To było 15 lat nieustających zmian

Miasto 10 kwietnia 2018 Wydanie 13/2018
To było 15 lat nieustających zmian

Podczas specjalnej konferencji prasowej Maciej Ostrowski podsumował wydarzenia, które miały miejsce w przeciągu ostatnich 15 lat. Pretekstem do tego spotkania był jego jubileusz, bowiem od takiego czasu piastuje urząd Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice

Prezentację na temat sposobu w jaki w tym czasie zmieniało się miasto i okoliczne miejscowości oraz wyzwania, którym musiał sprostać samorząd, a także kierunek w jakim gmina powinna podążać, zaprezentował sam zainteresowany - nazywając ten czas okresem nieustających zmian

W poniedziałek 13 stycznia 2003 roku oczy dziennikarzy całego kraju skierowane były na Myślenice. Tego dnia burmistrz Miasta i Gminy Stanisław Kot złożył rezygnację z zajmowanego przez siebie stanowiska. Była to pierwsza w historii Polski rezygnacja burmistrza wybranego w wyborach bezpośrednich. Swoją decyzję tłumaczył fatalną sytuacją finansową w jakiej miała znajdować się gmina. Jego obowiązki do 31 marca pełnił dotychczasowy zastępca Tomasz Gołębiowski, tego bowiem dnia Rada Miejska w Myślenicach dokonała zaprzysiężenia na to stanowisko burmistrza Macieja Ostrowskiego, który stoi na czele Miasta i Gminy nieprzerwanie do dzisiaj. To właśnie w ubiegłym tygodniu minął 15 rok jego kadencji, a jubileusz podsumowano w kameralny sposób organizując konferencję prasową.

Bez pieniędzy nie da się zarządzać

- Kiedy w 2003 roku stawałem na czele gminy jej budżet wynosił 50 mln zł. Od tego czasu z wyjątkiem 2009 roku sukcesywnie rośnie. Mówiąc o rozwoju i zarządzaniu gminą musimy mówić o pieniądzach. Bez nich nie da się zarządzać, bez nich nie da się sprawować władzy. Pieniądze przeznaczane wyłącznie na administrację nie pchają gminy do przodu, nie gwarantują rozwoju – takimi słowami burmistrz rozpoczął część prezentacji dotyczącej budżetu.

Jak mówił, to wskaźnik kwot przeznaczonych na inwestycje jest miernikiem rozwoju. W 2011 osiągnął szczyt i wynosił 190 mln zł przy dochodach rzędu 160 mln podczas realizacji największego w historii gminy projektu „Czysta woda dla Krakowa”, który jak podkreśla Maciej Ostrowski pozwolił skanalizować gminę w 96%.

- Zapewniam Państwa, że dzisiejszy budżet jest stabilny, a wskutek wydatków inwestycyjnych rośnie. Oczywiście wciąż mówimy o długu, który pojawił się 5 lat temu i związany jest z realizacją projektu „Czysta woda…”. To była trudna decyzja, ale stanowiąca krok milowy w historii gminy. Pytałem radnych czy wchodzimy w ten projekt, a kiedy Rada się zdecydowała… zrobiliśmy to - dzisiaj wyjaśnia.

Warto podkreślić, że rok 2003 był okresem, kiedy w Polsce trwała debata na temat tego czy warto wchodzić do Unii Europejskiej. Podczas Referendum Akcesyjnego w gminie Myślenice udzielono 72% głosów na „Tak”, a nastroje były zbliżone do ogólnopolskich w których na „Tak” było 77,45%.

Rok 2003 był przełomowy dla wszystkich samorządów, bowiem stanęły przed wielkim wyzwaniem jakim było pozyskiwanie funduszy europejskich. W tej dziedzinie żadna gmina w kraju nie była uprzywilejowana, bowiem wszyscy uczyli się tej sztuki od podstaw. Pieniądze znajdowały się na wyciągnięcie ręki, ale trzeba było się o nie postarać pozyskując je w konkursach. W tym roku w Myślenickim Ośrodku Kultury i Sportu odbyło się spotkanie podczas którego powątpiewano, czy gmina będzie w stanie sięgnąć po te pieniądze. To był czas, kiedy wszystkie samorządy uczyły się pozyskiwania funduszy unijnych.

