Trzy mecze i trzy oblicza Dalinu

Trzy mecze i trzy oblicza Dalinu
Kiedy duet Michał Górecki i Michał Wojtan gra dobrze, Dalin wygrywa Fot. Paweł Biela

Trzy mecze i trzy rożne oblicza pokazał Dalin Myślenice na początku IV-ligowych rozgrywek sezonu 2018/19. Podopieczni Roberta Orłowskiego zaczęli na „szóstkę”, potem mocno spuścili z tonu w środowym meczu z głównym rywalem do 1. miejsca w grupie Jutrzenką Giebułtów, by po 3 dniach ponownie zaprezentować się jak jeden z faworytów całych rozgrywek

Dalin Myślenice - Orzeł Ryczów 6:0 (4:0) 1:0 J. Górecki 11, 2:0 O. Górecki 13, 3:0 J. Górecki 20, 4:0 M. Górecki 45, 5:0 J. Górecki 71, 6:0 Wojtan 90
Dalin: Szuba - Tokarz (78 Żółkłoś), Pilch, Stelmach, Senderski - O. Mistarz (81 Jagła), O. Górecki (66 Biel), Wojtan, Kawula - J. Górecki (81 Topa ), M. Górecki

Jutrzenka Giebułtów - Dalin Myślenice 4:0 (1:0) 1:0 Bizoń 14 (k.), 2:0 Stec 65, 3:0 Romuzga 75, 4:0 Dunaj 79
Dalin: Szuba - Tokarz (80 Żółkłoś), Pilch, Stelmach (60 Kałat), Senderski - Jagła, O. Górecki (65 Biel), Wojtan, Kawula, J. Górecki - M. Górecki

Dalin Myślenice - Beskid Andrychów 3:1 (3:1) 1:0 M. Górecki 12, 2:0 Senderski 20, 3:0 J. Górecki 42, 3:1 Łożniak 44
Dalin Myślenice: Szuba - Żółkłoś (80 Tokarz), Pilch, Jagła, Senderski - O. Górecki (66 Biel), Wojtan, Kałat, Kawula - J. Górecki, M. Górecki (81 Stelmach)

W meczu z Orłem Ryczów trudno się do myśleniczan o cokolwiek przyczepić. To był taki zespół jaki chcielibyśmy oglądać zawsze. Atakujący z rozmachem i skutecznie. Trzymający mecz w garści właściwie od pierwszych do ostatnich minut. Zaledwie 20 minut potrzebowali dalinowcy, aby rozstrzygnąć losy tego spotkania. Szczególnie zaimponował zdobywca hattricka Jakub Górecki, ale zespół jako całość funkcjonował jak dobrze naoliwiona maszyna. Był to bardzo dobry do oglądania mecz, chociaż Orzeł Ryczów do potentatów w tych rozgrywkach nie należy.

Tym większy szok przeżyć mógł kibic biało-zielonych oglądając wyjazdowe spotkanie z Jutrzenką Giebułtów. Oczywiście Jutrzenka już przed sezonem była uznawana za zespół, który może w tej edycji rozgrywek zamieszać, ale chyba nikt się nie spodziewał takiego pogromu. Nawet biorąc pod uwagę to, że w poprzednich sezonach Dalin z Giebułtowa nie wywoził punktów. To był klasyczny przykład meczu, gdzie jednej drużynie wychodzi wszystko, a drugiej kompletnie nic. Dalin mógł przegrać nawet wyżej niż czterema bramkami.

W ostatnią sobotę ponownie zobaczyliśmy kandydatów do awansu w dobrej formie. Ponownie Dalin dosyć szybko objął prowadzenie i wydawało się, że mecz może zakończyć się wynikiem zbliżonym do tego z Orłem Ryczów. Być może nawet tak by się stało, gdyby nie czerwona kartka dla Michała Wojtana, który w zapalczywości trochę za ostro zaatakował stykową piłkę z bramkarzem Beskidu i dostał drugą żółtą kartkę. Wtedy goście zwietrzyli swoją szansę, a Dalin nastawił się na kontrataki.

Mieli swoje szanse piłkarze z Andrychowa, ale mieli również i to chyba lepsze myśleniczanie. Swój dorobek strzelecki mógł poprawić Michał Górecki, Andrzej Biel, czy Oliwier Górecki. Ozdobą meczy była bramka z rzutu wolnego Przemysława Senderskiego, kilka kapitalnych interwencji miał Marek Szuba, a i Bartosz Jagła zaprezentował się jako mocny punkt zespołu. Dalinowi należą się szczególne pochwały za to jak drużyna zareagowała w momencie gdy musiała grać w osłabieniu.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).