Trwa walka z wścieklizną

Region 23 stycznia 2018 Wydanie 3/2018
Trwa walka z wścieklizną

To pierwszy przypadek wścieklizny w powiecie myślenickim od kilkunastu lat. Gminy Dobczyce i Raciechowice walczą z wirusem. Tablice ostrzegawcze stanęły przy drogach wjazdowych do obszaru zagrożonego. - Mieszkańcy tych rejonów muszą stosować się do kilku zasad - przestrzega lekarz weterynarii

W ubiegłym tygodniu wojewoda wydał rozporządzenia w sprawie zwalczania wścieklizny. To wynik zdarzenia do którego doszło na początku roku w Skrzynce w gminie Dobczyce, gdzie znaleziono martwego lisa. Jak się okazało był zarażony wirusem wścieklizny.

Na terenie powiatów myślenickiego i wielickiego wyznaczono obszar zagrożony wystąpieniem wścieklizny. Za teren zagrożony uznaje się m.in. Niezdów (gm. Dobczyce), Winiary (gm. Gdów), Kunice (gm. Gdów), Fałkowice (gm. Gdów); Stryszawa (gm. Gdów), Kwapinka (gm. Raciechowice), Mierzeń (gm. Raciechowice), Raciechowice, Czasław (gm. Raciechowice), Dobczyce wzdłuż ul. Podlesie, Dębowej, Górskiej, Przedbronie, ul. Kazimierza Wielkiego i dalej ulicami: Rynek, Targową, Mostową do skrzyżowania z droga wojewódzką nr 967 (ul. Zarabie). Wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 967 przez Dobczyce, Dziekanowice (gm. Dobczyce), Niezdów (gm. Dobczyce) do zachodniej granicy administracyjnej miejscowości Winiary.

Czego nie wolno w obszarze zagrożonym?

- zakazuje się wprowadzania zwierząt gospodarskich i domowych na obszary leśne,
- nakazuje się zgłaszać każdy przypadek padnięcia zwierząt domowych.
- zakazuje się polowań zbiorowych na zwierzęta łowne,
- zakazuje się organizowania targów, pokazów, wystaw i konkursów z udziałem zwierząt,
- zakazuje się wywożenia psów i kotów bez zezwolenia właściwego Powiatowego Lekarza Weterynarii,
- zakazuje się przemieszczania zwłok zwierzęcych bez zgody właściwego Powiatowego Lekarza Weterynarii,
- nakazuje się trzymanie psów i kotów pod pełną kontrolą posiadaczy,
- nakazuje się odstrzał sanitarny lisów.

Granice obszaru wyznaczają tablice informacyjne. Na tym terenie prowadzona jest kontrola gospodarstw podczas której służby weterynaryjne sprawdzają m.in. czy właściciele psów zaszczepili swoje zwierzęta przeciwko wściekliźnie. Jeśli ktoś zapomniał - powinien jak najszybciej o to zadbać. To ważne, bowiem kiedy niezaszczepiony pies zetknie się z nosicielem wirusa - nie tylko sam zachoruje, ale może przenieść chorobę na domowników, a to dla ludzi śmiertelnie groźny wirus. Do zarażenia dochodzi zwykle przez pogryzienie przez chore zwierzę, uszkodzoną skórę lub błony śluzowe. Wirus znajduje się w ślinie zwierzęcia.

Jakie objawy powinny wzbudzić niepokój u właścicieli psów i kotów? U psów w pierwszym stadium zarażenie wirusem objawia się zwiększoną agresją, a końcowe stadium to ślinotok. Koty wykazują zmęczenie, są śpiące i apatyczne, a zarażenie przychodzi nagle. Wystąpienie tych objawów to sygnał, aby skontaktować się z weterynarzem.

Rozporządzenie obowiązuje do odwołania. Trzeba jednak pamiętać, że wirus wścieklizny jest odporny zarówno na działanie czynników fizycznych, jak i chemicznych - w tym środków dezynfekcyjnych oraz gnicie. Z tego powodu w rozkładających się zwłokach może pozostawać groźny nawet przez kilka tygodni. W wyższych, powierzchniowych warstwach ziemi jego zakaźne właściwości mogą występować aż 2-3 miesiące. Jeśli w tym czasie nie zostaną wykryte nowe ogniska choroby, sytuacja powinna wrócić do normy.