- Jak się okazało sztukę tę udało nam się opanować całkiem nieźle, a najlepiej świadczy o tym blisko 300 mln zł pozyskanych ze środków zewnętrznych na realizację zadań i inwestycji dla mieszkańców. To daje 20 mln zł rocznie przez okres 15 lat. Możemy mówić o sukcesie, którego ukoronowaniem było przyznanie Gminie Myślenice pierwszego miejsca w kraju w pozyskiwaniu środków per capita – zwraca uwagę Maciej Ostrowski.

Jak się okazuje ze środków zewnętrznych (nie tylko pochodzących z UE) gmina wykonywała m.in. inwestycje związane ze sportem, turystyką i rekreacją, wykonała termomodernizację wszystkich placówek oświatowych, wymianę stolarki, docieplenia budynków.

Będę ci gratulował jeśli utworzysz miejsca pracy

Rosnący budżet to nie jedyna statystyka jaką zaprezentował burmistrz. Jak się okazuje w przeciągu ostatnich 15 lat liczba mieszkańców gminy wzrosła o 3332 osoby i obecnie wynosi 43 364. - Gmina jest bogata swoimi mieszkańcami – zwracał uwagę Maciej Ostrowski, a to z uwagi na to, że 39% wszystkich podatników rozlicza swoje pity właśnie tutaj.

Na początku swojej drogi młody burmistrz Ostrowski usłyszał pamiętne słowa od ówczesnego Komisarza Gminy, który powiedział: „Będę ci gratulował burmistrzu, jeśli utworzysz jakieś miejsca pracy”. Wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy, jak te słowa poważnie zostaną potraktowane przez stawiającego pierwsze kroki burmistrza.

- Przyznaję po latach, że to był cenny komentarz. Proszę pamiętać, że rok 2003 to okres dużego bezrobocia, a na horyzoncie nie było widać żadnych nowych firm, a bez nich nie było szans na miejsca pracy – dzisiaj komentuje Maciej Ostrowski.

Gmina nie miała w swojej ofercie żadnej propozycji dla przedsiębiorców. Na Dolnym Przedmieściu został uruchomiony proces skupowania gruntów. Tak powstawały podwaliny Strefy Przemysłowej. - Kiedy pierwsi inwestorzy wysiadali z helikoptera na polach aroni z niedowierzaniem patrzyli na to miejsce. To tu mamy zainwestować? – Pytali, po czym wsiedli do maszyny i odlecieli – o kulisach pozyskiwania inwestorów mówi Maciej Ostrowski.

Nie przestraszyli się Amerykanie, a firma Cooper Standard Automotiv została pierwszą, która postanowiła wejść do Strefy. Jej śladem poszedł Polplast i pozostali – w sumie 6 firm w których na obszarze objętym Specjalną Strefą Ekonomiczną pracuje dzisiaj 1100 osób. – Te starania w 2007 roku docenił Minister Gospodarki, który przyznał nam 1 miejsce w Małopolsce jako najlepszy obszar do inwestowania – z dumą podkreśla burmistrz.

Sukces tego miejsca zachęcił do rozbudowy Strefy Przemysłowej w Jaworniku, gdzie przed laty funkcjonowała fabryka papierosów Prince. Dzisiaj w 11 firmach pracuje tu 1200 osób, a miejsce zakładu tytoniowego zajęła jedyna w Polsce i jedna z trzech w Europie firma produkująca sztuczne jelita. – Warto pamiętać, że z punktu widzenia zarządzania gminą, przedsiębiorcy to potężne wpływy do budżetu z tytułu uiszczania podatków od nieruchomości. Zakład pracy płaci ponad 20 razy więcej za metr kwadratowy niż mieszkańcy za dom jednorodzinny – komentuje burmistrz. Dzisiaj strefa w Jaworniku-Polance potrzebuje węzła komunikacyjnego, który ułatwi włączenie się do Zakopianki.

