Tłusty Czwartek z gwiazdami i…. Józefem Błachutem

Tłusty Czwartek z gwiazdami i…. Józefem Błachutem

Bogatą kolekcję autografów wielkich postaci naszej historii, gwiazd estrady, a także osób wielkiego formatu żyjących pośród nas prezentował myślenicki kolekcjoner Józef Błachut na „Czwartkowym podwieczorku z tematem” Towarzystwa Przyjaciół Sułkowic Kowadło. A ponieważ termin spotkania przypadł akurat w Tłusty Czwartek, wraz z autografami prelegent przywiózł ze sobą całą paletę pączków na poczęstunek dla uczestników.

Józef Błachut przywiózł do Sułkowic wystawę autografów na planszach prezentowanych w sali Izby Tradycji przy bibliotece w Starej Szkole, w której odbywają się Czwartkowe podwieczorki z tematem. Poszczególne autografy prezentował też na ekranie, opowiadając o historii związanej z każdym z nich. Na facebooku Kowadła prezes stowarzyszenia Urszula Woźnik-Batko napisała: I nie wiem już, które opowieści były ciekawsze, czy o tym, jak zdobywał autografy, czy o ludziach, których autografy zaprezentował. A byli wśród nich m.in. Karol Wojtyła, Stefan Wyszyński, ks. Stanisław Skorodecki - kapelan ks. Prymasa podczas pobytu w więzieniu, o. Leon Knabitt, a także pisarze, np. Wisława Szymborska, Jan Parandowski, Stanisław Lem, Arkady Fiedler, Jarosław Iwaszkiewicz. Była opowieść o historii Orderu Uśmiechu przy okazji autografu Wiktora Degi - pierwszego kawalera tego odznaczenia, przyznawanego przez dzieci z całego świata i wielu, wielu innych. Nie zabrakło też autografów i opowieści o wybitnych osobowościach naszej ziemi, w tym o ukochanym profesorze kilku pokoleń myślenickiego LO, poecie Emilu Bielu i bliskiej też sercu sułkowiczan twórczyni Teatru w Stodole, pomysłodawczyni i realizatorce licznych akcji charytatywnych, aktorce Dorocie Ruśkowskiej.

Skąd Józef Błachut w Sułkowicach na spotkaniu Kowadła (a był to mini jubileusz - 10. czwartek z tematem). Został tu zaproszony na prezentację historii kart korespondencyjnych oraz kolekcji kart kominiarskich członka stowarzyszenia Władysława Bartosza. Bardzo mu się te spotkania spodobały, zwłaszcza panująca na nich przyjacielska atmosfera. Zawsze jeszcze długo po zakończeniu spotkania uczestnicy pozostają, by rozmawiać z prelegentem, dyskutować na intersujące ich tematy, spędzić wspólnie miły wieczór. Z chęcią przyjął zaproszenie do Sułkowic, zwłaszcza że, jak przypomniał, także i tutaj ma swoje rodzinne korzenie. Plansze z autografami i zapisanymi historiami pozostały w Starej Szkole pod pieczą współpracującej ze stowarzyszeniem dyrektor biblioteki Małgorzaty Dzidek i można je oglądać w godzinach otwarcia biblioteki.

Anna Witalis-Zdrzenicka