Timur Chromy– władca którego bał się nawet Stalin

Historia 26 listopada 2019 Wydanie 44/2019
Timur Chromy– władca którego bał się nawet Stalin

Są w historii takie postaci, których z jakiegoś powodu nie wymienia się wystarczająco często, biorąc pod uwagę ich wkład w historię świata, czy też cywilizacji.

Gdy myślimy o jakimś władcy okrutniku, który przybył z Dalekiego Wschodu do Europy, paląc i niszcząc po drodze co się tylko dało, przychodzi nam do głowy Czyngis Chan. Ale czyż nie o wiele ważniejszą i bardziej złożoną postacią jest Timur, zwany również Tamerlanem? Timur był założycielem dynastii Timurydów, panował w latach 1370-1405 i podporządkował sobie olbrzymi teren obejmujący większość Azji Środkowej, Iranu, Iraku i Zakaukazia.

O tym, jak ciekawa była to postać i niejednoznaczna przekonaliśmy się na wykładzie w Muzeum Niepodległości dr Łukasza Burkiewicza z Instytutu Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. W przypadku Timura imponujące były nie tylko rozmiary jego militarnych triumfów, ale również sposób sprawowania władzy i prowadzenia polityki. Z jednej strony wydawał się być zagrożeniem dla ówczesnej Europy, z drugiej zaś – jako pogromca Bajazyda, Sułtana Osmańskiego, którego wojska rozgromił w 1402 r. pod Ankarą – stał się dla tejże Europy niemal wybawicielem i fenomenem, który Europa chciała poznać i zrozumieć. Stąd słynna wyprawa posłów kastylijskich. Timur z jednej strony był politykiem, cechującym się niesłychanym w naszych rejonach geograficznych okrucieństwem, budującym wieże z czaszek przeciwników, którzy nie chcieli się podporządkować, co z reguły oznaczało dla nich hekatombę, z drugiej zaś wykazywał się nie lada zmysłem handlowym, co zaowocowało z kolei rozbudową tzw. Jedwabnego Szlaku, będącego w tamtym czasie niezwykłą instytucją ekonomiczną, z której Timur potrafił czerpać wielkie finansowe korzyści.

Timur był fenomenem nie tylko dlatego, że przez bardzo długi czas sprawował władzę nad olbrzymim terytorium, ale również dlatego, że czynił to jako człowiek bardzo – jak na ówczesne standardy – dojrzały. Dożył aż 69 lat. Fascynował jednak również wiele lat po śmierci, a wśród ludzi, którzy byli nim co najmniej zainspirowani, na czoło wysuwa się nazwisko Stalina. Z jednej strony usunął on z lekcji historii nazwisko Timura, zdając sobie sprawę, jak silnego patrona zyskiwałyby ludy Azji Środkowej, które nie chciały podporządkować się ZSRR, z drugiej zaś Timur fascynował go do tego stopnia, że kazał ekshumować go w czerwcu 1941 roku.

I tutaj wchodzimy w świat sił nadprzyrodzonych. Dwa dni po rozpoczęciu badań III Rzesza najechała na ZSRR. Gdy badań zaniechano na wniosek Stalina, nastąpił przełom na froncie wschodnim, po którym Wehrmacht był już w odwrocie do końca wojny. Dziś Timur jest patronem Uzbekistanu, czyli można uznać, że obawy Stalina nie były bezpodstawne.

Fascynujący wykład Łukasza Burkiewicza nie tylko przybliżył słuchaczom postać Timura, ale również współczesność rejonów świata, którymi rządził ten wielowymiarowy i nietuzinkowy człowiek. Człowiek, który swoją pełną podbojów karierę zaczął od dowodzenia bandą łupiącą pasterzy, nigdy nie nauczył się czytać,a mimo to był niepospolicie inteligentny i uwielbiał grać w szachy.