Ochrona środowiska i największe wyzwanie w historii gminy

W 2009 roku aglomeracja myślenicka była skanalizowana w 56%, a jedyne wsie mogące w tym czasie pochwalić się dostępem do kanalizacji to Osieczany, część Drogini i kilka domów w Bysinie. Na terenie gminy funkcjonowało wówczas 5000 szamb. Szybko stało się jasne, że skanalizowanie tak dużego obszaru będzie jednym z największych wyzwań w historii myślenickiego samorządu.

W ramach projektu „Czysta woda dla Krakowa…” uporządkowano gospodarkę wodno-ściekową budując 303,3 km sieci kanalizacyjnej i 139,3 km wodociągowej za łączną kwotę przekraczającą 317 mln zł z których 162 mln zł pochodziło z dotacji unijnych. Projekt sprawił, że dzisiaj gmina skanalizowana jest w 96%, a jedyną nieskanalizowaną miejscowością pozostaje Chełm.

Jednym z wyzwań wymienianych przez burmistrza Ostrowskiego była również budowa Stacji Uzdatniania Wody. Zanim powstała w sytuacji, kiedy występowały susze hydrologiczne lub w przypadku powodzi – wodę ściągaliśmy z Dobczyc. Teraz produkujemy ją sami, a stacja filtrów pozwala na to nawet, gdyby korytem Raby przez wiele miesięcy płynęła zanieczyszczona woda. - Dzisiaj mamy zapewnione bezpieczeństwo - woda, która jest głównym medium i jest doprowadzona do każdej miejscowości, ludzie mogą się podłączyć, ale mamy również oczyszczone wody płynące. Wracamy do wizji czystej i ekologicznej gminy o którą będziemy dbać - podkreśla Maciej Ostrowski.

Prezentację w dziale ekologii zamyka Zakład Utylizacji Odpadów, który zrealizowano na podstawie wysypiska wybudowanego w Myślenicach - Borzęcie w 1972 roku. O ile budowa kanalizacji w gminie była największym projektem w historii, to stworzenie ZUO należy uznać za jeden z najgłośniejszych, odbił się bowiem echem nie tylko w mediach lokalnych i regionalnych, ale i ogólnopolskich.

- Borykaliśmy się z nim przez dwie kadencje w latach 2003-2006 i 2006-10. Dzisiaj nawet jeśli jego czasza wypełni się w całości, będzie nadal funkcjonował jako zakład obróbki odpadów, a my być może będziemy mogli korzystać z nowopowstałej spalarni śmieci w Krakowie – podkreśla burmistrz. Wartość tego projektu wyniosła ponad 47 mln zł z których spółka gminna otrzymała dofinansowanie w wysokości przeszło 26 mln zł. - Dodatkowo zainstalowaliśmy ponad 400 instalacji solarnych, a obecnie trwa wymiana piecy węglowych na gazowe i biomasę - dodaje.

Tak powstała Strefa Czasu Wolnego

Przed laty dojeżdżając na Zarabie mijaliśmy boisko Dalinu obok którego stał opuszczony hotel „Gestor” za którym rosły topole. Po drugiej stronie ulicy ciągnął się park prowadzący do Górnego Jazu. Ta dzielnica od lat kojarzona była przez myśleniczan i przyjezdnych z czasem wolnym.

Na kanwie tych wspomnień i doświadczeń z przeszłości powstała wizja stworzenia Strefy Czasu Wolnego. Zanim jednak ta część miasta nadawała się do wypoczynku, należało stworzyć infrastrukturę. Zapadły decyzje o poszerzeniu terenów funkcjonowania Zarabia, rewitalizację przeszedł park miejski, powstała tu hala sportowa, w jej sąsiedztwie strzelnica, a obok kompleks sztucznych boisk i baza sportowa Dalinu i Wisły Kraków.

