Tomasz Matoga - człowiek rakieta

Tomasz Matoga - człowiek rakieta

W tym sezonie, który właśnie dobiegł końca na podium stawał już ponad trzydziestokrotnie. W redakcyjnej skrzynce mailowej niemal po każdym weekendzie znajdowaliśmy skromne kilka zdań o kolejnym sukcesie. Było tego tyle, że nie nadążaliśmy zamieszczać tych informacji na bieżąco. Rozmawiamy z Tomaszem Matogą - z najlepszym badmintonistą naszego regionu, człowiekiem rakietą

Czemu akurat badminton? Przecież Polska to nie Azja, gdzie jest to sport narodowy…

Po prostu kocham ten sport. Zakochałem się jeszcze, kiedy byłem małym chłopcem. Moje pierwsze kroki stawiałem z wujkiem Maciejem Koziełem i tatą Bogdanem. Obydwaj są wielkimi zapaleńcami i orędownikami badmintona. Są oni także doskonałymi zawodnikami. Razem często przychodziliśmy na korty na myślenickich plantach, a potem do Sokoła gdzie próbowałem po raz pierwszy odbijać lotkę. Od tamtego czasu badminton wszedł mi w krew i tak jest do dziś. Rzeczywiście, dyscyplina ta jest bardzo popularna w Chinach i krajach azjatyckich, jest tam podstawowym elementem zajęć wychowania fizycznego w tamtejszych szkołach. Tam od najmłodszych lat ludzie uczą się grać w badmintona. W Polsce jeszcze nam do tego daleko.

Jak rozkochać Polaków w badmintonie? Co ma do zaoferowania?

Jest to bardzo uniwersalny i ogólnorozwojowy sport. Jest odpowiedni dla wszystkich grup wiekowych z różnymi zdolnościami motorycznymi. W badmintona może grać naprawdę każdy, rozpoczynając od małych dzieci aż do osób w podeszłym wieku. Nie chodzi przecież zawsze o to by grać jak zawodowiec, ale o to by przede wszystkim czerpać radość i satysfakcję z gry. Jest to świetna zabawa, która pozwala oderwać się od pędu życia codziennego, może być momentem oderwania się od wszystkiego odstresowania i rozluźnienia.

Jakie są największe zalety gry w badmintona?

Gra ta należy do bardzo intensywnych i wysokoenergetycznych. Dlatego jeśli ktoś myśli o zrzucaniu zbędnych kilogramów to dyscyplina idealna dla niego. Ponadto świetnie wpływa na takie cechy jak: szybkość i zwinność, koordynację wzrokowo-ruchową, umiejętność stabilności i równowagi, pozwala na stopniowe zwiększanie wydolności organizmu i adaptację do wysiłku. Poprzez częste uderzenia, zwroty, wyskoki i podbiegi kształtuje wiele różnych partii mięśni - od ramion, poprzez mięśnie brzucha na nogach kończąc.

Jesteś wychowaniem TKKF Uklejna Myślenice, ale od tego sezonu reprezentujesz klub AZS AGH Kraków. Czym podyktowana była ta zmiana?

Od tego sezonu zacząłem grać w barwach AZS AGH Kraków i reprezentuję ten klub na Ogólnopolskich Turniejach Elity (rankingowych) oraz Mistrzostwach Polski. Ta zmiana podyktowana była tym, iż zrobiłem duży progres i chciałem rozwijać się dalej. Dlatego postanowiłem spróbować swoich sił w mocniejszym klubie. Trener Krzysztof Hodur zobaczył jak gram i przyjął mnie. Teraz mam bardzo dobrych zawodników, z którymi mogę trenować na bardzo wysokim poziomie i podwyższać swoje umiejętności.

Sezon rozpocząłeś od zwycięstw w Grand Prix Jaworzna, później przyszły kolejne. Czy już na początku sezonu czułeś, że forma jest dobra i nie miałeś żadnych obaw, czy dopiero z biegiem czasu nabierałeś pewności siebie?

