pierwotnie w środowisku nauczycielskim panowało przekonanie, że do porozumienia dojdzie bardzo szybko, ale dziś trudno określić, kiedy to się stanie. Ta niepewność rodzi obawy, czy formy protestu się nie zaostrzą. Wielu boi się, czy matury odbędą się w planowanym terminie. Należy podkreślić, że obecnie – mimo strajku – egzaminy gimnazjalistów i na koniec ósmej klasy przeszły bez większych problemów, co jest przede wszystkim zasługą wszystkich tych, którzy mimo protestu pracowali przy egzaminach.

 

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG, od stycznia do sierpnia 2019 roku p.o. redaktora naczelnego. Przez wiele lat pracował m.in. w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, a w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)