- Obecnie panuje moda na sport i aktywny wypoczynek, którą nie wszyscy potrafili zrozumieć w latach, kiedy planowaliśmy zagospodarowanie przestrzeni na Zarabiu. Z prowadzonych przez nas statystyk na potrzeby realizacji projektów wynika, że od 2010 do 2016 roku łącznie z obiektów takich jak hala, sala sztuk walki, boiska, strzelnica, korty skorzystało ponad 720 tys. osób – przekonuje burmistrz.

- W dodatku tak krytykowana przez wielu strzelnica, dzisiaj osiąga najlepszy wynik finansowy wśród wszystkich spółek gminy – dodaje.

Ponadto w sezonie zimowym z kompleksu na górze Chełm korzysta 32 tys. osób. - Po co budować nartostradę skoro brakuje kanalizacji i dróg? – takie pytanie zadawano mi przed laty – wspomina Maciej Ostrowski. - My nie budowaliśmy nartostrady, ale pomogliśmy w jej zakończeniu. Ten projekt powstał w latach 70. i my w pewnym sensie go reaktywowaliśmy z pomocą Lasów Państwowych, bowiem pod nartostradę trzeba było wyciąć 10 ha lasów – wspomina. Ofertę sportową miasta uzupełnia Centrum Wodne Aquarius, które w 2017 roku zostało doposażone w saunę. Od tego czasu przewinęło się przez nią 35 tys. osób.

Rozrywkową wizytówkę Myślenic stanowią dzisiaj trzy imprezy cykliczne ściągające do miasta największą liczbę gości. To Myślenicki Festiwal Lata, Międzynarodowe Spotkania z Folklorem i mający odbyć się po raz czwarty w tym roku Górski Festiwal Biegowy Runmageddon. Obecnie gmina czyni starania o to, aby na stok góry Chełm wróciły zawody downhillowe, bowiem to nasze miasto było kolebką tego sportu w kraju, a właśnie w Myślenicach pierwsze kroki stawiał m.in. Michał Śliwa - Mistrz Świata, Europy i Polski.

Nie wszystko jest kolorowe

- Praca w samorządzie i sprawowanie władzy wiąże się nie tylko z sukcesami, ale jest również pasmem wyzwań i problemów, którym należy stawiać czoła i je rozwiązywać – podczas podsumowania 15-lecia swojej kadencji mówił Maciej Ostrowski. Wśród największych wymieniał m.in. sprawę bezpieczeństwa na Zakopiance, a problem wzmożonego ruchu na tej drodze już w 2004 roku sygnalizowali mieszkańcy Głogoczowa.

Dzisiaj – jak mówi burmistrz; stoimy na progu jego eskalacji, a bez zdecydowanego i silnego stanowiska mieszkańców zarówno Głogoczowa jak i Krzyszkowic, trudno będzie mu zapobiec, bowiem rozmowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad nie należą do łatwych. Sprawy nie ułatwia fakt, że niebawem zostaną zlikwidowane światła na Zakopiance przy wylocie z ul. Sobieskiego, co uruchomi ciągłą falę samochodów, której na odcinku Myślenice – Kraków nic nie będzie wstrzymywać. W konsekwencji przejazd przez Zakopiankę i włączenie się do ruchu w takich miejscowościach jak Jawornik, Krzyszkowice, Bęczarka i Głogoczów będzie jeszcze trudniejszy niż dzisiaj.

Do trudniejszych wyzwań z którymi samorząd musiał się uporać burmistrz zaliczył m.in. problem uporządkowania miejsc odjazdu prywatnych przewoźników i organizację transportu zbiorowego.