Na początku sezonu zawsze różnie to bywa. Na tym etapie nikt nie wie jak będzie wyglądała forma po przerwie wakacyjnej. Ale z turnieju na turniej nabierałem pewności w grze, czułem się coraz lepiej, wszystko wychodziło dobrze. Z czasem nabrałem pewności siebie na tyle, że wszystkie obawy zniknęły i czerpałem wielką satysfakcję z prezentowanego poziomu i samej gry.

W deblach partnerują Ci Marek Tondera i Przemek Tomecki, w mikstach Julia Jurek i Gosia Płachta? Z kim gra Ci się najlepiej i skąd ta rotacja partnerów?

Wszyscy moi partnerzy to świetni i zdolni zawodnicy. Ze wszystkimi gra mi się wyjątkowo dobrze i na korcie rozumiemy się doskonale. Jednak badminton w Polsce to nie piłka nożna i mimo profesjonalnego podejścia z samego uprawiania sportu nie da się żyć. Wszyscy mamy swoje obowiązki poza sportowe. W tym sezonie w deblu gram z Przemkiem Tomeckim, a z Markiem Tonderą grałem tylko wtedy, kiedy Przemek nie dał rady. Jeżeli chodzi o miksta moją partnerką jest Julia Jurek i tutaj jest dokładnie ta sama sytuacja, tam gdzie Julka nie dała rady grać, grałem z Gosią Płachtą. Oczywiście najlepiej byłoby grać zawsze z tym samym partnerem, bo wtedy działają pewne automatyzmy: wiemy w które miejsca zagrać lotkę, czego spodziewać się po sobie, pozwala nam lepiej rozumieć się na korcie.

Osiągnięte do tej pory wyniki są naprawdę imponujące. Które zwycięstwo jest dla Ciebie najcenniejsze i dlaczego?

Jak na razie najważniejsze zwycięstwo jakie udało mi się osiągnąć to, to na Międzynarodowym Turnieju Czechy vs Polska, które osiągnąłem z Przemkiem w deblu. Naprawdę było bardzo ciężko, przeciwnicy prezentowali bardzo wysoki poziom, a zwycięstwa nie przychodziły łatwo. Większość meczy wygraliśmy na przewagi.

Mimo tylu zwycięstw, na pewno przytrafiła Ci się jakaś porażka, gorszy mecz, które bolały najbardziej…

Myślę, że to chyba przegrany finał singla na ostatnim turnieju Ogólnopolskim Elity w Warszawie. Było blisko i uległem po dość wyrównanej walce. Właśnie ten niedosyt, to że było tak blisko, doskwiera chyba najbardziej. Choć z drugiej strony był to mój pierwszy finał w elicie.

Oprócz badmintona wyczynowo uprawiasz jeszcze kolarstwo i biegi. Czy uprawianie tych dyscyplin pomaga w grze badmintona czy może jednak ma negatywny wpływ?

Jest to trochę skomplikowane. Biegi przestałem już uprawiać wyczynowo, od czasu do czasu biegam treningowo. Jakieś dwa lata temu uprawiałem te trzy dyscypliny równocześnie, ale miałem bardzo przemęczony organizm i musiałem zrezygnować z czegoś. Najłatwiej było mi porzucić bieganie. Badminton trenuję już 18 lat, a kolarstwo 7 i z racji tego są mi bliższe. Zobaczę jak to będzie w tym sezonie i czy się uda połączyć te dwie dyscypliny razem na wysokim poziomie. Bieganie czy kolarstwo oczywiście wzmacniają mięśnie nóg, kondycja i wydolność się poprawia, ale są też minusy: rower jednak męczy nogi, a w badmintonie potrzebna jest szybkość.

To jak wygląda trening badmintonisty?

Jak w każdej dyscyplinie dzieli się na część techniczną i motoryczną. Ich proporcje są zależne od wielu czynników, między innymi od wieku. Najpierw jest więcej techniki, z czasem co raz więcej stawia się na motorykę. W profesjonalnym badmintonie moim zdaniem aspekt motoryczny jest ważniejszy już od samej techniki. Plan treningowy podzielony jest tak, że kilka treningów poświęcamy motoryce, ćwiczeniom siłowym czy wydolnościowym, pozostałe skupiają się już na technice: powtarzaniu schematów, zagrywek, eliminowaniu słabych stron, doskonaleniu mocnych.

