To nie koniec kwarantanny. Domowy survival dla każdego

To nie koniec kwarantanny. Domowy survival dla każdego

Odkąd ogłoszony został ogólny stan pandemii, nauczyliśmy się wielu nowych rzeczy. Jednak – mimo, że restrykcje związane z epidemią powoli są luzowane - to jeszcze nie koniec i nadal powinniśmy przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Sprawdźmy jak znakomite i proste sposoby stosowali nasi przodkowie w czasach, gdy choćby dotarcie do miasta było bardzo trudne.

Tyndylizacja żywności

Podstawowy sposób w postaci pasteryzacji żywności, znany jest wielu gospodyniom domowym. Nie każdy jednak wie, że tzw. tyndylizacja wydłuży trwałość wek nawet kilkukrotnie. Przygotowanych wcześniej przetworów nie gotujemy przez jedną godzinę, ale w następujący sposób: 1 dzień – 3 godziny i pozostawiamy do ostudzenia, 2 dzień – 2 godziny i

studzimy ponownie, 3 dzień – od 30 minut do 1 godziny. Proces tyndylizacji pozwoli na przechowywanie tak przetworzonej, jakiejkolwiek żywności nawet kilkanaście lat - o ile zabezpieczymy zakrętkę oliwą.

„Trupi jad” i bakterie nie straszne.

Dawniej, gdy jeszcze nie znano powszechnych zasad higieny związanych z pochówkiem zmarłych, w domu po kilku dniach pojawiał się tzw. „trupi jad”, równie śmiertelny dla zdrowia jak inne (dzisiaj wręcz pospolite) bakterie. Ówczesny sposób odkażania, który stosowany jest już tylko w nielicznych grupach survivalowych, znakomicie spełniał swoje zadanie. Podstawę stanowiły wysuszone owoce jałowca, który jako roślina bakteriostatyczna, na silne działanie odkażające.

Sam proces odkażania polegał na wysypaniu kilkunastu kulek suszonych owoców na taflę pieca, po czym unoszący się aromat należało rozdmuchać po pomieszczeniach. W ten prosty sposób, nawet w przypadku kilku chorych domowników, można było całkowicie odkazić pomieszczenie. Wato też wspomnieć, że większość drewnianych ołtarzy w kościołach, zachowała swoje piękno do dzisiaj, właśnie za sprawą częstego korzystania z kadzidła, które – oprócz właściwości odkażających - pomocne było także w walce z kornikami.

Świeże jaja nawet cały rok!

Jaja kurze to dość wrażliwy produkt, w przypadku którego szczególnie zwracamy uwagę na ich świeżość. Ich datę ważności, w zależności od potrzeby, możemy jednak znacznie wydłużyć. W tym przypadku proces polega na dokładnym posmarowaniu jaj olejem i umieszczeniem ich wraz z opakowaniem w ciemnym miejscu. Ten bardzo prosty sposób pozwoli zachować świeżość jajek nawet do 10 miesięcy! Jeśli jednak to wciąż za mało i przygotowujemy długoterminowe zapasy żywności, jaja należy włożyć do dużego słoika i szczelnie zasypać jodowaną solą. Zabezpieczenie ich w ten sposób wydłuży zdatność do spożycia do blisko 15 miesięcy.

Szymon Dyczkowski