Do historii przeszedł 1 sierpnia 2011 roku, kiedy prywatni przewoźnicy przywieźli do Myślenic mieszkańców całego powiatu, ale w ramach protestu nie zamierzali ich odwieźć.

- Pasażerów skierowali do gminy, gdzie drzwi się nie zamykały – wspomina burmistrz. - Finalnie udało się przenieść dworzec busów z ul. Słowackiego na ul. Słoneczną. Natomiast dzisiaj wszyscy czekają na realizację ustawy o transporcie publicznym, która wymusi na starostach i marszałkach organizację przetargów na transport publiczny. Wtedy prywatni przedsiębiorcy będą musieli podporządkować się tym rozkładom – wyjaśnia.

Wśród wyzwań burmistrz wymienia walkę ze smogiem i edukację dotyczącą sposobów palenia, a także stworzenie miejsc parkingowych na terenie miasta.

Zmiany to ciągły proces

Zmiany zachodziły nie tylko w obrębie Zarabia, ale również całego miasta. Jednym z budynków powstałych w tym okresie, który wyróżnia się w architekturze Myślenic jest gmach Miejskiej Biblioteki Publicznej o charakterystycznym trójkątnym kształcie, który wymusiła działka na której powstał.

- Między innymi ten budynek, jak powstające Muzeum Niepodległości będą wizytówką początku XX wieku, jak budynek sądu czy magistrat są dzisiaj wizytówką wcześniejszych epok - zwraca uwagę burmistrz.

Tylko w ramach programu „Czysta woda…” w gminie powstało ponad 90 km dróg, a w latach 2016-17 na terenach wiejskich dzięki oszczędnościom w budżecie wybudowano 15,75 km nowych i wyremontowano 6 km nawierzchni. Do tego dochodzą realizowane wspólnie z powiatem inwestycje drogowe na łączną kwotę prawie 8 mln zł.

W ramach Centrów Odnowy Wsi modernizację przeszły Poręba, Osieczany, Łęki, Polanka, Jawornik, Krzyszkowice, Trzemeśnia, Droginia co łącznie kosztowało 4,48 mln zł. Na terenie miasta i gminy działa 25 placów zabaw, które w tym roku przejdą remont.

Co nas czeka?

W jakim kierunku powinna zmierzać gmina w przyszłości? Najbliższe projekty do realizacji to m.in. rewitalizacja Rynku wraz ze starówką i budowa Muzeum Niepodległości, które potrwają do 2019 roku. To projekt, który uzyskał największe dofinansowanie w tej kadencji. Jego całkowity koszt wynosi przeszło 33 mln zł z których dofinansowanie wynosi 24,9 mln zł.

Jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa ścieżki rowerowo-biegowej wokół Zalewu Dobczyckiego. Trasa prowadzić będzie przez gminę Myślenice, Dobczyce i Siepraw, a łączna jej długość wyniesie 44 km. Koszt całkowity projektu realizowanego w gminie Myślenice to 9,3 mln zł z którego wartość dofinansowania wynosi 5,99 mln zł. Dodatkowo w Drogini powstanie punkt widokowy, który kosztować będzie 2,38 mln zł z których 1,77 pochodzi z dofinansowania.

- Jako pierwsi w powiecie stworzyliśmy też budżet obywatelski w którym wzięło udział 8 tys. osób, a także wprowadziliśmy inicjatywę lokalną i mam nadzieję, że zadania w których to mieszkańcy partycypują w rozdysponowaniu środków będą nadal rozwijane – tłumaczył burmistrz Maciej Ostrowski.

 

Podczas konferencji podsumowującej 15-lecie kadencji Macieja Ostrowskiego największe zainteresowanie dziennikarzy wzbudziła aktualna sytuacja na lokalnej scenie politycznej i czekające nas jesienią wybory samorządowe. Dyskusję jaka rozgorzała w myślenickim magistracie streściliśmy, a najciekawsze pytania zadawane przez przedstawicieli mediów i odpowiedzi jakich udzielał burmistrz, publikujemy tutaj