Czego życzyć badmintoniście przed kolejnym sezonem? Połamania rakiety?

Może być połamania rakiety - bardzo ciekawe życzenie. Do tego można dołożyć jeszcze dużo sukcesów, szczęścia i przede wszystkim zdrowia bo w każdym sporcie jest najważniejsze i potrzebne zarówno na treningach jak i w czasie trwania zawodów.

Wyniki Tomka w ubiegłym sezonie:

singiel: 1m. Otwarte Mistrzostwa Bierunia / 1m. VIII Otwarty Turniej Badmintona WOŚP Szczucin / 1m. Turniej Grand Prix Victora Mielec / 1m. XIX Noworoczny Turniej Badmintona o Puchar Burmistrza Pszczyny / 1m. Turniej Badmintona o Puchar Wójta Gminy Pleśna / 1m. III runda Grand Prix TKKF Uklejna Myślenice / 1m. V Memoriał im. Adama Pulchnego / 1m. II runda Grand Prix TKKF Uklejna Myślenice / 1m. Turniej z okazji 35-lecia Badmintona w Powiecie Pszczyńskim / 1m. I runda Grand Prix TKKF Uklejna Myślenice / 1m. Turniej Grand Prix Częstochowy Masters / 1m. I Fame Sport Cup Kraków / 2m. Ogólnopolski Turniej Elity Grand Prix Victora Warszawa

debel/ mikst: 1m. Grand Prix w Grach Podwójnych Jaworzno (z Markiem Tonderą) / 1m. II Runda Grand Prix TKKF UKLEJNA Myślenice (z Przemysławem Tomeckim) / 1m. II Runda Grand Prix TKKF UKLEJNA Myślenice (z Julią Jurek) / 1m. Grand Prix w Grach Podwójnych Jaworzno (z Julią Jurek) / 1m. VIII Otwarty Turniej Badmintona WOŚP Szczucin (z Gosią Płachtą) / 1m. Turniej Grand Prix Victora Mielec (z Gosią Płachtą) / 1m. Turniej Badhopman Tour Czechy (z Julią Jurek) / 1m. I runda Grand Prix TKKF Uklejna Myślenice (z Przemysławem Tomeckim) / 1m. Turniej Badmintona o Puchar Wójta Gminy Pleśna (z Julią Jurek) / 1m. I runda Grand Prix TKKF Uklejna Myślenice (z Julią Jurek) / 1m. Turniej Grand Prix Częstochowy Masters (z Markiem Tonderą) / 1m. I Fame Sport Cup Kraków gra podwójna (z Przemysławem Tomeckim) / 1m. I Fame Sport Cup Kraków gra mikstowa (z Julią Jurek) / 2m. Otwarte Mistrzostwa Bierunia (z Gosią Płachtą) / 3m. Ogólnopolski Turniej Elity Zamość (z Przemysławem Tomeckim) / 3m. Ogólnopolski Turniej Elity Grand Prix Victora Warszawa (z Przemysławem Tomeckim) / 3m. Ogólnopolski Turniej Elity II Decathlon Częstochowa Cup (z Tomaszem Tomżą)

drużyna: 2m. MDLB I Liga Badmintona „Artengo” (z Julią Jurek i Bartkiem Jurkiem)

W tym sezonie: singiel: 1m. III Fame Sport Cup by Victor / 3m. Yonex Cup TKKF Uklejna Demo Days

debel/ mikst: 1m. III Fame Sport Cup by Victor gra podwójna (z Tomaszem Morawikiem) / 1m. III Fame Sport Cup by Victor gra mikstowa (z Volhą Trakhimik) / 1m. Yonex Cup TKKF Uklejna Demo Days gra mikstowa (z Dominiką Guzik-Płuchowską)

Piotr Ślusarczyk Piotr Ślusarczyk Autor artykułu

Sekretarz redakcji. Niezbędny w funkcjonowaniu tygodnika. Od lat związany z tytułem równie mocno jak z samymi Myślenicami. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczynał od poezji publikując w ramach Grupy Literackiej "Tilia" (HISTORIA, KULTURA, SPORT)