Trwasz, Stachu, w naszej pamięci

Felieton 26 listopada 2019 Wydanie 44/2019
Trwasz, Stachu, w naszej pamięci
Fot. P. Sadowski

Mija kolejna rocznica śmierci Stacha Cichonia – człowieka który Myślenice, uczniów i „Gazetę Myślenicką” szczodrze obdarzał swoim wielkim sercem, entuzjazmem i miłością do naszej pięknej, beskidzkiej części świata.

Nie ma go z nami fizycznie już od 5 lat, ale trwa w naszej pamięci. Przypomina nam o nim na co dzień fotografia nad biurkiem w redakcji, podczas pracy odzywają się w pamięci jego charakterystyczne powitania, powiedzonka; na zawsze będą się z nim kojarzyły zloty i rajdy na Suchą Polanę i Kudłacze, czerwony przewodnicki sweter, entuzjastyczny głos podczas prowadzenia imprez sportowych i turystycznych, i ten uśmiech… Zawsze był uśmiechnięty, gdy spotykał znajomych.

Brakuje Stacha. Odszedł za wcześnie – patrząc z ludzkiej perspektywy. Mamy nadzieję, że po drugiej stronie życia przygotowuje się już, by oprowadzać myśleniczan po niebieskich połoninach, że spotkamy się kiedyś na zlocie w Domu Ojca.