Sylwia Jaśkowiec - niespełniony talent

Sylwia Jaśkowiec - niespełniony talent

Nasza krajanka to chyba najbardziej niespełniony talent polskiego sportu, a na pewno narciarstwa klasycznego. Po 15. latach kariery i 14. startów na najwyższym poziomie w zawodach Pucharu Świata Sylwia kończy karierę. Nie zrywa z narciarstwem w ogóle - skupia się na pracy w Zakopiańskiej Szkole Mistrzostwa Sportowego

Nasza 32-letnia zawodniczka była od dawna numer dwa kobiecych biegów narciarskich, co na pewno nie przynosi jej ujmy, bo jako jedyna oprócz Justyny Kowalczyk była medalistką mistrzostw świata i młodzieżowych mistrzostw świata (U-23). Sylwia wywalczyła 33 medale mistrzostw Polski. W zawodach Pucharu Świata najlepszy wynik osiągnęła w sezonie 2013/2014, gdy w Szklarskiej Porębie była czwarta w sprincie stylem dowolnym, a rok wcześniej podczas jednego z etapów Tour de Ski zajęła trzecie miejsce; łącznie w PŚ wystartowała 114 razy.

Największy sukces odniosła wraz z Kowalczyk, zdobywając brązowy medal w sztafecie sprinterskiej stylem dowolnym na MŚ w szwedzkim Falun. Wywalczyła też wraz z Justyną piąte miejsce na igrzyskach w Soczi w sprincie drużynowym stylem klasycznym oraz 7. lokatę w biegu sztafetowym 4x5 kilometrów. Indywidualnie w olimpijskich zmaganiach najwyżej uplasowała się w PyeongChang na 10 km stylem dowolnym i na 30 kilometrów stylem klasycznym (bieg masowy) w Vancouver, zajmując dwukrotnie 24. miejsce.

Sylwia mimo nękających ją przez ostatnie parę lat kontuzji walczyła; w 2010 r. po wypadku na nartorolkach, po którym już nic nie było jak wcześniej; w 2015 r. operacja mięśnia strzałkowego, a następnie uszkodzona łąkotka i zerwane więzadło w kolanie podczas pozornie niegroźnego wypadku w trakcie gry w piłkę nożną. Nigdy nie traciła optymizmu, z którym zawsze patrzyła w przyszłość, jednak przyszedł czas, kiedy zmuszona została powiedzieć dość. Na szczęście nie żegna się z biegami zupełnie, po prostu zostaje w nich w innej roli. - Pamiętam także o kibicach - chciałabym bardzo, ale to bardzo gorąco podziękować moim kibicom za tyle lat wsparcia. Wiem, że byliście ze mną w tych lepszych jak też gorszych chwilach i za to Wam serdecznie dziękuję - powiedziała w rozmowie z portalem skipol.pl.

Sylwia całą swoją karierę - z kilkuletnią przerwą na studia, kiedy to była zawodniczką klubu AZS AWF Katowice - reprezentowała klub LKS Wiśniowa Osieczany. Jej pierwszym trenerem w klubie był Stanisław Gubała, a następnie nieżyjący już Kazimierz Bubula. Od kilkunastu lat klub prowadzi duet trenerski Anna Bubula i Bogdan Łętocha.

Piotr Ślusarczyk Piotr Ślusarczyk Autor artykułu

Sekretarz redakcji. Niezbędny w funkcjonowaniu tygodnika. Od lat związany z tytułem równie mocno jak z samymi Myślenicami. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczynał od poezji publikując w ramach Grupy Literackiej "Tilia" (HISTORIA, KULTURA, SPORT)